Search here...
TOP
Przyjęcia i okoliczności

Wszystko czarno na białym – Czyli moja tegoroczna propozycja pakowania świątecznych prezentów!

Pakowanie prezentów dla bliskich to chyba jedna z moich ulubionych czynności podczas przygotowań do Świąt – niesamowicie budzi moją kreatywność, relaksuje mnie, potrafi pomóc bardziej wczuć się w klimat Bożego Narodzenia i cieszy bardziej, niż samo odpakowywanie podarunków. Z tego powodu, wprost kocham, niezmiennie co roku przykładać się do roli elfa. Uważam, że oprócz wartościowego środka, warto też zadbać o wartościowe opakowanie – takie od serca i ręcznie tworzone. Nie przepadam za drogą na skróty i za gotowymi torbami prezentowymi, dlatego tak bardzo dbam, aby ludzie na których mi zależy dostali ode mnie coś naprawdę wyjątkowego i starannie przygotowanego.

To już trzeci rok z rzędu, gdy pokazuję Wam mój pomysł na pakowanie świątecznych prezentów. Któraś z Was pamięta? Dwa lata temu królował u mnie naturalny klimat, szary papier, gałązki i sznurek. Rok temu zaszalałam z pastelami i dodatkami. Natomiast tym razem postawiłam wszystko czarno na białym! Zaskoczenie? Dla mnie trochę, zważywszy na moje zamiłowanie do pasteli i kolorów, ale jakoś nie mogłam się oprzeć, aby zrobić coś zupełnie innego niż do tej pory. :)

Tym razem postawiłam na biały i czarny papier, mega minimalistyczny, gruby i bez żadnych wzorów. Wstążki i kokardy również utrzymałam w tych kolorach, ale z małą nutką złotych dodatków. Na jeden ze wstążek pojawił się napis „Merry Christmas”, a na niektórych prezentach zawidniały brokatowe naklejki w kształcie gwiazdek. Aby nie wiało nudną, dodałam też małe bombeczki – z motywem łyżwy czy reniferków.

Taka moja ciekawostka: wykorzystywany przeze mnie papier jest papierem florystycznym. Moim zdaniem taki jest zdecydowanie lepszy do pakowania prezentów niż ten klasyczny cieniutki i śliski, przez którego niekiedy prześwitują rzeczy w środku. Florystyczny mniej się gniecie i lepiej pracuje – taka rada na przyszłość. :)

Każdy z zapakowanych przeze mnie prezentów, wizualnie jest niby utrzymany w tym samym klimacie, ale równocześnie wygląda zupełnie inaczej – żaden motyw się nie powiela. Uważam, że całość wyszła pięknie, nowocześnie i bardzo świątecznie (ahh ta skromność).

Pamiętajcie, że nie musicie być mistrzami pakowania. Nie musicie mieć zdolności plastycznych i technicznych, aby stworzyć coś naprawdę pięknego. Na prezentach może być widoczna taśma czy lekkie zagniecenie przy niewymiarowych opakowaniach – nikt Was za to nie zlinczuje. Pamiętajcie, że liczą się chęci, pomysłowość, czas i serce, które w to włożyłyście.

Dziś rano widziałam komentarz na instagramie osoby, która uważa, że opakunek jest nieważny, bo to nie popis motywu przewodniego czy zdolności manualnych, liczy się sam środek i tyle. Ja kompletnie się z tym nie zgodzę. Uważam, że jeśli już dbamy o wartościowe wnętrze to warto też zadbać o walory estetyczne opakowania. Nie wiem jak inni, ale mi zależy aby dać moim bliskim wszystko co najlepsze, najpiękniejsze i przede wszystkim od siebie, ręcznie wykonane. Takie podarunki dla mnie mają większe znaczenie i po prostu posiadają większą szczerość. Wy już same zdecydujcie, jak to odbieracie. :)

Papier i wstążki zamówiłam ponownie u Plastiflora. Naklejki to MeriMeri, a bombeczki F&F Home. ♡

Dajcie znać, jak całość Wam się podoba, a ja tymczasem wracam do dalszego pakowania. :)

«

»

1 KOMENTARZ

  • Avatar
    Kinga

    Jezu, mam dokładnie tak samo jak Ty! Pakowanie prezentów jest super, wiem wtedy że ktoś usiadł i poświęcił swój czas dla mnie, żeby mi było miło. Doceniam to dużo bardziej niż to co jest w środku. A jeszcze jak w środku jest coś ręcznie robionego, od serca to już wgl padam z zachwytu 😍

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

INSTAGRAM @ZATRZYMUJACCZAS