Smoczkowe dylematy, dać czy nie dać? Oto jest pytanie! + Konkurs z nowością od Lovi

Nadal, w sumie dla większości, temat smoczków to dość drażliwy, uciążliwy i wstydliwy temat. Korzystać z nich czy nie? Ratować się, czy jak? W końcu tyle się słyszy o zaburzeniu odruchu naturalnego ssania, krzywym zgryzie, próchnicy czy +3 latkach, które nie potrafią odstawić tego wstręciucha. No cóż, to się zdarza, tego nie da się ukryć, ale…

1

… nie dajmy się zwariować. Może dla niektórych jestem dość osobą o dość kontrowersyjnych poglądach (tak jak pisałam np o karmieniu, o TUTAJ) przez to, że do wielu spraw wychowawczych podchodzę zbyt luźno. Znajdą się też osoby, które zarzucają mi, że prowadzę wpływowego bloga i piszę o takich rzeczach, a później ktoś bierze ze mnie przykład, a kompletnie nie powinien. Cóż, nie będę pisała wam ściem, nie będę chwaliła np karmienia piersią, skoro sama krótko to robiłam, bo naprawdę tego nie potrafiłam i nie lubiłam. Nie będę mówiła abyście unikały smoczków, bo to zło wcielone, skoro sama po te smoczki sięgam. Każdy ma swój rozum i robi to co uważa za słuszne. Nie bądźmy jak pieski, które biegają i słuchają się tylko jednej osoby. Każdy ma własne dziecko i to on za nie decyduje i wychowuje najlepiej jak potrafi. Ja tu piszę o moich doświadczeniach i refleksjach z macierzyństwa, nie zachęcam abyście robiły wszystko to samo. Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jeśli mama „zatka” swoje dziecko smokiem, to jest już gorsza lub chce źle dla swojego dziecka, niż ta matka, która tego nie robi? Oczywiście, że nie! Nie jest gorsza nic, a nic, nawet jeśli jest szkalowana przez inne matki. Czasem to właśnie matka matce jest wilkiem i przez to wszystko żyjemy pod presją. A szkoda. Dlatego napiszę to wprost (chyba pierwszy raz na tym blogu padną takie słowa) – MAM TO W DUPIE, co pomyśli o mnie ktoś inny i co mi zarzuci, ponieważ to ja wychowuje swoje dzieci – z dużym naciskiem na słowo „swoje”. To tak aby sprawa była jasna jak słońce. :)

Powracając do sedna sprawy. Wypytujecie, jak to jest w przypadku Poli i Maksa. Czy te smoczki nam towarzyszą, jak często po nie sięgamy, czy uważamy to za wstyd i tak dalej. Może zacznę od samego początku…

2

Pamiętam gdy pakowałam torbę do szpitala na porodówkę, jeszcze przed narodzinami Poli. Taka świeżynka, jeszcze zupełnie nie doświadczona mama, wsadziłam do niej jeden smoczek, który brałam już jako ostateczność ostateczności. Wtedy byłam pod ogromnym wpływem innych matek i dałam sobie wmówić, że smoczek to najgorsze zło wcielone na świecie (oczywiście zaraz po mleku modyfikowanym). I tak wzięłam tego potwora, awaryjnie, a niech sobie będzie pomyślałam. Po dobie, od narodzin Poli, był taki moment, że nie wiedziałam już co robić. Mała kompletnie nie mogła poradzić sobie z moimi sutkami, płakała, bo była głodna lub po prostu potrzebowała bliskości. Ja po tym cesarskim cięciu, wyginałam się z bólem we wszystkie strony, aby jakoś spróbować i nauczyć ją ssać. Nie dałam rady. Z pomocą przyszła mi położna (swoją drogą najlepsza na jaką trafiłam, po dwóch porodach się mną opiekowała) i od razu powiedziała abym się nie denerwowała, bo to jeszcze gorzej wpływa na dziecko. Miała zupełną rację i płaczącą Polę „zatkała” na chwilę naszych smoczkiem. Lekko zgorszona jej radą, posłuchałam i dałam jej ten smoczek. Teraz z perspektywy czasu przyznam, że Pola wyglądała w nim dość komicznie, bo smok zasłaniał jej pół buźki – wtedy jeszcze nie było tych fajnych mini smoczków, które pokazywałam wam w TYM poście. Wysłałam nawet Mariuszowi MMS’a aby zobaczył co się stało. Od razu odpisał – Na co jej ten smoczek?! Tu widać, że inne matki mają wpływ również na ojców. Cóż… Ale co zaskakujące w tej sytuacji, Pola załapała, zassała, uspokoiła się i nauczyła ciumkać. Po podaniu smoczka od razu była poprawa z załapaniem mojej piersi. A mówi się, że on zaburza odruch ssania… jak widać nie w każdym przypadku. Na drugi poród od razu zabrałam ze sobą komplet smoczków, który Mariusz już sam chętnie wrzucił mi do torby. Tacy źli rodzice z nas.

Jak to dziś wygląda? Pola ma ponad 1,5 roku i nadal korzysta ze smoczka. Był taki moment, że kompletnie nie mogła się z nim rozstać (głównie przy ząbkowaniu), ale teraz już powoli staramy się ją odzwyczajać. Bez parcia, subtelnie i zupełnie naturalnie. W dzień prawie wcale z niego nie korzysta, chyba, że jest awantura, gdy jestem sama, a dwójka ryczy mi w niebogłosy. Wtedy nie ukrywam, pomagam sobie smoczkiem, aby na chwile uspokoić sytuację. Pola używa smoka głównie do snu, bo bez niego niestety nie zaśnie, ale jest to na takiej zasadzie, że pójdzie z nim spać, a po 15-20 minutach leży już obok niej. Dla przykładu, możecie zobaczyć, że na zdjęciach poniżej daliśmy jej swobodnie smoczek do ręki, jak widać na żadnym z nich nie widać aby miała go w buzi. I zapewniam was, na niepublikowanych również go nie miała. Po prostu nie chciała, nie czuła takiej potrzeby aby go „zamontować” w dziobie. :)

Maksymilian to póki co dość spore przeciwieństwo Poli, również w kwestii smoczka. W szpitalu, po porodzie dostał go kilka razy, ale po powrocie do domu nie używał go prawie wcale. Swobodnie bez niego zasypiał i w sumie po części cieszyliśmy się, że może nie będzie takiej potrzeby aby z niego korzystał. Później wybiły mu 4 miesiące i powoli zaczęło coś kiełkować w buzi, zaczęły go swędzieć dziąsełka i wszystko uległo zmianie. Ale również bez wariacji, bo niekiedy damy mu smoczek, a on po kilku sekundach go wypluje. Jak się okazuje, dla niego lepszy gryzak niż ten wstręciuch. Zwłaszcza gdy buzia tak mu się śmieje, no aż żal zatykać. Obstawiam, że gdyby nie Pola to Maks nie potrzebował by smoka wcale, a tak podpatruje i chcę coś takiego samego jak ma siostra. I to samo w drugą stronę, gdyby Pola nie widziała smoczka u Maksa to może by szybciej zapomniała o jego istnieniu. Rodzeństwo ma na siebie ogromny wpływ.

3

Podsumowując, do tematu smoczków nic nie mam. Nasze dzieci z nich korzystają (bez wstydu!) i zawsze jakiś awaryjnie w torbie mam schowany. Nie boję się krzywych zgryzów, może byłoby inaczej, gdyby dzieci ssały te wstręciuchy przez większość dnia. A tak nie jest. Jestem zdania, że jeśli robimy coś z głową i w granicach zdrowego rozsądku to będzie dobrze. Trzeba wszystko pilnować i mieć pod kontrolą. Ulżymy tym dzieciom, bo w końcu to dobre uspokajacze, jak i sobie, bo nie będziemy tak bardzo się stresować. A słowa i pytania – On/ona jest już chyba za duża na smoczek? Działają na mnie jak płachta na byka. Nie wiem dlaczego, ale chyba stałam się jakoś bardziej wyrozumiała na wiele życiowych sytuacji. Może dlatego, że jestem mamą, w dodatku dzieci rok po roku, i wiem jakie to cholernie trudne zadanie. Jeśli mamy korzystać z gadżetów, które chociaż odrobinę nam w tym pomogą to dlaczego nie? Ja będę z nich korzystała. I to bez presji i wstydu. Smoczek nie taki wilk straszny, jak go malują.

4 5 6 7 8 9

Podobają wam się smoczki ze zdjęć? Piękne prawda? To oczywiście najnowsza nowość od LOVI, marki, która jest z nami od samego urodzenia tej dwójki. Kolekcja nazywa się Indian Summer i dam wam możliwość zdobycia tych cudów. Do wygrania jest 10 zestawów, które składają się z kubka junior, kapsuły smoczków (6-18m), łańcuszka i torby dla mamy, która jest niedostępna w regularnej sprzedaży. Wersja kolorystyczna oczywiście do wyboru. Wszystko co musicie zrobić aby wziąć udział znajdziecie poniżej.

17553944_1854827971398611_7106005115196318938_n

1. Polubić LOVI Karmienie miłością na facebooku
2. Polubić Zatrzymując czas na facebooku
3. Udostępnić ten post z konkursem na tablicy swojego profilu
4. W komentarzu poniżej odpowiedzieć w max 2-3 zdaniach na pytanie – Czym dla ciebie jest smoczek?
(pamiętaj aby w pole witryny internetowej wkleić link do swojego profilu na facebooku)
* Konkurs trwa do 7 kwietnia do północy. Do 10 kwietnia ogłoszę 10 zwycięzców. Powodzenia! *

10
*ZWYCIĘŻCZYNIE KONKURSU*
– Anna
Sylwia
– Jowi
Iwona
Ewelina
Agnieszka
Marta M.
Julia
Anka
Małgorzata

Gratulację! Wszystkie zwyciężczynie są podlinkowane do swoich profili na facebooku. Teraz skontaktuję się każdą z was poprzez wiadomość prywatną w celu nadania nagrody. :)

28

RELATED POSTS

154 komentarze

  1. Odpowiedz

    Baska

    Mar 30, 2017

    Jest „spokojem, wytchnieniem” i pomimo tego, ze szybko k gładko sie go pozbyliśmy to nie wyobrażam sobie bez niego życia :D

  2. Odpowiedz

    Pamela

    Mar 30, 2017

    Jest naszym NAJWIĘKSZYM ZBAWIWNIEM w wychowaniu naszego małego szkraba:)

  3. Odpowiedz

    Marta

    Mar 30, 2017

    Czym? Dla mnie to sposób na uspianie. Z nim jest po prostu łatwiej. Wszystko jest dla ludzi a jeśli mojemu dziecku sprawia przyjemność, pomaga zasnąć i daje bezpieczeństwo to będę z niego korzystać.

  4. Odpowiedz

    KaHna

    Mar 30, 2017

    Smoczek jest dla mnie ukojeniem od płaczu, radością z (w koncu) przespanych nocy.

  5. Odpowiedz

    Anka

    Mar 30, 2017

    Smoczek jest dla mnie pomocnikiem. Również mam dzieci z niedużą różnicą wieku (20 miesięcy), a dodatkowo często jestem z nimi zupełnie sama. Lubię pomagać sobie i ułatwiać życie gadżetami, dzięki czemu mam więcej czasu dla córek 😁😉

  6. Odpowiedz

    Marta M.

    Mar 30, 2017

    Ach Nasz Drogi Smoczku! Czasem pozwalasz mi wypić ciepłą kawę, innym razem porozmawiać spokojnie przez telefon z dawno niesłyszaną przyjaciółką, zdarza się że i czas na umycie zębów znajdujesz:) Uwielbiamy Cię :)

  7. Odpowiedz

    Klaudia

    Mar 30, 2017

    Smoczek dla mnie jest czymś pięknym i chętnie wymieniam na jeszcze ładniejszy oraz na gorsze dni jest z Nami i troszkę pomaga w opanowaniu sytuacji krytycznej :)

  8. Odpowiedz

    Agnieszka

    Mar 30, 2017

    Dla mnie smoczek, a dla mojego Synka „dada”. Jest pomocą, kiedy trzeba ukoić nerwy, co nie chcą iść w konserwy. Jest przedmiotem szukanym po domu, gdy łzy lecą po kryjomu. Zwykle chowa się pod tapczan i niezły ubaw ma, że go matka nie zauważyła. Jest metodą na uspokojenie i krzyku wyciszenie. Jest kumplem, z którym przyjdzie się rozstać, gdyż dorastaniu trzeba sprostać.

  9. Odpowiedz

    Kinga

    Mar 30, 2017

    Czym jest msoczek dla mnie i mojej córki:
    1.Dla mnie chwile ciszy gdy ta ‚jęczy’ płacze i jest jej źle, odpoczynku gdy zasypia.
    2.Dla niej uspakajacz, prawie jak maskotka bo bez niego nie zaśnie.
    Jest dla nas czymś więcej niż tylko plastikowa rzecz, a co najlepsze szybko sie gubią i trzeba kupować nowe haha

  10. Odpowiedz

    Justyna

    Mar 30, 2017

    Smoczek jest dla nas zbawienny, głównie przy kolkach męczących nas od 5 dnia życia. Na początku Piotruś nie był do niego przekonany, ja też nie bardzo chciałam żeby go chciał. Jednak z czasem chłopak go polubił a mi dał szybszy sposób na chwilę dla siebie. I teraz też nie mam nic przeciwko smoczkiem! Razem ze smoczkiem mini od Lovi dzielnie dajemy radę naszemu 3 miesięcznemu Piotrusiowi😜 Awantury nam nie straszne!

  11. Odpowiedz

    Olka

    Mar 30, 2017

    Nie wyobrażam sobie wychowania mojej córci bez smoczka. Jest on dla nas bardzo ważny podczas uspokojenia Nikoci, gdy jest rozdrażniona lub śpiąc :)

  12. Odpowiedz

    Paulina

    Mar 30, 2017

    Smoczek to etap w życiu dziecka i w życiu rodzica. Taki mały przyjaciel… jest zawsze w pogotowiu, by chwilę ulżyć, pomóc, uspokoić, gdy czasem nic nie działa. Taki etap mija… nawet nie wiadomo kiedy. Zostają wspomnienia, „a przecież był taki malutki/a”. Smoczki pomagają, a na wszystko przychodzi czas, na „wyrośnięcie” ze smoczka też. Córcia nadal, syn już nie… a ja nadal mam po 1, tym wyjątkowym, żeby pamiętać… :)

  13. Odpowiedz

    Martyna

    Mar 30, 2017

    S-spokojnie wypita kawa
    M-moment ciszy w trakcie dnia
    O-odrobina spokoju w trudnym czasie zabkowania
    C-ciumkanie w mrozne spacery
    Z-zasypianie w mgnieniu oka
    E-elementarny atrybut dziecinstwa
    K-kochane dziecko, szczesliwa mama❤

  14. Odpowiedz

    Agnieszka

    Mar 30, 2017

    Smoczek ukojenie zszarganych nerwów :D Naprawde już czasami nawet stawanie na głowie nie pomaga by Jaśnie Królewicz chociaż przez chwile posiedział spokojnie , a ze smoczkiem chociaz 5 minut dobre ;) .Nazywam Go najlepszym przyjacielem , mamy Lovi od urodzenia i tez dawaliśmy w szpitalu za radą Pani położnej ;) Pozdrawiamy z Radkiem

  15. Odpowiedz

    Kasia

    Mar 31, 2017

    Mój syn nie chciał doić smoka ale za to doił cycusia nie przeszkadzało mi to ale były chwile kiedy pragnęłam żeby chciał smoczka żebym mogła no chwilę dłużej pospać ale on poprostu nie chciał ( a ja nakupiłam tyle pięknych smoczków właśnie z lovi) córka natomiast od początku doi smoka i właściwie jest tak że zje i się złości bo jej bardzo leci mleko to daje jej na chwilę smoczek uspokoi się i dojadą dopiero po chwili. Ale śpi ze smoczkiem tzn może nie śpi ale usypia z nim. Dobrze napisałaś to my wychowujemy nasze dzieci i my wiemy co dla nich najlepsze i może przy pierwszym dziecku jesteśmy zestresowane bo to nowa sytuacja ale przy drugim już mądrzejsze o wie doświadczeń. Za duża no smoka 🤔 mój syn ma dwa lata i pije mleko z butli czasami obudzi się w nocy i jeszcze chce mleczko. Zasypia z którymś z nas albo czasem z nami w łóżku bo poprostu tego potrzebuje. A ja jakbym miała możliwości to miałabym w domu nianie elektroniczną, sterylizatory do butelek i wiele wiele innych fajnych gadżetów.
    A czym jest dla nas smoczek jak do tej pory:
    Ukojeniem w płaczu dla córki
    Dojedzonym ciepłym obiadkiem dla mamy
    Usypiaczem
    I nie oszukujmy się piękne są te smoki teraz i cieszą oko.

  16. Odpowiedz

    Anka J.

    Mar 31, 2017

    Dla mnie smoczek jest uspokajającym przyjacielem mojej 13 miesięcznej córeczki Julki. Jest potrzebny od pierwszych dni po porodzie aż do teraz, najbardziej do spania ale także w gorszych momentach i chwilach smutku. Tak więc smoczek nie jest dla nas czymś złym, jest przyjacielem, pomocnikiem, radością, pocieszycielem i …. dodatkiem do każdej stylizacji małej modnisi (bo jest z nami prawie wszędzie) :)

  17. Odpowiedz

    asiula gie

    Mar 31, 2017

    Smoczek to dla mnie ratunek…ratunek, by moje dziecko nie ssało kciuka, który po miesiącu wygląda przerażająco. Gdy przyjdzie właściwy czas, ze smoczkiem można się na spokojnie pożegnać ( kciuka dziecko ma zawsze przy sobie, zatem opcja ta jest znacznie trudniejsza :p ). Zatem smoczkom mówię wielkie „TAK”. Te od LOVI są dodatkowo tak magiczne, że aż zazdroszczę mojemu drugiemu dziecku…(: pozdrawiam!

  18. Odpowiedz

    Martyna

    Mar 31, 2017

    Smoczek jest dla nas jak zbawienie, gdy malutka płacze smoczek daje jej uspokojenie a gdy senność już dopada smoczek w buźkę i nocka ładnie przespana.

  19. Odpowiedz

    Marta

    Mar 31, 2017

    Smoczek jest chwilą spokoju i pomocą przy usypianiu. Na początku tak jak Ty, myślałam, że to „zło”. Jednak z czasem, gdy mojej córeczce lepiej się usypiało z nim, bądź pomagał przy ząbkowaniu uznałam, że nie ma w nim nic złego. Oczywiście starm się go używać z umiarem, córeczka ma 10 miesięcy, więc używamy go do spania (chociaż jak zaśnie i tak go wypluwa) i w sytuacjach kryzysowych. Tak więc dla mnie smoczek jest takim małym pomocnikiem i wytchnienem, gdy malutka ma gorszy czas :)
    https://www.facebook.com/marta.sobida

  20. Odpowiedz

    Marianna

    Mar 31, 2017

    U nas rowniez smoczek to usypiacz,ale i dziwo tylko w dzien. Rzadko kiedy mały ma to w nocy. Wojtek ma 4 miesiące i działamy w ten sposób – smoczek,przytulenie, pieluszka przy główce i dziecko śpi w sekundę :) czasem też gdy już jest marudny ale czekamy bo np za 15 minut kąpiel pomaga przetrwać dziecku w spokoju :)

  21. Odpowiedz

    Natalia H.

    Mar 31, 2017

    SMOCZEK jest dla mnie niezastąpionym „gadżetem „– uspokaja w kilka sekund. Daje ważną potrzebę bezpieczeństwa: ciepła i bliskości, koi płacz, poprawia humor, pomaga zasnąć. Zaspokaja silny instynkt ssania. Ratuje mnie z opresji podczas pobytu poza domem czy to na spacerze czy podróży ;)

  22. Odpowiedz

    Paula

    Mar 31, 2017

    Smoczek to poprostu nasz przyjaciel. Najlepszy od urodzenia;-) lek na całe zło:-) dosłownie…pomaga zasnąć, pomaga w ciężkim nastroju czy przy ząbkowaniu.zaraz minie 1.5roku kiedy jesteśmy nierozłączni:-)

  23. Odpowiedz

    Ewa Glapa

    Mar 31, 2017

    U nas smoczek jest nieodłączną częścią… zabawy. Tak zabawy, Służy nam nie tylko do zasypiania i uspokajania a także do wymachiwania smoczkiem zaczepionym do klipsa, wkładaniu i wyciąganiu z buzi oraz jego rzucaniu gdzie tylko popadnie :) Dodatkowo smoczek u nas jest również… sposobem na ciszę. Kiedy piski sięgają już zenitu a głowa mamy pęka, wtedy smoczek okazuje się zbawienny :)

  24. Odpowiedz

    Kasia

    Mar 31, 2017

    Smoczek jest dla mnie wybawieniem, po prostu. Dobrym przyjacielem rodziny na którym się jeszcze nie zawiodlam. Uspakajacz pierwsza klasa – dzięki nim mogę na spokojnie ogarnac codzienne obowiązki. Poza tym, obecnie smoczki są tak skonstruowane, że nie widzę niczego złego w ich podawaniu.

  25. Odpowiedz

    Kasia

    Mar 31, 2017

    Smoczek jest dla mnie wybawieniem, po prostu. Dobrym przyjacielem rodziny na którym się jeszcze nie zawiodlam. Uspakajacz pierwsza klasa – dzięki nim mogę na spokojnie ogarnac codzienne obowiązki. (Poza tym, obecnie smoczki są tak skonstruowane, że nie widzę niczego złego w ich podawaniu.)

    Dodaję raz jeszcze, bo zapomnialam o linku ☺ wybacz 😛

  26. Odpowiedz

    Kasia

    Mar 31, 2017

    Smoczek towarzyszy nam przy usypianiu. Jak również w gorszych chwilach gdy Tosia miewa humorki- dzięki czemu zyskuje trochę świętego spokoju. 😉

  27. Odpowiedz

    Aneta

    Mar 31, 2017

    Czym jest dla mnie smoczek? Prócz tego że uspokoja moją córeczkę😀 to również uwielbiam buzkę mojego dziecka z smoczkiem,dla mnie wygląd teże ma znaczenie,są takie cudne że nie wyobrażam sobie żeby nie uczestniczyły w życiu mojej córki😍😍😍

  28. Odpowiedz

    Ela

    Mar 31, 2017

    Odpowiedź na pytanie konkursowe zacznę śpiewająco cytując słowa znanej piosenki wykonywanej przez Krystynę Prońko – Smoczek jest dla mnie „lekiem na całe zło i nadzieją na…” przespaną noc. Ten mały czarodziejski przedmiot ma w sobie iście magiczną moc, która sprawia, że Moja Córeczka momentalnie przechodzi z objęć Mamy w ” objęcia Morfeusza” ;) Smoczek, Dydek, Dyduś jest u Nas składowym Zacnej ( żeby nie powiedzieć Świetej ) trójcy- obok pieluszek i butelki, bez których nie ruszamy się z domu :)

  29. Odpowiedz

    Anna

    Mar 31, 2017

    Dla mnie SMOCZEK jest Pewnością w Niepewności mojego dziecka, Radością w jego Smutku oraz Spokojem w jego Niepokoju ☺️💞

  30. Odpowiedz

    Dagmara Linette- Pilch

    Mar 31, 2017

    Dla mojego synka smoczek to coś co go uspokaja daje mu poczucie bezpieczeństwa. Dla mnie to nieoceniona pomoc w usypianiu jak wszystko inne zawodzi. Równocześnie smoczki LOVI są tak piękne, że stanowią również element ubioru, stylu naszego maluszka.

  31. Odpowiedz

    Aneta

    Mar 31, 2017

    Smoczek to po prostu pomocnik mamy oraz przyjaciel dziecka.
    Uspokaja, relaksuje – i mamę i maleństwo :) Przywraca nam obojgu poczucie bezpieczeństwa.
    I co również ważne: Zaspokaja potrzebę ssania – nie tylko związaną z zaspokojeniem głodu.

    Pozdrawiam,
    mama Aleksa <3

  32. Odpowiedz

    Arleta

    Mar 31, 2017

    Smoczek jest niezłym pomocnikiem rodziców i to od wielu, wielu lat. Nie są złem, ani zbrodnią. Trzeba jedynie rozsądnie z nich korzystać, tak jak napisałaś, wówczas przyniosą wiele korzyści :)

    • Odpowiedz

      Arleta

      Mar 31, 2017

      PS Post udostępniłam, ale moje konto na FB jest prywatne, jeśli będzie trzeba to odblokuję na czas konkursu :)

  33. Odpowiedz

    Katarzyna

    Mar 31, 2017

    Smoczek jest dla mnie… małym smokiem! Kiedy mój maluszek zieje ogniem i zalewa się pożarem łez, na pomoc przybywa malutki, uroczy przyjaciel dużej smoczycy Basi. Po dostaniu się do buziaka momentalnie uspokaja swoją towarzyszkę życia i razem latają w krainie zamkowego snu, by porywać nie księżniczki, ale senne przygody :)

  34. Odpowiedz

    Aleksandra

    Mar 31, 2017

    Dla nas smoczek jest wybawieniem od samego początku. Na początku był on potrzebny tak jak u ciebie, mały nie umiał chwycic sutka a ja nie potrafiłam go uspokoić. Piersią (probowalam) karmilam 3 dni, zrezygnowałam. Podałam mleko modyfikowane ale dziecko mialo potrzebę ssania wiec żeby dziecku i nam, rodzicom ulzylo daliśmy smoka :) Teraz gdy Nikodem ma 8 miesięcy i idą nam zeby smoczek jest potrzebny nadal do zasypiania ale głównie jako gryzak :P Moje dziecko nie rozstaje się z nim i nie uważam siebie za wyrodna matkę dając mu go. Sama ssalam palca 10 lat i wszyscy gadają xe przez to dziecko może mieć krzywy zgryz a ja? Mam proste zdrowe zęby. Skoro smoczek ma ulzyc mojemu dziecku to czemu nie :) podsumowujac: smoczek jest dla nas rzeczą niezbędna, wybawicielem i pomocnikiem w trudnych chwilach :) pozdrawiam!

  35. Odpowiedz

    Marta

    Mar 31, 2017

    Ja nakupowałam tyle smoczków… a i tak się nie przydały :D Co do „Mam to w dupie”, przerzuciłam się na to już dawno temu gdy miałam dość „dobrych rad” wokół, czy to od sąsiadki, czy w rodzinie… Koszmar, nie szło słuchać tych pouczeń. Słucham swojej intuicji i jako matka to ja wiem lepiej. Ew. jak ktoś się zaczyna mądrzyć to się pytam czy pożyczyć mu małą na parę dni – wtedy dobre rady się kończą i mądrala się zwija ;)

  36. Odpowiedz

    agnana

    Mar 31, 2017

    Usypia mnie dźwięk rytmicznego cmokania i budzi uśmiech okraszony lekko zniekształconym „mama” wypowiadanym spod smoka z sówką! Smoczek to dla mnie miłość, ciepło i jakaś magiczna delikatność. To przedmiot, w którym zaklęta jest moc i poczucie bezpieczeństwa! – i niech inni mówią co chcą ;p

  37. Odpowiedz

    Anna

    Kwi 1, 2017

    Chyba tka jak u was… U nas to także taka zatykaczka 😂 Moja Antosia ma bardzo silny odruch ssania i gdyby nie smoczek to musiałby cały czas być przy piersi. Dawal nam wytchnienie między kamieniami. A teraz gdy zabkuje widzę że przynosi jej duża ulgę. Do spania obowiązkowy. Po za tym słodko wygląda z smoczkiem lovi! Ulubione od początku. Kubek 360 także.

  38. Odpowiedz

    Agata

    Kwi 1, 2017

    Moja mala nie akceptuje smoczkow, a dalabym wszystko za to by je polubila😂😂

  39. Odpowiedz

    Sylwia

    Kwi 1, 2017

    Smoczek – ukojenie i dla mnie i dla córeczki. Ratunek,gdy córcia jest rozdrazniona, gdy nie może zasnąć. Ratunek również wtedy kiedy nie ma mnie obok, kiedy muszę wyjść na chwilę z domu i musi zostać z kimś innym. Smoczek w buzi malucha to również słodkie dźwięki przy zasypianiu:) Smoczek to ratunek w trudnych chwilach – badania,szczepienia,zabiegi kosmetyczne,których dzieci nie lubią. Smoczek – niezastąpiony przedmiot każdego maluszka:)

  40. Odpowiedz

    Joanna

    Kwi 1, 2017

    Smoczek dla Lusi był pierwszym przyjacielem-
    A dla mamusi cyca -wielkim wybawicielem.
    To dzięki niemu Lusia nie płakała
    I choć chwilę wytchnienia mamusi dawała.
    W ząbkowaniu też nam ekipa smoczków bardzo pomogła
    I nigdy w potrzebie nas nie zawiodła.

  41. Odpowiedz

    Patrycja

    Kwi 1, 2017

    Czym jest dla mnie smoczek ? Jest dla mnie oazą spokoju. Uspakajaczem, chwilą oddechu kiedy synek ma zły humor. Ale też niekiedy jest powodem do zmartwień, bo jak się zgubi – to byłoby bardzo ciężko ! ;-)

  42. Odpowiedz

    Katarzyna

    Kwi 1, 2017

    Smoczek hmmm nieziemska zatyczka niepozadanych odglosow dziecka i najlepszy przyjaciel mojego syna

  43. Odpowiedz

    Katarzyna

    Kwi 1, 2017

    Nieziemska zatyczka niepożądanych odglosow i najlepszy przyjaciel mojego syna…..

  44. Odpowiedz

    Sylwia

    Kwi 1, 2017

    Dla mnie smoczek to ratunek i chwila wytchnienia. Wtedy kiedy mama nie może to smoczek jest z maluchem i daje mu poczucie bezpieczeństwa☺

  45. Odpowiedz

    Agata

    Kwi 1, 2017

    Smoczek jest naszym najlepszym lekarstwem na łzy i spokojny długi sen. Jest napełniony piękną magią, która wyzwala uśmiech na twarzy dziecka jak tylko go zobaczy. ;)

  46. Odpowiedz

    Anna

    Kwi 1, 2017

    Co prawda synek ma 8 dni ale to właśnie smoczki były ratunkiem i wybawieniem podczas uspakajania małego w szpitalu. Niestety 4 dnia musieliśmy mieć naswietlanie lampą z powodu żółtaczki i to właśnie smoczki ratowały nas przed wierceniem się i płaczem :)

  47. Odpowiedz

    Sylwia

    Kwi 1, 2017

    Smoczek jest to nasze domowe niuniu które ciagle ucieka małej Wiktori i chowa się pod kanapa albo w pudełku z zabawkami. A wiktoria w każdym niuniu robi zabkiem dziurkę aby mama kupila nowego smoka oczywiscie od urodzenia tylko Lovi.

  48. Odpowiedz

    Arleta

    Kwi 1, 2017

    smoczek jest dla nas chwila ciszy i ukojenia. maluszek się uspokaja i mama staje się rowiez spokojniejsza. a spokojana mama to szczęśliwe dziecko więc smoczek mamy zawsze pod reka☺

  49. Odpowiedz

    Sylwia

    Kwi 1, 2017

    Smoczek jest naszym domowym niuniu ktore ciagle chowa się pod kanapą albo w pudelku z zabawkami. A mała wiktoria złości się bo zgubiła przyjaciela. Nasze niuniu ciagle ma wygryziona dziurkę małym zabkiem aby mama mogła kupić nowego smoka oczywiscie zawsze z Lovi.

  50. Odpowiedz

    JOWI

    Kwi 1, 2017

    Smoczek dla nas to bohater, co z pomocą przyjdzie, zatem, kiedy snu przychodzi pora, (łzy i płacz to dla nas zmora) – znaleźć trzeba bohatera i przytulić – to też trzeba. Gdy bohater uspokoi, Maluch wcale się nie boi. Wtedy w słodki sen wpadamy, by następny dzień był cały wypełniony przygodami, a noc – wspaniałymi snami.

  51. Odpowiedz

    JOWI

    Kwi 1, 2017

    Smoczek dla nas to bohater, co z pomocą przyjdzie, zatem, kiedy snu przychodzi pora, (łzy i płacz to dla nas zmora) – znaleźć trzeba bohatera i przytulić – to też trzeba. Gdy bohater uspokoi, Maluch wcale się nie boi. Wtedy w słodki sen wpadamy, by następny dzień był cały wypełniony przygodami, a noc – wspaniałymi snami.

  52. Odpowiedz

    Anna

    Kwi 1, 2017

    Smoczek – Cuuuudowny wynalazek 👶 Jak trzeba to uśpi , jak dzieje się coś złego to uspokoi czasem nawet dziąsełka podrapie i zagoii.

  53. Odpowiedz

    Natalia

    Kwi 1, 2017

    Smoczek dla nas to chwila na przygotowanie mleka córeczce :) Ale również wspaniała nauka wkładania do buzi przez córke :)

  54. Odpowiedz

    Ewelina

    Kwi 1, 2017

    Dla nas smoczek to ,,masz przyjaciel”- Tosia nie odstepuje go na krok. Jest wytchnieniem, gdy ciężko zasnąć. Uspokaja, nie wyobrażam sobie usypiania bez smoczka. Poza nim jedynym dźwiękiem który uspokaja Tosie jest dźwięk laktatora- już mamy nagrany na telefon:)

  55. Odpowiedz

    Małgorzata

    Kwi 1, 2017

    Dla mnie smoczek jest chwilą wytchnienia, spokoju i poniekąd radości. Radości bo gdy widzę jak moja córeczka po podaniu jej smoczka uspokaja się, nie męczy się płacząc czy denerwując to naprawdę się cieszę. Smoczek dla nas obu jest taką małą oazą spokoju :)

  56. Odpowiedz

    Agata

    Kwi 1, 2017

    M – możliwość zaspokojenia silnego a zarazem naturalnego odruchu ssania mojego bąbelka.
    O – ogromne szczęście widząc stpokój na twarzy maleństwa.
    K – korzystny wpływ na rozwój maluszka, bez płaczu, a z poczuciem bezpieczeństwa.

    • Odpowiedz

      Agata

      Kwi 1, 2017

      M – możliwość zaspokojenia silnego a zarazem naturalnego odruchu ssania mojego bąbelka.
      O – ogromne szczęście widząc stpokój na twarzy maleństwa.
      K – korzystny wpływ na rozwój maluszka, bez płaczu, a z poczuciem bezpieczeństwa.

  57. Odpowiedz

    Dominika Jedlińska

    Kwi 1, 2017

    Smoczek dla mnie to uspokajacz dla mojej córeczki działa na nią kojąco przed snem i pomaga jej zasnąć :)

  58. Odpowiedz

    Iwona

    Kwi 1, 2017

    Moniuś jest przede wszystkim Iguni powiernikiem, gdy zaraz po przebudzeniu opowiada mu swoje bajkowe sny. Ale ma oparcie w nim również w tych gorszych momentach, gdy sam przytulasek mamy nie wystarczy.

  59. Odpowiedz

    Katarzyna

    Kwi 1, 2017

    Smoczek jest dla nas przyjacielem, który uspokoi w potrzebie, działa jak kołysanka na dobranoc oraz jest wspaniałą zabawką, która najlepiej potrafi latać ;)

  60. Odpowiedz

    izis

    Kwi 1, 2017

    Smoczek to dla mnie możliwość! Możliwość opiekowania się wnuczką bez stresu dla malucha z silną potrzebą ssania i możliwość dania mojej córce wolnego dnia lub wieczoru (też bez jej stresu!).

  61. Odpowiedz

    Dominika

    Kwi 1, 2017

    Smoczki w niektórych wypadkach sa zbawieniem dla rodzica, gdyż dzieci miewają kolki, są często rozdrażnienie lub maja swoje humorki, a właśnie smoczki zbawiennie działają i uspokajają nasze pociechy które mimo że sa najedzone, mają sucho i są wyspane, krzyczą i zanosza się płaczem. Sama pakując torbę, tak jak Pani opisująca swoją przygodę z „cumelkiem” zabrałam do szpitala komplet smoczków, który okazał się mimo sprzeciwu ludzi i rodziny przydatnym gadżetem i nie żałuję. Syn dostaje go na uspokojenie lub do zaśnięcia, córka starsza również miała smoczek i nic jej sie nie stalo ani z ząbkami ani ze zgryzem, a przyszedł taki czas kiedy sama odrzuciła swój „tumel” i ma syna tez przyjdzie i taka pora😊😊

  62. Odpowiedz

    Milena

    Kwi 1, 2017

    Moje dzieciątko w drodze ale myślę ze smoczek dla mnie jest pomocą we wszystkim. W chwilach kryzys, ale takze zastąpienie piersi oraz niezłą zabawką :) ma wiele zastosowań ;) buziaki:)

  63. Odpowiedz

    Milena

    Kwi 1, 2017

    Moje dzieciątko w drodze ale myślę ze smoczek dla mnie jest pomocą we wszystkim. W chwilach kryzysu ale takze zastąpieniem piersi oraz niezłą zabawką :) ma wiele zastosowań ;) buziaki:)

  64. Odpowiedz

    Diana

    Kwi 1, 2017

    Smoczek zasnąć daje mi
    Moje dziecko smacznie śni
    Gdy marudzi uspokoi
    Kazdy płacz wnet ukoi :-)

  65. Odpowiedz

    Aga

    Kwi 1, 2017

    Moje objęcia i smoczek Lovi – najlepszy duet na ukojenie nieprzyjemnych emocji i kołysanie do snu.

  66. Odpowiedz

    AsiaM.

    Kwi 1, 2017

    Smoczek dla mnie jest bardzo dobrym „usypiaczem”, „pocieszaczem”, „wyciszaczem” i „uspokajaczem”. Uwaga!! Bardzo szybko można uznać go jako regulator głośności naszego malucha. 👶😊 Smoczek= DOBRY PRZYJACIEL☺

  67. Odpowiedz

    Dona

    Kwi 1, 2017

    Ja uwielbiam dziecko ze smoczkiem w buzi (jedna mamy lubią brudne dzieci a ja ze smokiem). Dziecko ze smoczkiem w ustach jest takie słodkie i do zacałowania, a to, że dodatkowo smoczek ma „moc” uspokajania i usypiania to tylko działa na jego korzyść.

  68. Odpowiedz

    Kasia

    Kwi 1, 2017

    Smoczek uratowal mnie w szpitalu, kiedy moj 3 dniowy synek musial być naświetlany. Serce sie krajało jak maluch płakał- miał bardzo silną potrzebę ssania. Uratował nas smoczek. Synek teraz ma 7 tyg i smok do zasypiania musi byc :)

  69. Odpowiedz

    Zuza

    Kwi 1, 2017

    Smoczek jest przyjacielem i sprzymierzeńcem, ale nie mojej blisko 5-miesięcznej córeczki, lecz… moim. Ratuje mnie z opresji zawsze wtedy, gdy robi się nerwowo, a sytuacja nie pozwala na zastosowanie innych uspokajaczy w postaci przytulenia lub cyca – czyli najczęściej podczas jazdy samochodem albo spaceru. Żeby było zabawniej, moja córa nigdy nie zadowala się jednym smokiem – musi mieć dwa, żeby jeden ciumkać, a drugi miętosić paluchami ;)

  70. Odpowiedz

    Anonim

    Kwi 2, 2017

    S – super
    M – mały
    O – odjazdowy
    C – często
    Z – zgubiony
    E – element
    K – kolorowy
    Coś małego, czasem niezbędnego dla mamy wolności i dziecka radości :-)

  71. Odpowiedz

    Magda

    Kwi 2, 2017

    S – super
    M – mały
    O – odjazdowy
    C – często
    Z – zgubiony
    E – element
    K – kolorowy
    Smoczek – gadżet mały, doskonały, dla mamy wolności i dziecka radości :-)

  72. Odpowiedz

    Alicja

    Kwi 2, 2017

    Smoczek to dla mnie jedna z ważniejszych rzeczy o jakiej myślałam pakujące torbę do szpitala. Yo 5 minut wytchnienia, przerwa na kawę i doskonała pomoc przy usypianiu. Synek ma już 7 miesięcy i nie wyobrażam sobie naszego wspólnego życia bez tego małego dydka zawsze pod ręką :)

  73. Odpowiedz

    Natalia M

    Kwi 2, 2017

    Dla mnie i dla mojego synka smoczek jest niczym mama – lekiem na całe zło :)
    Jest ukojeniem bólu, smutku, pomocą w zmęczeniu, usypiaczem, po prostu przyjacielem, który zawsze jest obok i przybędzie z pomocą.
    To zdecydowanie ułatwienie życia całej rodziny :)

  74. Odpowiedz

    Aleksandra

    Kwi 2, 2017

    Smoczek taki mały gadżet a daje tyle radości i mamie i dziecku. Jest świetnym przyjcielem, uspokajaczem i usypiaczem w jednym. Daje spokój i ukojenie zarówno mamie jak i dziecku. NOBLA DLA KOGOŚ KTO GO WYMYŚLIŁ…

  75. Odpowiedz

    Justyna

    Kwi 2, 2017

    Smoczek jest naszym uspokajaczem od samego początku, chociaż zabierając go do szpitala miałam wątpliwości i strach w oczach bo nie można dziecku podawać soka w naszym szpitalu…jednak na całe szczęście zabrałam go i to była najlepsza decyzja :) Pomaga sie uspokoić mojej małej łobuzicy szczególnie kiedy męczą ją wychodzące zęby :) Jest zdecydowanie moim przyjacielem kiedy nie mogę dać sobie rady z płaczem mojej księżniczki albo gdy trzeba iść spać :)

  76. Odpowiedz

    Agnieszka

    Kwi 2, 2017

    Smoczek jest naszym przyjacielem w złe dni, w czasie podróży i w chwili gdy mama ma chęć na chwilę oddechu :) smoczek towarzyszy nam każdego dnia od kiedy mały skończył 3 mc, dopiero wtedy tak bardzo zaczął go potrzebować

  77. Odpowiedz

    Dagmara

    Kwi 2, 2017

    Smoczek to był początek mojej radości z bycia mamą,pierwsze tygodnie bez smoczka wspominam bardzo źle :( synek też bardzo się męczył,wyplyw pokarmu był ogromny a on potrzebował bardzo ssania. Dzięki smoczkowi: oboje mniej się denerwujemy,lepiej śpimy,mamy więcej energii do zabawy i nauki nowych umiejętności i tak zwyczajnie jesteśmy szczęśliwi,oboje! Moje wcześniejsze przekonania na temat smoczków odeszły w niepamięć i nie żałuję,że podałam smoczek :)

  78. Odpowiedz

    Ewa

    Kwi 2, 2017

    Dla nas smoczek jest pomocą przy usypianiu Mani i sposobem na jej usamodzielnienie(oderwanie od mamy i pójście na spacer z tatą). Dodatkowo jest elementem stroju, dlatego wybieramy smoczki kolorowe w tonacji pasujące do ubranka:) i mamy ich kilka.

  79. Odpowiedz

    Kraolina

    Kwi 2, 2017

    Smoczek jest dla mnie ulubioną rzeczą z wyprawki dziecka. Smoczki są piękne i kolorowe , a przy tym są wybawieniem na każdy płacz dziecka. Smoczek Lovi jest w naszym domu jak przyjaciel dziecka , cudowny i niezastąpiony. A Lovi to jedna z nielicznych firm która ma wspaniałe smoczki :)

  80. Odpowiedz

    Dominika

    Kwi 2, 2017

    Dagna ma 3 tygodnie i usilnie próbuję przekonać ją do smoczka, by móc mieć choć 5 minut dla siebie i nie robić za duży chodzący smoczek. Póki co rezultaty marne, bo smoczek w buzi jest max 10 sekund i niestety szukanie dużego smoka ;) może taki ładny bardziej pasowałby małej księżniczce…

  81. Odpowiedz

    Magda

    Kwi 2, 2017

    Smoczek jest dla mnie dydusiem mojej córeczki, jej najlepszym przyjacielem, uspokajaczem, oznaką czasu na sen, i pomocą gdy ubieramy czapeczkę :)

  82. Odpowiedz

    Ania

    Kwi 2, 2017

    Smoczek to podstawowa rzecz, która znalazła się w torbie przygotowanej do porodu. Jak wiadomo zaraz po porodzie nie ma jeszcze wystarczająco dużo pokarmu, więc aby uspokoić dzieciątko pisałam smoczka. Oczywiście u nas goszczą tylko smoczki lovi, są sprawdzone i najlepsze!A firma lovi wyszła na przeciwko nowo nagrodzonych dzieci produkując smoczek 0-2miesiąca, leciutki i z mniejszą tarczką. Dodam również, że smoczki lovi nie zaburzają odruchu ssania! Są bezpieczne ale i bardzo przydatne! Przetestowałam to na dwójce dzieci i polecam każdej przyszłej mamie, aby spakowała do szpitalnej torby!

  83. Odpowiedz

    Joanna

    Kwi 2, 2017

    Smoczek jest dla mnie… genialnym wspomnieniem z dzieciństwa – jedną z pierwszych rzeczy, które pamiętam, jest bowiem „wymiana barterowa” ze Świętym Mikołajem – cała kolekcja smoczków za prezenty :) Może gdyby moją podejrzliwość wzbudził fakt, że Mikołaj miał pomalowane paznokcie, byłabym wtedy twardszym negocjatorem :D W każdym razie w kwestii smoczków uważam, że „nie taki diabeł straszny”, a poza tym Boże Narodzenie jest co rok, więc zawsze można z dzieckiem postąpić tak, jak zrobili to moi Rodzice lata temu – sposobem!

  84. Odpowiedz

    Iwona

    Kwi 2, 2017

    Dla mnie smoczek jest tym, co daje radość i spokoj mojej córce, gdy ramiona mamy są niewystarczające oraz pięknym uzupelnieniem stroju- córeczka ma zbyt krotkie włoski na spinki, a kolorystyka smoczkow Lovi pozwala na idealne dopasowanie do ubranka, będąc ksiezniczkowym dodatkiem.

  85. Odpowiedz

    Kinga

    Kwi 2, 2017

    Dla nas smoczek jest chwila aby ubrac synka na wyjście na spacer bo nie lubi czapki. A takze jest pierwszym przyjacielem który pomoze zasnac, uspokoic sie a także dac mamie wypic ciepla kawe.

  86. Odpowiedz

    Joanna

    Kwi 2, 2017

    https://www.facebook.com/joanna.nowacka.33

    Czym jest dla mnie smoczek?
    Czasem jest niestety jedynym sposobem na okiełznanie niespełna dwulatka.
    Jest ” pomocą ” w trudnych chwilach, np ząbkowania.
    Jest małym przyjacielem <3

  87. Odpowiedz

    Marysia

    Kwi 2, 2017

    Podobnie jak autorka mam dwójkę szkrabów podobnych do siebie jak diw krople wody i nawet do smoczka mieli odmienne podejście. Synek uważał że jest to największa obrzydliwość świata, a jeśli komuś udało się mu go włożyć do buźki to był najgłośniejszy płacz świata. Dla córci jest to balsam na skołatane nerwy, bolące ząbki, brzuszek i skuteczne rozwiązanie wszystkich bolączek tego jakże okrutnego świata;) no i ma radar aby odnaleźć go nawet w najciemniejszym zakątku świata:)

  88. Odpowiedz

    Karolina Krawczyk

    Kwi 2, 2017

    Smoczek to dla mnie ratunek ale nie przed płaczem, marudzeniem bym miała troszkę spokoju… Ale przed tym by synuś miał prosty zgryz, bo ma cofnięta dolnia warge. A dzieki ssaniu smoka wszystko ladnie sie wyrownuje.

  89. Odpowiedz

    Jola

    Kwi 2, 2017

    Smoczek jest dla mnie „prztyczkiem w nos” – tyle się zarzekałam, że nie, nigdy dziecku nie podam, aż się trafił ssak z wielką potrzebą ssania i… odpuściłam. I niech córeczka korzysta do woli, uspokaja się przy nim, a gdy przyjdzie właściwy czas, to się odsmoczkujemy. A ja już wiem, że nigdy nie powiem „nigdy” i że warto czasem pozostać głuchym na Ciocie Dobre Rady, których jest mnóstwo wokół młodych mam.

  90. Odpowiedz

    Paulina

    Kwi 2, 2017

    Smoczek jest dla mnie czasem ostatnią deską ratunku… A czasem czymś lepszym od papieru w buzi… Jest czymś niezastąpionym… I jeszcze trochę z nami po będzie… Choć już zdarzyło się 2 zgubić :-/

  91. Odpowiedz

    Anna

    Kwi 2, 2017

    Smok! brzmi groźnie, brzmi jakby miał ostre zębiska i czaił się na nas za nogą krzesła w salonie. Smok! dla mnie jednak smoczek to pół ciepłego kubka kawy, czysty stół w jadalni, albo posegregowane pranie, czasem kilka stron książki przeczytane na jednej nodze albo pomalowane oko… smok – cmok :) …a gdy dzieć spokojny to i mama ma lepszy humor, a jak mama ma dobry humor to wszyscy mają dobry humor :))))

  92. Odpowiedz

    Marzena

    Kwi 2, 2017

    13-letni syn i 12-letnia córka korzystali ze smoczka tylko podczas snu i gdy ukończyli 1,5 roku smoczki poszły w odstawkę :-) Obecnie mamy 3 miesięcznego synka Kubusia, któremu podajemy smoczka raczej tylko do spania i czasami do uspokojenia 😉 Zdarza się, że smoczek nagle gdzieś się zawieruszył i była wielka „afera” więc póki co nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez smokusia :)

  93. Odpowiedz

    Ewelina

    Kwi 2, 2017

    Smoczek jest to przyjaciel wyjatkowy- do trudnych zadań zawsze gotowy. Cyca mamy zaatępuje, gdy mamusia odprężenia potrzebuje. Maluszka uspokaja, jest z nim w dzień i w nocy- to mój superbohater zawsze gotowy do pomocy.

  94. Odpowiedz

    kasia

    Kwi 2, 2017

    Smoczek jest fajnym gadżetem i przyjacielem mojego synka:-)

  95. Odpowiedz

    Agnieszka

    Kwi 2, 2017

    Hmm… Dopiero zostanę mamą ale myślę, że dla mnie smoczek jest w rodzaju oazą w której maluszek się uspokaja :-) Jest również ozdobą dziecięcej buźki :-)

  96. Odpowiedz

    Monika

    Kwi 2, 2017

    Dla mnie smoczek, to przede wszystkim impuls do prowadzenia burzliwych dyskusji nad jego koniecznością i do odpowiadania na pytania: „Ona nie jest już za duża na tego smoczka?” lub „No po co jej ten smok?” ;) Nie sięgamy po niego często i nie wali nam się świat gdy gdzieś zaginie. Ale według mojej Córki drzemki z nim jakieś takie przyjemniejsze ;)

  97. Odpowiedz

    Monika

    Kwi 2, 2017

    Dla mnie smoczek, to przede wszystkim impuls do prowadzenia burzliwych dyskusji nad jego koniecznością i do odpowiadania na pytania: „Ona nie jest już za duża na tego smoczka?” lub „No po co jej ten smok?” ;) Nie sięgamy po niego często i nie wali nam się świat gdy gdzieś zaginie. Ale według mojej Córki drzemki z nim jakieś takie przyjemniejsze ;)

  98. Odpowiedz

    ewa

    Kwi 3, 2017

    Dla nas smoczki lovi okazały się cememtem scalającym rodzinę. dwuletni synek bardzo przeżył mój powrót że szpitala z corcią. Synek nie mówi, dlatego nie umiał wyrazić żalu i złości na mnie, za moją nieobecność, nie chciał się do mnie przytulić, odpychał mnie i bardzo płakał, cierpiał od i ja, aż teraz łzy mi płyną jak o to wspominam, a do siostry nie chciał nawet podejść. Dopiero smoczki lovi przełamały napięcie. Dałam synkowi jego lovisia i pokazałam, że siostrzyczka też ma swojego lovisia i będzie od dziś z nami, popatrzył, dotknął jej smoczka i swojego, dotknął swoim smoczkiem jej smoczka uśmiechnął się i przytulił do mnie. Smoczki lovi połączyły brata z siostrą.

  99. Odpowiedz

    Milena

    Kwi 3, 2017

    Oczywiście, jak zapewne większość mam na początku, byłam przeciwna smoczkowi. Ale dziś widzę, iż wielokrotnie uratował mnie przed niejedną nieprzespaną nocą, a szkód wielkich nie spowodował :) Dlaczego? Bo choć syn zaraz skończy dopiero trzy miesiące, to już powoli sam odzwyczaja się od smoczka – służy nam jedynie na spacery. Ot, taki Nasz Spacerowy Smoczek – nieodzowny element ubioru obok czapeczki, bucików i kurteczki :) Pozdrawiam!

  100. Odpowiedz

    Ewelina

    Kwi 3, 2017

    Smoczek to spokojny sen Naszego maluszka. Smoczek Lovi to jego najlepszy przyjaciel, próba zamiany na inny zakończyła się niepowodzeniem ;P

  101. Odpowiedz

    Natalia

    Kwi 3, 2017

    Smoczek jest Spokojem, Minutą ukojenia, Odetchnieniem, Chwilą spokoju, Zbawieniem przy płaczu, Empatią rodzica, Kompanem do spania. Dla każdego rodzica i jego pociechy popularny „dynduś” jest czymś innym i wyjątkowym ,bo tylko oni wiedzą ile radości, spokoju i ukojenia daje maluszkowi i zmęczonym opiekunom :)

  102. Odpowiedz

    Joanna

    Kwi 3, 2017

    Smoczek – zwany przez nas ‚rodziców’ – silikonem, jest niezastąpionym przedmiotem w wyprawce naszego dziecka! Od początku Mała Dama była wybredna i z niewiadomych powodów u podobała sobie tylko jeden ich rodzaj – Lovi. Ja, jako matka bardzo się cieszę z tego powodu, ponieważ wzory tejże marki podobały mi się najbardziej👌. Smoczek, jak i butelka jest z nami od 18 miesięcy💪 niedługo będziemy się z nim żegnać, ale… Ale nie na długo, bo kolejna Dama przyjdzie na świat pod koniec kwietnia!❤️ dlatego prosimy o taki zestaw, bo jak nie jedna, to na pewno druga skorzysta z takiego prezentu!

  103. Odpowiedz

    Ewa

    Kwi 3, 2017

    Mój dwuletni synek bardzo źle zniósł mój powrót ze szpitala z córcią, odtrącił mnie i nie chciał podejść do siostry. Wtedy dałam mu jego lovisia i pokazałam, że siostrzyczka też ma swojego lovisia. Synek dotknął smoczka niuni paluszkiem i swoim smoczkiem i się przytulił do mnie, można powiedzieć, że smoczki lovi stały się cememtem scalającym więzi rodzinne.
    Teraz jest w trzech zdaniach.;)

  104. Odpowiedz

    Patrycja

    Kwi 3, 2017

    Smoczek to dla mnie zbawieniem od kiedy mój synek Marcelek męczy się całymi nocami powodu kolek smoczek pozwala mu spokojnie zasnąć bez płaczu :).

  105. Odpowiedz

    Viola

    Kwi 3, 2017

    Kurcze.nie wygram chyba,bo te moje 3 łobuzy,sami chłopcy nigdy nie chcieli smoczka.Używałam tylko w szpitalu,żeby uspokoić.Wtedy się sprawdzał.Potem ostentacyjnie go wypluwali.Nawet czteromiesieczny Jasio nie chce już.Myślałam nawet żeby coś zmyślić bo ta torba jest super i bardzo chciałabym ją wygrać.Kubek dla Jasia jak znalazł,a smoczek dałabym koleżance w ciąży.No ale cóż .Aha blog czytam,zdjęcia rewelacja.

  106. Odpowiedz

    Violahttps://www.facebook.com/violetta.sumera

    Kwi 3, 2017

    Kurcze,chyba nie wygram,bo te moje 3 łobuzy,sami chłopcy nigdy nie chcieli smoczka.Używałam tylko w szpitalu,żeby uspokoić.Wtedy się sprawdzał.Potem ostentacyjnie go wypluwali.Nawet 4miesięczny Jasio nie chce już..Myślałam nawet żeby coś zmyślić, bo ta torba jest super i bardzo chciałabym ją wygrać.Kubek dla Jasia jak znalazł a smoczek dałabym koleżance w ciąży. No ale cóż,aha blog czytam,zdjęcia rewelacyjne.Pozdrawiam.

  107. Odpowiedz

    Klaudia

    Kwi 3, 2017

    Smoczek jest dla nas zbawieniem wybawco na kiepskie dnia A jest ich pełno. Dziękować za wynalezienie ich😀 bez niego synek wyssał by sobie palca 😉

    • Odpowiedz

      Klaudia

      Kwi 3, 2017

      Smoczek jest dla nas zbawieniem wybawco na kiepskie dni a jest ich sporo dziękować za wynalezienie ich bez niego mój synek. Wyssał by sobie palca😉

  108. Odpowiedz

    Nadine | Macierzyństwo - raz!

    Kwi 3, 2017

    U nas udało się odstawić przed 2 rokiem :)

  109. Odpowiedz

    Patrycja

    Kwi 3, 2017

    Smoczek – po pierwsze primo jest to skuteczny uspokajacz i bardzo często również ‚pomagacz’ przy zasypaniu Skarba! Dodatkowo smoczki LOVI pięknie się prezentują(można powiedzieć, że mogą być taką pierwszą dziecięcą biżuterią:P) i mają w sobie to coś….coś co podczas zasypiania sprawia, że moja Dzidzia nie potrzebuje już bujania. Lovi smoczki idealnie do snu się nadają i dzięki nim moją Córeczkę w słodkie sny utulają :)

  110. Odpowiedz

    Karolina

    Kwi 3, 2017

    Smoczek wbrew wcześniejszym planom dałam Synkowi już drugiego dnia w domu i jest dla mnie symbolem pierwszej samodzielnej decyzji podjętej jako mama, bo w szpitalu to położne w pełni się nami opiekowały i „prowadziły za rękę”. Zapowiedzią tego, że można przeczytać milion podręczników o wychowywaniu dzieci i mieć ułożony w głowie plan, a maluch szybko go zweryfikuje:) Teraz, przy Córeczce smoczek jest już stałym mieszkańcem naszego domu, cichym pomocnikiem mamy i taty, gdy maluszka smutek dopadnie w nocy i złości się w aucie, stojąc na czerwonym świetle:)

  111. Odpowiedz

    Agnieszka

    Kwi 3, 2017

    Jejciu……Jakbym czytała swoją biografię 😉smoczek dla mnie jak dla mnie, ale jestem przekonana, że mojej Tosi zaspokaja potrzebę bezpieczeństwa, ciepła, bliskości, koi i dostarcza miłych wrażeń. Szczególnie jak jej mama realizuje się w pracy 🏰, a Tosia zostaje z nianią w domu 💕👸👩🙈👶

  112. Odpowiedz

    Sylwia

    Kwi 4, 2017

    Smoczek jest jak UDANY ZWIĄZEK. Zaczyna się niepozornie: na początku wątpliwości, czy warto zaczynać. Po przełamaniu lodów PIERWSZY RAZ. Oczywiście pojawia się w naszym życiu co raz częściej, zostaje na noc ☺️… i choć możesz myśleć „co by było gdyby…” to wiesz, razem że znacznie łatwiej na co dzień 😄

  113. Odpowiedz

    Sylwia

    Kwi 4, 2017

    Smoczek jest jak UDANY ZWIĄZEK. Zaczyna się niepozornie: na początku wątpliwości, czy warto zaczynać. Po przełamaniu lodów PIERWSZY RAZ. Oczywiście pojawia się w naszym życiu co raz częściej, zostaje na noc ☺️… i choć możesz myśleć „co by było gdyby…” to wiesz, razem że znacznie łatwiej na co dzień 😄

  114. Odpowiedz

    Ola

    Kwi 4, 2017

    nie wiem ale ten post wydaje mi się jakiś strasznie wymuszony. Tak jakbys na sile go napisała pod ten konkurs i basta.

  115. Odpowiedz

    Lidka

    Kwi 4, 2017

    Smoczek..dla mnie mógłby być, mogłoby go nie być..Ponieważ jednak mój synek jest dla mnie najważniejszy, a smoczek jest dla niego uwyciszaczem’ i ‚uspokajaczemprzed snem nie widzę przeszkód by go używał – o krzywe ząbki pomartwimy się później ;) Smoczki lovi są jedynymi, które toleruje, a ich wygląd sprawia, że mam ochotę je kupować :p

  116. Odpowiedz

    Sylwia

    Kwi 4, 2017

    Smoczek jest dla nas rozdziałem w życiu, po prostu…., bo jego historia zaczyna się, trwa i pewnie kiedyś zakończy – tak jak wszystko 🙂 Traktujemy go jak ułatwienie życia codziennego maluszkowi – naszemu synkowi i nam – rodzicom, bo do tego on właśnie służy, więc po co zaburzać na siłę tę prawdę oraz jak ja to mówię – równowagę w przyrodzie 🙂 Jeżeli zarówno dziecko jak i rodzice korzystają z jego dóbr i zalet – to jest on stworzony dla ” wielkiej i słusznej sprawy „. Tak jest u nas 🙂 LOVI ❤

  117. Odpowiedz

    Mm

    Kwi 4, 2017

    Wychowanie wychowaniem, ale…smoczek odpowiednio dobrany i odpowiednio szybko odstawiony bie powoduje wiekszych szkód. Gorzej jeśli jest źle dobrany lub dziecko używa go zbyt długo i często. Wtedy zaczynają zarabiać stomatolodzy i logopedzi ;)

  118. Odpowiedz

    Karolina

    Kwi 4, 2017

    Smoczek jest dla mnie świetnym sposobem na uspokojenie dziecka jak również sliczna ozdoba maluszka bo każde dziecko ze smokiem wyklada przeslodko.

    • Odpowiedz

      Karolina Cygan

      Kwi 4, 2017

      Smoczek jest wspanialym gadżetem kazdego rodzica i niejednokrotnie ratuje nas w trudnych sytuacjach a jednoczesnie jest sliczna ozdoba każdego maluszka 💖

  119. Odpowiedz

    Karolina Cygan

    Kwi 4, 2017

    Smoczek jest wspanialym gadżetem kazdego rodzica i niejednokrotnie ratuje nas w trudnych sytuacjach a jednoczesnie jest sliczna ozdoba każdego maluszka 💖

  120. Odpowiedz

    Magdalena Rataj

    Kwi 4, 2017

    Smoczek jest dla mnie rzecza pomocna i powiedzialabym, ze niezbedna w wyciszaniu i i czesto tez usypianiu maluszka. A jednak 😊 To chyba jedyne sytuacje, kiedy smoczek pomaga maluszkowi sie wyciszyc i uspokoic przed snem wlasciwym, czy tez dzemka dzienna. My dajemy corci smoczek tylko i wylacznie w tych sytuacjach, a ona bardzo go lubi i wtedy smacznie zasypia 😊 Uwazam, ze smoczek moze byc potrzebny, ale nie koniecznie musi.

    • Odpowiedz

      Magdalena Rataj

      Kwi 4, 2017

      Smoczek jest dla mnie rzecza pomocna i powiedzialabym, ze niezbedna w wyciszaniu i i czesto tez usypianiu maluszka. A jednak 😊 To chyba jedyne sytuacje, kiedy smoczek pomaga maluszkowi sie wyciszyc i uspokoic przed snem wlasciwym, czy tez dzemka dzienna. My dajemy corci smoczek tylko i wylacznie w tych sytuacjach, a ona bardzo go lubi i wtedy smacznie zasypia 😊 Uwazam, ze smoczek moze byc potrzebny, ale nie koniecznie musi.

  121. Odpowiedz

    Monika

    Kwi 4, 2017

    Smoczek jest dla nas spokojem, ukojeniem i czymś nierozerwalnym. Smoczek LOVI to najlepszy przyjaciel naszego synka.

  122. Odpowiedz

    Juustynaa_86

    Kwi 4, 2017

    Smoczus Lovi (bo tylko takich uzywamy) to nasz koleżka. Zaprzyjaźnilismy się od pierwszego dnia życia. Nie wiem czy bez niego dałabym radę bo od samego początku Karolina załapala o co chodzi. Przyznam się, że zawsze z nami był, jest i myślę że jeszcze długo będzie. Jest dla nas ukojeniem, chwilą spokoju i ciszy. Na pewno pomagał w wielu sytuacjach kryzysowych. Myślę, że pomaga nie tylko rodzicom ale i również maluchom.
    P.S. Lovi ciągle mnie zaskakuje nowymi wzorami, dopiero co zakupiłam smoczusie z nowej kolekcji Follow the rabbit, a tu takie cudeńka 😍❤

  123. Odpowiedz

    Monia

    Kwi 4, 2017

    Smoczek to chyba jakiś skoczek. który wyskakuje z chmury gdy na horyzoncie pojawiają się tortury.
    Smoczek to taki mały psotek co lubi chować się do mysiej dziury by narobić dzikiej awantury.
    Smoczek to mały wymoczek co lubi być na bieżąco ze świeża ślinką ciągle się toczącą.
    Smoczek lubi ratować sytuacje i nie liczy przy tym na gromkie owacje.
    Smoczek lubi też wpędzić w zakłopotanie i dać lekko po uszach nie jednej mamie.
    Czy dla mamy czy dla taty a może dla małej małolaty smoczek to i ratunek i gorzki trunek zależy od dnia pory i wieku małej głodomory.
    Czasem mądrość przychodzi późną porą a świat przestaje być taką zmorą gdy smoczek w buzi a dzidzia nie marudzi.
    Życie ze smoczkiem czy bez lepiej sama sobie wybierz.
    Nie słuchaj rady babci, cioci czy innej dobrej wróżki bo pogubisz przy tym życiowe dróżki.
    Czasem lepiej mieć swój smoczkowy świat niż liczyć siwe włosy bez upływu wielu lat.

  124. Odpowiedz

    Marta P.

    Kwi 4, 2017

    Smoczek to specjalne odznaczenie dla zasłużonych członków społeczności roczulaczy-pożeraczy. By dostać się tej elitarnej grupy należy mieć niepohamowany apetyt na niezawodnego pocieszyciela, wykazać się umiejetnościami w egzekwowaniu jego stałej obecności oraz trzymać mocno rękę na pulsie w kwestii trendów mody , bo smoczek od Lovi to pierwszy i ostatni krzyk mody :-).

  125. Odpowiedz

    Katarzyna T

    Kwi 5, 2017

    Idealnie trafione w punkt – to ja wychowuje swoje dzieci!! Panuje niezrozumiały trend wtrącania, pouczania i wywyższania sie. Niejednokrotnie juz spotkałam sie z opinia, ze daje dziecku smoczek bo nie chce mi sie go karmić :o Bo jak ssie to głodny, albo jak raczki w buzi to wcale nie ząbkowanie tylko głód…. ooo zgrozo! Bo to przecież inne mamy lepiej znają potrzeby mojego dziecka, z którym to ja spędzam całe dnie i znam go NAJLEPIEJ.
    Dla mnie skoczek to uspakajacz, Mały ssie przed zaśnięciem, mam wrażenie ze pomaga mu to w wyciszeniu. W pierwszych dniach rownież korzystałam z dobroci smoczka, pokarmu było mało, a skoczek chyba lepszy niz płacz ? Dla mnie napewno! Krzywy zgryz, zęby i co tam jeszcze…. podchodze do wszystkiego racjonalnie i ZDROWO! Bez przesady, jak moje dziecko possie sobie smoczka do zaśnięcia, albo jak ma gorszy dzień to krzywda sie nie stanie.
    Nowa kolekcja od Lovi piekna! Marzenie mieć taki zestaw w domu. Mam nadzieje, ze tym razem sie uda :))) Powodzenia dla wszytskich uczestników zabawy

  126. Odpowiedz

    Partycja

    Kwi 5, 2017

    Smoczek – dziecka przyjacielem oraz mamy wybawieniem:)
    Dzięki niemu usypianie to chwilowe kołysanie.
    I szczepienia dzielnie znosimy, gdy smoczuś ze sobą nosimy.
    A gdy na ząbkowanie się zanosi to smoczek ulgę dziecku przynosi.
    Nie da się ukryć że smoczek to zbawienie dla każdej mamy – dzięki niemu czasem odpoczywamy. I nie czumy wyrzutów z jego używania , bo to również ulga i spokojny sen dla naszego Maleństwa:)

  127. Odpowiedz

    Tomasz

    Kwi 5, 2017

    Smoczek jest dla mnie pomocą jak wiecie, przy nim dziecko uspokoi się najczybciej na świecie, to właśnie on uczy odruchu prawidłowego ssania, że później nie ma problemu z momentem dokarmiania. Smoczek to coś w rodzaju „terapi” która pomaga a nie szkodzi, która także uciążliwości przy ząbkowaniu łagodzi, smoczek to dla mnie objaw zainteresowania i miłości, pozwalający na naukę życia i przyjemności. Smoczek ZATRZYMUJE CZAS i pozwala wyrwać się z nudnej codzienności, dlatego mam nadzieję że taki cudny model u mojego synka zagości, bo smoczek to cudo z którym wiele się dzieje, a najważniejsze że dzięki niemu maluszek nie płacze a ochoczo się śmieje :)

  128. Odpowiedz

    Magdalena

    Kwi 5, 2017

    Smoczek ma niespotykaną moc,
    Pozwala przespać całą noc!
    Przy ząbkowaniu jest zbawienny,
    Dla nas na pewno nie zostanie bezimienny!
    Wierzymy, że to właśnie wasz smoczek
    Potowarzyszy Gabrysiowi, gdy będzie stawiać pierwszy kroczek!

  129. Odpowiedz

    Natalia

    Kwi 6, 2017

    Smoczek…uratował nas jeszcze w szpitalu przy bardzo silnym odruchu ssania, w domku był jedyną możliwością uśpienia Mikiego do 3 miesiąca, a teraz jest jedyną rzeczą jaka sprawia, ze nasz żarłoczek nie je 24godziny na dobe :) Przeszlismy juz przez smoczku 0-2, teraz jesteśmy na etapie 3-6, ale zaraz Mikołajkowi przydały by się smoki 6-18 :)

  130. Odpowiedz

    Etatowy Tatuś

    Kwi 6, 2017

    Smoczek – narzędzie którym się posługuje, gdy maluszek płacze, nic nim nie zmajsterkuje a sam naprawia szkody. Smoczek to ratunek i ukojenie, to przyjemność i rzecz, dzięki której nasz maluszek zasypia, gwarantujący spokój, wytchnienie i ujarzmienie zdenerowania małego łobuza :)
    Smoczek to coś więcej niż tylko cumelek z gumką, dla nas to ostatnia deska ratunku, to pomocnik i wielki PRZYJACIEL który zawsze służy pomocą, który czasem się gubi ale i tak, nie wyobrażamy sobie życia bez niego.

  131. Odpowiedz

    Pamela

    Kwi 6, 2017

    Dla mnie smoczek jest wybawieniem.od stresujacych i meczacych dla dziecka sytuacji. A dla mojej córeczki jest to dalszy etap rozwoju,bo jak wiadomo dziecko już w brzuszku uczy sie umiejętności ssania i od narodzin dalej jest to kształtowane. Dla mojej córeczki jest to najlepszy usypiacz i uspokajacz.

  132. Odpowiedz

    Paulina

    Kwi 6, 2017

    Smoczek jest super sprawa do uspokojenia malucha. Do spania i na spacer. Córka gdy była młodsza uwielbiała smoka. Teraz już ja wystarcza do snu. A używamy smoka firmy Lovi od samego początku 😊

  133. Odpowiedz

    Andżelika

    Kwi 7, 2017

    SMOCZEK to oszukiwacz piersi mamy.
    SMOCZEK to najlepszy uspokajacz w trudnych momentach.
    SMOCZEK jest towarzyszem,ukojeniem przy usypianiu,wstawaniu i podróżowaniu.
    SMOCZEK ostatnio zmienił swą funkcję i służy nam także do gryzienia.
    SMOCZEK to gadżet bardzo potrzebny i w naszym domu jest on niezbędny.

  134. Odpowiedz

    Izabela

    Kwi 7, 2017

    Smoczek jest dla mnie wice mamusią i wynalazkiem wszechczasów, bo gdy nie ma w pobliżu mamusinych rączek, zapachu, dotyku, głosu i co najważniejsze ukochanej piersi z mleczkiem to on zawsze pomoże. Synek się szybciutko uspokaja, przestaje płakać i znowu staje się małym słodziakiem. Smoczek jest także pomocny, gdy maluszek potrzebuje po prostu sobie possać, a ja w tym czasie mogę nawet napić się kawy.

  135. Odpowiedz

    Anna K-a

    Kwi 7, 2017

    Smoczek jest dla mnie najlepszym przyjacielem i pocieszaczem mojej 7 miesięcznej córeczki – jest w stanie skutecznie uspokoić ją kiedy płacze, zająć jej uwagę podczas zmiany pieluszki, złagodzić swędzenie dziąseł podczas ząbkowania, a także wyciszyć do snu! To nieodłączny element dzieciństwa, który stoi na straży spokoju maluszka, a dla rodzica jest praktycznym akcesorium ułatwiającym życia :) O, tak!

  136. Odpowiedz

    MonikaL

    Kwi 7, 2017

    Dla mnie jako mamy trójki uroczych dzieci smoczek jest najważniejszym elementem ekwipunku rodzicielskiego, który w chwilach nudy czy też stresu pozwala w prosty, szybki i przyjemny sposób skutecznie zająć uwagę dziecka, czasem uspokajając, czasem pomagając zasnąć, a innym razem zwyczajnie wyciszając zapłakane maleństwo. To także świetny pomocnik w czasie choroby oraz poskramiacz złości…prawdziwy wybawiciel rodziców w trudnych chwilach!

  137. Odpowiedz

    Michał

    Kwi 7, 2017

    Smoczek jest dla mnie pewniakiem, jednym słowem jak wygrana w lotka! Gdy żona zostawi mnie z małym synkiem, wiem że damy sobie radę we dwóch z małą pomocą. Mam pewność, że maluch w razie płaczu lub tęsknoty za mamą (być może bardziej za źródełkiem mleczka) odnajdzie spokój i przestanie płakać i będziemy mogli dalej cieszyć się swoim męskim towarzystwem. Czy nawet na spacerze synek będzie spokojnie sobie spał lub patrzył ssając spokojnie swojego przyjaciela ‘monia’.

  138. Odpowiedz

    Julia

    Kwi 7, 2017

    Każdy pisze, że smoczek jest uspokajaczem, wybawieniem, i ja z tym się zgadzam jak najbardziej bo Nam też ułatwia ciężkie sytuacje. Smoczek dla Nas jest również piękną ozdobą, uwielbiam smoczki LOVI, ostatnio moja Zoś dostała kolekcje Followe the rabbit- cudowna, teraz marzy się nam Indian summer- idealnie na wakacje! A mama w torbę spakuje wszystkie bambetle ;-) U nas jak smoczek to tylko LOVI inne w ogóle nie wchodzą w grę, bo jest grymaszenie i wypluwanie…

  139. Odpowiedz

    Paulina

    Kwi 7, 2017

    Dla mnie, a właściwie dla mojej córki smoczek jest najlepszym przyjacielem do snu i tylko wtedy go używa. Jednak bez niego obie nie wyobrażamy sobie nocy, tym bardziej że właśnie po 16 miesiącach zakończyłyśmy karmienie piersią, także jesteśmy żywym dowodem na to, że smoczek nie musi zaburzać odruchu ssania – ważne żeby był dobrze dobrany :)

  140. Odpowiedz

    Aleksandra

    Kwi 7, 2017

    Czym jest dla Nas smoczek? Dla mojego synka jedynym przedmiotem który koi ból i cierpienia w trudnych chwilach malucha a dla mamusi idealnym pretekstem aby szybko biec do apteki po nowe kolekcje smoczków Lovi które razem z synkiem uwielbiamy ❤️ Jak widać smoczki Lovi cieszą nie tylko tych najmniejszych klientów 💓

  141. Odpowiedz

    ANDŻELIKA

    Kwi 7, 2017

    Jak po burzy przychodzi słońce
    tak po płaczu córka smoczek dostaje .
    Gdy pojawia się smoczek na horyzoncie to od razu uśmiech na twarzy jej gości,
    wszystkie łezki wysychają i deszcz radości zapowiadają.
    Smoczek zadawala,niesie ukojenie,uspakaja, w buźce córki często gości.
    Łzy nie lecą ,gdy zaboli bo smoczek zawsze uspokoi.
    Dlatego smoczek miękki,silikonowy,kolorowy,odjazdowy taki właśnie mamy.

  142. Odpowiedz

    Justyna

    Kwi 7, 2017

    Smoczek jest najlepszym przyjacielem i nierozłącznym kompanem mojego maluszka podczas pasjonującej przygody, jaką jest życie. Smoczek to niezastąpiony towarzysz mojego maleństwa, który zapewnia mu poczucie komfortu i bezpieczeństwa w trakcie poznawania świata,

  143. Odpowiedz

    MILENA

    Kwi 7, 2017

    Smoczek Lovi – Ja to wiem
    zapewnia spokojny sen.
    A gdy Szkraba straszą stwory,
    złe sny, duchy i potwory,
    smoczek tarczą co obroni,
    uspokoi i ochroni.
    I odstraszy całe zło,
    smoczek LOVI to jest to!
    A i pierwsze eskapady –
    niebezpieczne to wyprawy,
    co krok można zrobić „bach”,
    co odgoni wtedy strach?
    Smoczek ból przegoni w cień
    by być HAPPY cały dzień! :) :)

  144. Odpowiedz

    MILENA

    Kwi 7, 2017

    Smoczek LOVI Ja to wiem – zapewnia spokojny sen.
    A gdy Szkraba straszą stwory, złe sny duchy i potwory,
    Smoczek tarczą co obroni, uspokoi i ochroni.
    I odstraszy całe zło – smoczek LOVI to jest to!!
    A i pierwsze eskapady – niebezpieczne to wyprawy.
    Co krok można zrobić „bach” – co odgoni wtedy strach?
    Smoczek ból przegoni w cień by być HAPPY cały dzień! :)

  145. Odpowiedz

    Ilona

    Kwi 7, 2017

    Przy pierwszym dziecku nawet zbytnio nie odczułam jego niechęci do smoczka. Jednak przy drugim dziecku smoczek okazał się jedyną szansą na pogranie ze starszym synem w planszówki, na chwilę przytulenia z mężem, czy przeczytanie kilku stron ciekawej książki. I nie boję się, że kiedyś trzeba będzie go odstawić, każdy z tego wyrasta – wszak nikogo dorosłego ze smoczkiem nie widziałam:)

  146. Odpowiedz

    MILENA

    Kwi 7, 2017

    Smoczek LOVI Ja to wiem – zapewnia spokojny sen.
    A gdy Szkraba straszą stwory, złe sny duchy i potwory,
    Smoczek tarczą co obroni, uspokoi i ochroni.
    I odstraszy całe zło – smoczek LOVI to jest to!!
    A i pierwsze eskapady – niebezpieczne to wyprawy.
    Co krok można zrobić „bach” – co odgoni wtedy strach?
    Smoczek ból przegoni w cień by być HAPPY cały dzień! :)

  147. Odpowiedz

    Patrycja

    Kwi 7, 2017

    Smoczek-u nas znany pod pseudonimem (Super)MONIO, nie jest tylko gadżetem a niezastąpionym bohaterem macierzyństwa o multizdolnościach, który w trudnych chwilach zawsze przybywa z pomocą i jest zawsze niezawodny! Ukoi w smutku, utuli do snu, wyciszy w płaczu, da wytchnienie w bólu, wyładowuje negatywne emocje, ale też jest też świetną zabawką: uczy pierwszych chwytów. Szczególnie przy moim cycoholiku smoczek daje mi też chwilę dla siebie (znów wiem jak smakuje ciepła kawa), a godzinne lulanie skróciło się do kilku minut.

  148. Odpowiedz

    Asia

    Kwi 11, 2017

    Kiedy można spodziewać się wyników? :)

  149. Odpowiedz

    Aska

    Kwi 11, 2017

    Nie możemy doczekać się wyników 😉

LEAVE A COMMENT