Czy wy też tak macie, że w kółko nie dowierzacie, jak te wasze dzieci szybko rosną? Ja właśnie zdałam sobie sprawę, że ta nasza mała Pola wcale nie jest już taka mała, zwłaszcza gdy położy się obok niej Maksa. To wszystko chyba przez jej drugie urodziny, które już za dwa miesiące. O matko! Nie powiem, kawał fajnej dziewczynki z niej rośnie, bardzo aktywnej, śmiałej i przede wszystkim ciekawskiej świata, ale teraz adekwatnie do jej wieku, mamy jeszcze więcej rodzicielskiej roboty – musimy stale za nią nadążać, zapewniać nowe atrakcje i wrażenia. Teraz przyszło lato, a co za tym idzie, spędzamy jeszcze więcej czasu na świeżym powietrzu, więc i w tej kwestii musieliśmy się wykazać i zorganizować. I wiecie co było takim moim „must havem” dla tej naszej aktywnej Poli? Pierwszy rowerek! Na początku myślałam bardziej o takim z pedałami i daszkiem, do pchania jej (zapewne wiecie o co mi chodzi), ale ostatecznie zdecydowaliśmy się na pierwszy samodzielny rowerek biegowy. Dlaczego? Niech od małego już sama się uczy wybierać ścieżki, którymi chce podążać. :)

Nasz wybór padł na pojazd austriackiej marki Scoot & Ride, który moim zdaniem jest idealnym pierwszym rowerkiem dla dziecka, ale i nie tylko… Dziś go wam trochę bliżej przedstawię.

1

Jeździk Scoot & Ride to nic innego jak rowerek biegowy i hulajnoga w jednym. Dacie wiarę? Na pierwszy rzut oka tego nie widać, ale dalej wam pokażę jakie czary mary tu się dzieją. Póki co skupmy się na funkcji jeźdźika.

Ten rowerek to idealne rozwiązanie dla bardzo aktywnych maluchów. Moim zdaniem świetnie się sprawdzi dla dzieci między 1, a 4 rokiem życia. On naprawdę „rośnie” wraz z jego kierowcą, bo wysokość siedziska można regulować na 3 różne wysokości. Natomiast najlepsze w nim jest też to, że nie ma on skrętnej kierownicy tylko dziecko steruje nim ciężarem swojego ciała – to największy atut dla tych najmniejszych użytkowników, którzy nie mają jeszcze opanowanej skrętności i równowagi.

2 3 4 5 6

Teraz najlepsze! Jeśli rowerek nam się znudzi to za pomocą jednego kliknięcia i przeniesienia kierownicy zmienimy go w hulajnogę. Tu dzieje się ta sama magia co na rowerku – dziecko steruje nią ciężarem swojego ciała, a cała reszta pozostaje bez zmian, tylko, że na stojąco. Jak dla mnie to prawdziwa bomba, bo mamy dwa pojazdy w jednym gadżecie, co pozwoli nam zaoszczędzić miejsce w domu i jego budżet. Podczas zabawy na zewnątrz dziecko w każdej chwili może zmienić formę przejażdżki.

7

Zamawiając Scoot & Ride przez internet obawiałam się trochę jego jakości i tego, czy nie wygnie się jakoś to siedzisko rowerka. Musicie przyznać, że pojazd na pierwszy rzut oka wygląda jakby plastikowo/gumowo. Jak się okazało rama jest wykonana z wytrzymałego polipropylenu, a tylko jego design jest tak skonstruowany aby był jak najbardziej przyjazny dla dziecka. Także moje obawy były zupełnie niepotrzebne. Pola aktywnie testuje Scoot & Ride od 2 miesięcy i kompletnie nic niepokojącego się nie dzieje.

Jeśli o jego specyfikacje i cechy chodzi. Jeźdźik waży tylko 2,8 kg, także przy wnoszeniu go po schodach nie dodamy sobie kolejnych mega ciężkich bagaży. Rowerek posiada wygodne, miękkie, profilowane siedzisko, a hulajnoga antypoślizgowy i szorstki podest. Rama kierownicy jest odporna na ześlizgiwanie się rączek, a koła odporne są na wstrząsy i zabrudzenia. Marka Scoot & Ride dostaje ode mnie za ten produkt 5+. Do 6 blokuje go tylko jeden mały detal – mała gama kolorystyczna. Pojazd występuje w trzech intensywnych kolorach – zielony, niebieski i różowy. A znacie mnie, jakieś pastele by się przydały. :)

8 9

Także jeśli macie maluchy po 1 roku życia i szukacie dla nich pierwszego plenerowego jeźdźika to polecam Scoot & Ride. Teraz z drogi śledzie, bo Pola jedzieeee!

10

Rowerek – Scoot & Ride
Pola ma na sobie: Bluzka – OhShop | Szorty – Little Gold King | Buty – Bartek | Opaska – UL&Ka