Pamiętacie mój wpis dotyczący wózków? Dokładnie o TEN chodzi. Także moją historię w tym temacie już znacie i wiecie, że bardzo długo korzystaliśmy z dwóch niezależnych „pojazdów” przy tej naszej dwójce. Zawsze miałam tę wygodę, że na spacery czy jakiekolwiek inne wyjścia miałam Mariusza pod ręką i ze spokojem mogliśmy ogarniać dzieciaki właśnie w ten sposób. W końcu przy dzieciach rok po roku na samym początku jest bardzo trudno i wymagająco. Gdy Maks się urodził Pola miała niecałe 14 miesięcy i dość długo nie wyobrażałam sobie sama ich ogarniać gdzieś poza domem. I to właśnie z tego powodu postawiłam na wygodę, na dwa oddzielne wózki i śmiałe sięganie po pomoc ze strony ich taty. Ale zdradzę Wam, że teraz dużo się zmieniło. Nasze dzieci są już coraz większe, coraz więcej rozumieją i coraz lepiej można organizować się z nimi poza domem. W związku z tym zaczęliśmy dzielić się zadaniami i niejednokrotnie wychodzić gdzieś z nimi w pojedynkę. Tylko w pojedynkę z dwoma wózkami byłoby już kiepsko, prawda? Więc w takich momentach przesiedliśmy się na bliźniaczy wózek do naszych zadań specjalnych. I kurczę, muszę Wam napisać, że przekonałam się do tych wózków 2w1, a na początku odpychałam się od nich rękoma i nogami. Aż żałuję, że stało się to tak późno.

Wózek dla rodzeństwa, który stał się naszą alternatywą i odskocznią od dwóch niezależnych spacerówek, to ABC Design Zoom wersja 2017. Mamy go od ponad 3 miesięcy i muszę zdradzić, że spisuje się naprawdę ekstra. Gdy chcę sama wyjść z dziećmi na plac zabaw, do sklepu czy gdziekolwiek indziej, to mogę już to robić bez jakichkolwiek nerwów. Pakuje jedno i drugie i heja! A gdy chcemy wyskoczyć gdzieś wszyscy razem to okazuje się, że taki bliźniaczy zestaw jest również tak samo wygodny i nawet zajmuje mniej miejsca w bagażniku niż dwie oddzielne spacerówki Stokka, które mieliśmy. To naprawdę fajna alternatywa.

Gdybym miała zrezygnować z dwóch oddzielnych wózków dla jednego bliźniaczego, to nie wiem czy bym to zrobiła. Ale to tylko dlatego, że jestem na wygodnej pozycji. Jeśli któraś z Was ma bliźniaki, albo dzieci z tak samo małą różnicą wieku, to zachęcam do tego typu rozwiązania. Uważam, że taki wózek ułatwi życie codzienne i normalne funkcjonowanie poza domem wszystkim rodzicom, którzy muszą w pojedynkę przez większość dnia spędzać czas z dziećmi. Sama przekonałam się obecnie o tym niejednokrotnie. Ale chyba najlepiej jest mieć jedno i drugie i sięgać sobie po to, co aktualnie nam wygodne i potrzebne. Chyba każda podwójna mama by tak chciała, prawda?

Generalnie moim zdaniem bardzo mało jest ładnych i funkcjonalnych wózków bliźniaczych. Z początku bardzo chciałam taki tandem, w którym spacerówki będą usytuowane obok siebie, ale wtedy moja koleżanka, która jest mamą dwóch bliźniaczych dziewczynek, bardzo szybko wybiła mi ten pomysł z głowy. A udowodniła mi to swoim wózkiem w przykładowej Biedronce, w której wprost nie mogła poruszać się między półkami, a przejazd przez drzwi był dosłownie wymierzony na milimetry. Kiepsko trochę… I to właśnie ten powód odwiódł mnie od tego pomysłu i popchnął ku wózkowi z siedziskami jeden za drugim. Moja decyzja padła na ABC Design Zoom. Nie dość, że wózek jest naprawdę ładny, designerski, to jeszcze bardzo funkcjonalny i zwrotny. Wśród wózków bliźniaczych to prawdziwa rzadkość. Ten od pierwszego wejrzenia wpadł mi w oko i dlatego przybliżę Wam co nieco na jego temat.

Całkowita masa wózka to 17,2kg. Dla mnie ten wynik jest naprawdę super! Większość klasycznych, pojedynczych wózków waży ok 12-14kg, a tu mamy pakiet 2w1. W dodatku wózek posiada całą masę udogodnień takich jak: regulowana rączka, zawieszenie kół łożyskowych, hamulec ręczny, podnóżek z regulacją wysokości, pojemny kosz na zakupy i łatwa w czyszczeniu tapicerka.

Ale to nic w porównaniu z jego największą zaletą, która była głównym powodem dlaczego postawiliśmy właśnie na ten model – jest to bogata kombinacja z usadzeniem dzieci. Każde siedzisko możemy zamontować w dobrowolnie wybranym przez nas kierunku. Dzieci mogą jechać przodem lub tyłem do kierunku jazdy, mogą równocześnie patrzeć na siebie lub siedzieć do siebie plecami. W dodatku możemy wersje spacerową połączyć z gondolą. Dla mnie to naprawdę coś! Pola i Maks uwielbiają siedzieć do siebie przodem i robić do siebie śmieszne miny. :)

Wózek posiada dla mnie całą masę zalet, od funkcjonalności po jego design – jest naprawdę ładnie i schludnie wykonany. Występuję w trzech wersjach kolorystycznych: szary, kremowy i granatowy. Z racji tego, że do tej pory wszystkie nasze wózki były szare do podtrzymaliśmy tradycję. Wydaje mi się, że taka tapicerka jest najbardziej praktyczna, do wszystkiego pasuje i nieźle maskuje wszystko, czego nie chcielibyśmy na nim zobaczyć – czyli bród, odciski palców lub resztki dziecięcego jedzenia.

Ale aby nie było, że jest tylko tak idealnie. Tego typu wózek również posiada swoje wady. Nie wiem, jak w przypadku innych wózków bliźniaczych, ale tutaj zdecydowanie czuć zupełnie inny tryb prowadzenia. Wózek nie jest już tak lekki i ultra zwrotny, w końcu wieziemy w nim dwójkę dzieci równocześnie. Także możemy odczuć, że jest ciut ciężej, zwłaszcza na krawężnikach oraz innych tego typu wzniesieniach. Natomiast na wybojach moim zdaniem jest w porządku – braliśmy go w różne miejsca i poruszaliśmy się z nim po różnych terenach i śmiało dawał sobie radę. Także tutaj jest pewne, że wózek prowadzi się zupełnie inaczej niż klasyczny, ale moim zdaniem trzeba się do tego po prostu przyzwyczaić. Pamiętam, że nasza pierwsza przejażdżka nim była dość zabawna, bo odnosiło się wrażenie jakby przesiadło się ze sportowego auta na autobus szkolny. :)

Komfort jazdy dzieci w ABC Design Zoom widzę, że przechodzi bez jakichkolwiek zarzutów. Poza opcją siedzenia w dobrowolnym kierunku, fajne jest również to, że siedzisko spacerówki nie jest kubełkowe, a z pozycji siedzącej możemy dziecko położyć do kompletnej pozycji leżącej – zupełnie na płasko. Pasy są pięciopunktowe, a pałąk możemy odpinać tylko z jednej strony – to bardzo ułatwia wmontowanie i wymontowanie malucha. Czyli totalny luz blues. Spacery są dla nas jak zwykle przyjemnością.

Teraz my, jak i zarówno nasze dzieci, zaprzyjaźniliśmy się z wózkiem bliźniaczym i regularnie z niego korzystamy w zadaniach specjalnych. Ułatwiamy sobie życie na każdej płaszczyźnie jak tylko możemy, bo nie dość, że dzieci same w sobie są tak wymagające to w dodatku wiem, że to wszystko i tak zaraz szybko przeminie – pewnie jeszcze chwila, nie obejrzę się i wózek zostanie wspomnieniem. Sama nie wiem, czy cieszyć się z tego powodu czy płakać. Jak myślicie?

Wózek – ABC Design (zamówiony w Lullababy w Poznaniu)

Mam na sobie: Płaszcz – Mosquito | Spodnie – Zara | Buty – Renee | Szal – Reserved
Pola: Kurtka, spodnie – Zara | Buty – Bobux | Opska – UL&Ka
Maks: Kurtka, spodnie – Reserved | Buty – Zara | Czapka – UL&Ka