Wygoda wcale nie musi oznaczać czegoś brzydkiego lub tego, że jesteśmy zaniedbane

1

Wiesz jak to jest, coś może być przepiękne i możesz wyglądać w tym jak milion dolarów, ale sama nie do końca będziesz dobrze się w tym czuła. Czy mimo to założysz to na siebie? Niby my kobiety możemy wiele znieść i jeszcze więcej poświęcić, byleby tylko się podobać i wyróżniać na tle konkurentek. Czy to prawda? Myślę, że po części tak, bo w końcu każda z nas chce być postrzeganą za piękną i stylową, ale z drugiej strony, w pewnym momencie życia ten pogląd nieco się zmienia. Zwłaszcza wtedy, kiedy zostajemy mamami lub mamy partnerów z wieloletnim stażem. Pojęcie atrakcyjności kompletnie zmienia swoje pojęcie, a my same zaczynamy zwracać uwagę i starać się w zupełnie innych kierunkach. Oczywiście, nadal chcemy się podobać i czuć dobrze we własnej skórze, ale to już wygląda trochę inaczej niż dawniej. Jakby ten pęd za atrakcyjnością nieco zwolnił, stał się dojrzalszy i bardziej rozważny. Macie podobne odczucie? Bardziej cieszymy się, kiedy np nasz partner/narzeczony/mąż po wielu latach związku zauważy drobną zmianę fryzury czy nowy manicure. Właśnie to ma dla większości większą wartość niż przypadkowy komplement usłyszany na ulicy. Podobnie jest w przypadku mam – nie zawsze jest czas aby się wystroić, a o ułożeniu włosów czy założeniu wysokich obcasów czasem w ogóle można pomarzyć. Co wtedy? Zapuszczamy się jak typowe kury domowe? Nie! Przyzwyczajamy się do tego i znajdujemy przeróżne patenty, aby mimo to, w nieco inny sposób, dobrze i pięknie czuć się ze sobą. Bo nie wiem jak wy, ale ja kompletnie nie wierzę w te wszystkie piękne zdjęcia wystrojonych mam, które zawsze wyglądają jak milion dolarów, mają nienaganną fryzurę, świeżo zrobiony makijaż czy obcasy, w których nawet modelki na wybiegu nie dałyby rady. Z doświadczenia wiem, że przy życiu z dzieckiem, niekiedy najlepszą opcją jest wygodna fryzura, leginsy i za duży sweter. A samopoczucie poprawić sobie można zadbanym makijażem czy zakupem nowych perfum. Strojenie się czeka już na specjalną okazję, a wśród codzienności staramy się po prostu wygodne funkcjonować i dobrze ze sobą czuć. Myślę, że potwierdzicie moją tezę?

Dla przykładu… lato już nas opuszcza, zaraz nadejdzie jesień – nie panikuję z tego powodu, znajduję w tym pozytywy. Jednym z nich jest moja miłość do ogromnych wełnianych swetrów, które właśnie w obecnej sytuacji (będąc zabieganą mamą plus dodatkowo w ciąży) sprawdzają się idealnie. Dobrze się w nich czuje i ze spokojem pomagają mi wygodnie funkcjonować podczas dnia. Czyli mam upieczone dwie pieczenie na jednym ogniu – wygoda przede wszystkim. I pamiętajcie, że wygoda wcale nie musi oznaczać coś brzydkiego lub to, że jesteśmy zaniedbane. Jak odchowamy dzieci to dopiero sobie odbijemy. :)

213 96 7 4 5 10

Mam na sobie: Sweter – Mosquito | Bluzka – Romwe | Leginsy – Zara | Buty – Papilion | Torebka – Monashe
Pola ma na sobie: Bluza – Mosquito | Leginsy – F&F | Buty – Emel (Catleya) | Opaska – UL&Ka

17

RELATED POSTS

19 komentarzy

  1. Odpowiedz

    Kasia

    Wrz 19, 2016

    Ładnemu we wszystkim ładnie 😘 Wyglądasz perfekcyjnie jak zawsze!

  2. Odpowiedz

    Asia

    Wrz 19, 2016

    Piekne zdjęcia, ale wybacz te buty i te legginsy nijak mają się do góry. Coś okropnego 😱

    • Odpowiedz

      Kasia

      Wrz 19, 2016

      Tu popieram, jesteś bardzo ładną dziewczyną….. Ale ten miks nie do końca jest trafiony ;)

      • Odpowiedz

        salusiowo

        Wrz 19, 2016

        Niestety się zgodzę… góra rewelacja!
        A buty wywal; )

        • Odpowiedz

          Emilia

          Wrz 20, 2016

          Buty to sprawa indywidualna. Mam takie same i nie wstydzę się w nich chodzić. Komuś mogą się podobać jakieś nike czy adidas które dla jeszcze innej osoby mogą wydać się obciachowe. Ważne, aby umieć słuchać siebie i swoich potrzeb oraz dobrze się czuć w danej rzeczy. Gdyby każdy patrzył na to co powie ktoś inny na dany temat, w tym przypadku buty, to każdy chodziłby w czymś podobnym… Trochę pewności siebie i odwagi :)

  3. Odpowiedz

    Paulina

    Wrz 19, 2016

    Jak zwykle mądry post i przepiękne zdjęcia! Ja aktualnie dopiero czekam aż ktoś zamieszka w moim brzuchu, ale jestem pewna, że gdy ktoś już tam będzie cofnę się również do wcześniejszych postów, bo wszystkie są moi m zdaniem wartościowe :)

  4. Odpowiedz

    Emilia

    Wrz 19, 2016

    Ooooooo Angela rewelacja. Szczęka opada! Wyglądasz rewelacyjnie. Buty świetne, sama mam podobne, ale siwe i są świetne, przyciągają wzrok :) Sweter też super, sama jestem w ciąży (17 tydzień), ale też uwielbiam chować się nieco pod takimi milusimi i stylowymi swetrami :) Uwielbiam Twoją stylizację, Pola z resztą też świetnie wygląda! Pozdrawiam gorąco ! ;)

  5. Odpowiedz

    Emilia

    Wrz 19, 2016

    Swoją drogą czy leginsy masz naciągnięte na cały brzuch, czy tylko na podbrzusze? Szukam jakichś, ale nie wiem jak powinny leżeć.

    • Zatrzymując czas
      Odpowiedz

      Zatrzymując czas

      Wrz 19, 2016

      Te akurat są naciągnięte nad pępek – kupowałam je przed ciążą, były z wysokim stanem i super teraz się sprawdzają. Ale jeśli masz leginsy zwykłe, które są naciągane na podbrzusze to polecam pod spód specjalnie ciążowe majtki, które nachodzą na cały brzuch – wtedy będziesz czuła się komfortowo. :)

  6. Odpowiedz

    JeanetteGLoves

    Wrz 19, 2016

    Świetnie wyglądasz, piękny sweter :-)

  7. Odpowiedz

    Justyna

    Wrz 19, 2016

    Podasz link do butów świetna stylizacja

  8. Odpowiedz

    Ana

    Wrz 19, 2016

    Slicznie jak zawsze :)
    Promieniejesz!

    Nie masz jakichs ciuszkow dla mam ktorych chcialabys sie pozbyc?
    Na razie 20sty tydzien ale zakupy teraz dla mnie to koszmar, nic nie mozna dobrac :(((

  9. Odpowiedz

    Ania

    Wrz 19, 2016

    Angelika, proszę redaguj dobrze swoje teksty. Jeśli sama nie jesteś w stanie zatrudnij kogoś do pomocy. Tytuł bardzo razi w oczy. Nie trzeba być polonistą by zauważyć tu straszne błędy.”Wygoda wcale nie musi oznaczać CZEGOŚ brzydkiego, lub TEGO, że jesteśmy zaniedbane”.

    • Odpowiedz

      n

      Wrz 19, 2016

      Wielokrotnie zwracałam uwagę na stronę językową bloga, ale nic w tej kwestii się nie zmienia. Skoro mówisz, ze nie robisz nic na pół gwizdka i chcesz być tak perfekcyjna, to czemu nie zajmiesz się kwestią poprawności językowej? Dziwne, że współpracujesz z takimi markami, pisząc jednocześnie tak nieskładnie…

      • Odpowiedz

        Emilia

        Wrz 20, 2016

        Niektórzy nie mają takiej siły, aby poprawić coś w stylu pisania. Tacy są i już. Ale najlepiej usiąść i wypominać, mimo że samemu nie prowadzi się takiego bloga albo nie ma się żadnych aspiracji. CIeszcie się , że możecie tu zaglądać i że ładnie wszystko wygląda, a jak coś się nie podoba to przecież jest wiele innych „perfekcyjnych” blogów, na które możecie zaglądać bez czepiania sie :) Pozdrawiam

  10. Odpowiedz

    Justyna

    Wrz 19, 2016

    Dziękuję za link :-) super masz córcie ja dopiero miesiąc temu urodziłam córkę i mam też syna 5letniego ;-)

  11. Odpowiedz

    Emilka

    Wrz 20, 2016

    Angeliko, faktycznie tytuł razi w oczy. Twój blog jest na prawdę świetny pod względem jakości zdjęć, ale warto byłoby popracować nad tym, żeby tekst był bez błędów. Dużo przyjemniej by się czytało i byłoby już wtedy perfekcyjnie ;) Może dobrze byłoby znaleźć kogoś, kto przeczytałby chociaż Twoje teksty przed publikacją? Czasem ktoś z boku szybciej wychwyci jakieś drobne błędy językowe niż sam autor tekstu ;)

  12. Odpowiedz

    Lulka

    Wrz 30, 2016

    Zdjęcia piękne…co jedno to lepsze i dlatego lubię tu zaglądać. Cieszę się jednak, że ktoś zwrócił uwagę na tekst, gdyż hmm…czyta sie to opornie. Ja rozumiem, że nie każdy ma „lekkie pióro”. Uczciwie przyznaję, że zaglądam do Ciebie tylko ze względu na zdjęcia, które są kapitalne. Tekst kuleje…

LEAVE A COMMENT