Odkąd tylko zostałam mamą to na każdym kroku wyjątkowo podkreślałam i zachęcałam inne kobiety, aby w natłoku codziennych obowiązków i opieki nad dzieckiem nie zapominały o samych sobie. Wiecie, aby były takimi zorganizowanymi i stylowymi mami z prawdziwego zdarzenia. I wszystko byłoby super gdyby nie ponad pół roczna weryfikacja z Polą u boku. Teraz pojęcie stylowa mama nabrało dla mnie zupełnie innego znaczenia. A jakiego? Na pewno nie chodzi o to, aby być zawsze odpicowaną w sukienkę, pełny makijaż czy szpilki. Bycie stylową mamą to raczej bycie uśmiechniętą, zorganizowaną i po prostu zadbaną kobietą, która ma prawo do gorszego dnia czy pokazania się w dresie. Z mojej obserwacji również wynikło, że na ulicach jest coraz mniej zaniedbanych mam. Praktycznie nie spotykam ich wcale. Wręcz przeciwnie, nawet jeśli widzę kobietę w dresie, z torbą pełną zakupów i dwójką dzieci zawieszonych gdzieś na szyi, to dostrzegam takie pozytywne drobiazgi, jakimi są zrobione paznokcie, schludnie ułożone włosy czy chociażby delikatny makijaż. I to właśnie te drobnostki sprawiają, że jesteśmy naprawdę stylowymi i prawdziwie zorganizowanymi mamami. Bo pomimo tylu obowiązków i zajęć potrafimy znaleźć małe przyjemności tylko dla siebie, tak aby podkreślić, że oprócz mamami jesteśmy również kobietami. Tu bez znaczenia czy zawsze „zrobionymi” czy w wygodnym dresie. Każda na swój sposób jest stylowa i o to właśnie chodzi w tym wszystkim.

Taki przykład na mnie, dziś w zupełnie zwyczajnym wydaniu. Czyli w luźnej sukience, płaskich butach i podkręconych włosach. Bo tak niewiele potrzeba aby tak dobrze się czuć. :)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Kurtka – SheIn | Sukienka – Mosquito | Buty – Stili | Torba – Morini