Instagram

Stylowa mama

„Skąd czerpiesz tyle siły i radości?”

Lip 23, 2018

Skąd czerpiesz tyle siły i motywacji? Skąd w Tobie tyle radości i wigoru, pomimo tego, że masz dwójkę małych dzieci, etat i dom na głowie? Jak Ty to robisz i jak dajesz ze wszystkim radę? Ja tak nie potrafię…

Nie ma dnia, abym nie znalazła od którejś z Was tego typu wiadomości w swojej skrzynce mailowej czy w szufladce instagrama. Wielokrotnie przecieram oczy ze zdumienia… Bo jak to? Kobieta, czegoś nie potrafi, nie może? Niemożliwe! Nie ma opcji. Ktoś czasem może i ma prawo w Was zwątpić, ale NIGDY przenigdy nie możecie Wy same zwątpić w siebie. No nie możecie i już!

To nie jest tak, że ja wiecznie chodzę szczęśliwa, podskakuje z nóżki na nóżkę, podśpiewuje jak skowronek i mam na wszystko czas czy chęć. Tak się po prostu nie da, bo żaden człowiek nie funkcjonuje w ten sposób. Każdy ma swój lepszy i gorszy czas, każdy ma inny charakter, różny próg motywacyjny i różne poziomy radości – jakkolwiek by to nie brzmiało. Ja w życiu wyznaję pewną zasadę: Żyj dobrze i daj też tak żyć innym. Wiem, oklepane na maxa, ale naprawdę funkcjonuję w ten sposób każdego dnia. Nie oglądam się na innych, chyba, że ktoś mnie motywuje, nie porównuję swoją miarą innych, staram się nie przeżywać złych rzeczy zbyt długo i skupiam się tylko na samych pozytywach – wręcz wyolbrzymiam szczęście. Każdy najmniejszy sukces czy powodzenie celebruje, a każdą potyczkę odkładam na kupkę z innymi potyczkami, aby później z nich wszystkich zrobić drabinę doświadczeń, która zaprowadzi mnie wysoko i tam gdzie będę chciała. Boże, jakie to oklepane się wydaje jak piszę, ale serio tak myślę. Musicie mi uwierzyć na słowo.

Pamiętajcie, kiedy będzie Wam źle, to zawsze będzie Wam się wydawało, że wszyscy ludzie dookoła mają lepiej. Kiedy będziecie się radować to zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie tę radość próbował przygasić. Cały sens jest taki, że między tym wszystkim trzeba znaleźć złoty środek, taki pod siebie. Niestety nie ma do tego instrukcji, tego trzeba próbować każdego dnia.

A wracając już tak do Waszych wiadomości. Pamiętajcie, że blogi, media społecznościowe, piękne i wymuskane zdjęcia to tylko drobny urywek czyjegoś życia, który podglądacie przez dziurkę do klucza. Widzicie tyle, ile ten ktoś chce abyście zobaczyli. Za tym wszystkim też stoją niepowodzenia, zmęczenie, bałagan i gorsze chwile, które przecież lepiej trzymać dla siebie. Najlepiej dzielić się sukcesem, dobrym dniem, czymś głębokim i szczerym. Ja moją szczerość dla Was zamieniam w spiralę pozytywnych emocji, bo szkoda mi przestrzeni na negatywne rzeczy. Pomimo tego, że też mam takie dni, w których muszę się porządnie wypłakać, aby ciśnienie ze mnie uszło. Nie jestem też alfą i omegą, nie umiem wszystkiego i też nie wszystko mi wychodzi, nie na wszystko mam siłę i nie zawsze robię to na co mam ochotę. Mam ludzi, których kocham i na których mogę liczyć, pomimo, że ubolewam nad tym, że w moim życiu nie spotkałam takich osób, których mogłabym nazwać bezwarunkowymi przyjaciółmi (to gdzieś zawsze ciążyło mi na sercu). Otaczam się też dobrobytem na którego ciężko zapracowałam, ale też boję się, że czasem czegoś nie przypilnuję i wszystko zaprzepaszczę. Niby jestem młoda i zdrowa, ale jak człowiek głębiej pogrzebie to aż sam się boi. To takie przykłady, kompletne przeciwieństwa, ale jednak mają miejsce w naszym życiu.

Skąd czerpię tyle siły, radości i motywacji? Może to oklepane (kurcze znowu), ale to wszystko czerpie z życia. Motywacje wysysam ze wszystkiego dookoła, od innych ludzi, z natury, filmów, cudzych powodzeń, albo i najczęściej korzystanego narzędzia: z muzyki – trochę taka niespełniona piosenkarka bez głosu jestem… Mogłabym tak wymieniać długo. Grunt to dostrzegać małe rzeczy w miejscach, które są niepozorne, ale z ogromnym potencjałem – widzieć coś, czego nie widzą inni. Powiedz mi, kiedy ostatni raz założyłaś ulubioną sukienkę, wzięłaś psa i poszłaś na spacer po łące? Tak po prostu, spacerując, rozmyślając i planując, a nie ciągle za czymś goniąc? Kiedy ostatni raz wyszłaś gdzieś sama i zrobiłaś to na co masz ochotę? Tu bez przemyśleń o tym, co powiedzą inni? Czy kiedy ostatni raz puściłaś w domu muzykę i potańczyłaś przed lustrem? Tak po prostu? Ja często tańczę, dla mnie dzień bez tańca jest dniem straconym, nawet jeśli jestem gwiazdą estrady tylko w mojej głowie. Bo wszystko zaczyna się w naszej głowie!

Dziewczyny proszę Was, nie bądźcie w stosunku do siebie tak krytyczne, nie mierzcie innych swoją miarą i nie szukajcie problemów tam gdzie ich nie ma. Niestety wiem, że często to robimy, bo mamy to w naturze, ale możemy temu jakoś pomalutku zaradzić. Jeśli jesteście zdrowe to naprawdę macie wszystko. Jeśli macie rodzinę i dobrych ludzi dookoła siebie to jesteście milionerkami. I może się powtórzę, ale cała reszta leży już w naszych rękach, czy będziemy żyć szczęśliwie czy z wiecznym marudzeniem i niezadowoleniem – niezależnie od statusu. Wykonajcie rachunek sumienia i odpowiedzcie sobie na pytanie: jak chcecie żyć? Czy na końcu swej drogi powiecie: „Kurczę, miałam cholernie dobre życie!” czy może „Mogło być lepiej…”. Ja chcę należeć do tej pierwszej grupy i serdecznie Was do niej zapraszam.

Wiecie co jeszcze zauważyłam? Osoby, które w życiu miały trochę pod górkę, ale w końcu się na nią wgramoliły to później mają łatwiej. Nie dzięki komuś, tylko dzięki samym sobie! Bo nie rozczulają się nad sobą, tylko działają i walczą o lepsze jutro. Ja w życiu nie zawsze miałam łatwo, ale nie rozdrapuje ran, jestem za nie wdzięczna, bo teraz czerpię z nich siłę i radość z życia. Tak po prostu. I jeśli tym postem, zainspiruje chociaż kilka z Was do czerpania tej siły, to dla mnie będzie sukces. Będę to celebrować i wyolbrzymiać tę radość – jak zawsze. Jeśli komuś to przeszkadza? To jego problem, nie mój. Bo pamiętajcie, nie ma nic złego w wyolbrzymianiu swoich powodzeń, talentów, sukcesów i radości. Tak trzeba żyć. Dobrze. Szczerze. W zgodzie ze sobą.

Sukienka, buty – Renee | Kapelusz – Asos 

  • Reply
    sweetdream
    Lip 23, 2018 at 05:39

    Dobrze powiedziane,, super artykuł :)

  • Reply
    Gosia
    Lip 23, 2018 at 10:16

    Jesteś moją inspiracją. Uwielbiam Twój tok myślenia i postrzegania świata. Sama jestem niepoprawną optymistką, a znajomi i rodzina niejednokrotnie próbowali mnie tym stłamsić, że moje wyobrażenie życia nie jest do końca takie jak wygląda naprawdę. Fajnie widzieć, że jest więcej takich ludzi. Od Ciebie nic tylko czerpać inspirację i motywację. Dziękuję Ci za ten wpis <3 <3 <3

    • Zatrzymując czas
      Reply
      Zatrzymując czas
      Lip 23, 2018 at 11:20

      Dziękuje za tyle miłych słów! 😭 Pamiętaj, nigdy nie daj się stłamsić przez kogokolwiek ☝🏻

  • Reply
    Nina
    Lip 23, 2018 at 10:36

    Jest tak jak piszesz. Ja tez czasami się zastanawiam ty masz problemy ? Ty płaczesz? Dlaczego? Przecież masz swoje firmy, rodzine, pieniądze, dom w budowie, zapewniony byt. I ty masz problemy… ale po chwili sobie przypominam ze jesteś tylko człowiekiem i tez masz gorsze dni i ze fb ig to tylko 10% tego co nam pokazujesz

    • Zatrzymując czas
      Reply
      Zatrzymując czas
      Lip 23, 2018 at 11:21

      Każdy człowiek ma jakieś problemy oraz lepsze i gorsze dni. Każdy, bez wyjątku! I jest dokładnie tak jak piszesz. To co widzimy w sieci to pewien % z naszego życia, a nie całość. Nigdy nie powinnismy się tym sugerować, ale podchodzić z dystansem k zrozumieniem. 😊

  • Reply
    Magdalena
    Lip 23, 2018 at 13:08

    Napisałaś ciekawy post na temat z skąd czerpiesz radość i energię. Może on być wzorem dla osób, które szukają motywacji. Motywacji, w której przy odrobinie wiary w siebie oraz radości z małych rzeczy można osiągnąć sukces.Przyznanie się, że i ty czasem płaczesz i masz dość pokazuję, że świat nie jest taki idealny… Każdy ma czasem złe i dobre dni. Tylko wyciągnięcie z nich wniosków albo skupienie się na dobrych rzeczach potrafi dać nam wiarę,że życie może być fajne oraz że można żyć szczęśliwie. Człowiek ma jednak taką naturę, że narzeka i narzekać będzie.. Dla tych polecam pisać krótkie wpisy, które pozwolą na wyrzucenie zbędnych myśli i natłoku pomysłów..
    Warto też spakować walizkę i wyjechać na kilka dni wtedy człowiek wraca ze zdwojoną siła.

  • Reply
    Gosia
    Lip 23, 2018 at 17:52

    Wow, przepięknie wyglądasz! 😍

  • Reply
    Ola
    Lip 23, 2018 at 18:56

    Bardzo dobry post. Ja pamietam ze jak miałaś gorsze chwile tez tu o tym pisałaś, dzieliłas się. Bo każdy je ma ;), grunt żeby iść dalej i tak jak mówisz nie dać się. Mało tego samej sobie lepiej nie dokładać, bo robią to inni wiec czemu czasami jesteśmy dla siebie samych takie krytyczne. Chyba dążymy do jakiegoś wewnętrznego ideału. W tym pędzie zatrzymuje sie na chwile i myśle ze mam wiele, ze właśnie na to zapracowałam. Ze ciagle dążę do tego by mieć lepiej, a zawistne słowa puszczam w niepamięć i idę dalej. Ten rok jest dla mnie pół na pół szczęśliwy i nie… to są te sytuacje gdzie nie jesteś w stanie przewidzieć i nic zrobić, ale trzeba się podnieść i iść dalej. Masz racje ten kto miał trochę pod górkę w życiu, działa i na tym się skupia. Tak trzymaj !!!;) uwielbiam Twoje wpisy, obrazki na instagramie obrazkami ale liczy się treść ;)

  • Reply
    Anonim
    Lip 25, 2018 at 11:18

    Wszystko super pięknie, ale ja nie lubię blogerek, które kłamią. Dlatego przestaje obserwować.

  • Reply
    Tatiana
    Lip 26, 2018 at 08:36

    Trzeba czepać siły z wszystkiego co się da. Wiadomo, nie raz przychodzą takie chwile, które wydaja się, że nie ma z czego czerpać radości, wtedy jeszcze zawsze zostaje „oddycham” :)

  • Reply
    Agata
    Lip 26, 2018 at 08:50

    Super post! Uwielbiam Cię czytać… ❤️
    Jak to się stało, ze przez tyle lat blogowania nie poznałaś jeszcze wartościowych osób aby moc się z kimś zaprzyjaźnić?? Tyle osób Cię obserwuje, nie poczułaś z kimś z internetu jakiejś więzi i chceci rozwoju znajomosci ?

    • Zatrzymując czas
      Reply
      Zatrzymując czas
      Lip 26, 2018 at 11:20

      Poznałam masę wartościowych osób dzięki blogowaniu 💕 Jednak wszystkie osoby, z którymi utrzymuje kontakt mieszkają setki kilometrów ode mnie, wiec te znajomosci opierają się raczej tylko na kontakcie online lub przez telefon. Spotykamy się maksymalnie kilka razy do roku. Jeśli o druga stronę chodzi, to w tym świecie jest tez masa dwulicowych osób, które na żywo są zupełnie inne niż na wykreowanym przez siebie wizerunku blogowym – mam tez wiele uprzedzeń, bo mnóstwo razy zostałam wykorzystana i oszukana. Dlatego jeśli o te prawdzie międzyludzkie relacje chodzi, to raczej skupiam się na ludziach zdała od tego środowiska 😊

  • Reply
    Julia
    Lip 29, 2018 at 21:09

    Kocham Twoją pozytywną energię <3

  • Reply
    Gingerhead Blog
    Lip 30, 2018 at 15:11

    Pięknie wyglądasz w tej sukience :) Sesja piękna a post motywujący :) i tutaj od razu nasuwa mi się na myśl jedno powiedzenia, którego staram się trzymać: „Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia”. Takie proste a jakie prawdziwe :)

Leave a Reply

Instagram