Dzieci bardzo wiele zmieniają w naszym życiu, myślę, że to nie podlega w ogóle jakiejkolwiek wątpliwości (pisałam o tym TUTAJ), ale również poza wprowadzaniem zmian, potrafią wiele dać od siebie, wnieść coś do naszego życia. Niekiedy dostrzegamy to od razu, a w innym przypadku odkrywamy dopiero po pewnym czasie. Jedno jest pewne, dzieci to cała moc atrakcji, a także wieczne oczekiwanie nieoczekiwanego. Wraz z narodzinami Poli i Maksa, nie tylko pojawiły się zmiany, ale i pojawiła się również cała masa gratisów, które teraz towarzyszą mi każdego dnia. Chcecie wiedzieć, jakie to są gratisy? Założę się, że większość z was też dostaje „to wszystko” od swoich dzieciaków. :)

5 4

1. Wieczne towarzystwo – bo z dzieckiem nie ma czegoś takiego jak samotność. Ono chętnie dotrzyma ci towarzystwa w kuchni, podczas sprzątania czy „załatwiania” spraw w toalecie. Nie chcesz byś samotna? Zrób sobie dziecko. Tylko szybko. ;)

2. Brak nudy – mówi się, że inteligentni ludzie się nie nudzą. To wychodzi na to, że po zostaniu rodzicami stajemy się wybitnymi mózgowcami. Na nudę po prostu nie ma szans. A może raczej czasu…

3. Mobilizację na pełnych obrotach – najwyższych. Zawsze i wszędzie, nawet jeśli ci się nie chce. Fajny motywator, prawda?

4. Mokre chusteczki – odkryjesz, że są one najlepsze do… wszystkiego.

5. Resztki jedzenia – dziecko dba nie tylko o to, abyś nie poparzyła się gorącym jedzeniem, ale także, abyś zawsze miała coś na później (najlepiej w formie jego resztek z talerza lub żołądka tuż na swoich ubraniach).

6. Mega wrażliwość – zaczniesz zauważać nawet kiepskie reklamy ze szczeniaczkami i dziećmi. Będziesz płakać i… płakać. Cecha wrażliwości znacznie się wzmocni. Wzruszenie z każdym kolejnym rokiem będzie coraz intensywniejsze.

7. Cierpliwość i rozdrażnienie w jednym – odkryjesz, że te dwie cechy mogą istnieć tuż obok siebie. Najpierw cierpliwie czekasz, aby później nieźle się wkurzyć.

8. Darmową naukę śpiewu i aktorstwa – od chwili zostania mamą, twoje występy przestaną się ograniczać tylko do prysznica. Na 100%!

9. Nadprogramowe kilogramy – dostajesz je w pakiecie już w ciąży. Później bardzo często zaprzyjaźniają się z tobą tak bardzo, że postanawiają zostać na dłużej. Taki tam gratisik.

10. Większe torby – bez wymówek będziesz mogła kupować kolejne torebki. W końcu dziecko potrzebuje TYLE ważnych rzeczy, a w starych już nie ma miejsca lub dodatkowych kieszonek na wypasie. Na „pampersy” oczywiście.

11. Wyostrzony zmysł – uaktywnia się on głównie, kiedy w domu panuje mega cisza. To jakiś znak, że może się dziać coś naprawdę nieoczekiwanego i złego!

12. Nowy wystrój wnętrz – Pablo Picasso wymięka! A takiego Feng Shui nie znajdziesz nigdzie indziej.

13. Dobrą wymówkę – Twoja waga jest chyba inna niż wcześniej? Daj spokój, dopiero co urodziłam… Dlaczego się spóźniłaś? To nie moja wina, dziecko akurat obrzygało mi się tuż przed samym wyjściem. Wyobrażasz sobie?! Musiałam je przebrać! A dlaczego znów wydajesz kasę? To nie dla mnie, to dla dziecka. I tak dalej… Bo wszystko to „wina” dziecka. :)

14. Lepsze miejsca parkingowe – tuż przy wejściach do galerii handlowych czy urzędów. Teraz nie będziesz musiała godzinami szukać luki, do której będziesz machać 10 razy kierownicą aby się zmieścić. Oszczędzisz sobie tym samym czasu i siary przed innymi kierowcami.

15. Najszczersze komplementy – nie ważne czy właśnie się obudziłaś, jesteś w niezbyt urodziwej maseczce na twarzy czy czujesz się po całym dniu jak „kupa”. Dla dziecka zawsze będziesz najpiękniejsza na świecie. Nie dlatego, że czegoś od ciebie chce, ani nie dlatego, że jego zdanie nie jest obiektywne, bo jest małe i się nie zna… wcale.

2 1 3 7 6

Te wszystkie gratisy dostałam od moich dzieci. Mam dziwne przeczucie, że bardzo podobne sprezentowały ci twoje. :)