Dach nad głową chce mieć chyba każdy człowiek na tym świecie. My właśnie dorobiliśmy się własnego. I to jakiego! Dla nas najpiękniejszego…

Ponownie jesteśmy w temacie budowy domu. Tym razem przyszła pora na pokazanie Wam naszego gotowego dachu, jego obróbki oraz blachodachówki, na którą się zdecydowaliśmy. Z konkretami, informacjami i pod okiem ekspertów – tak jak Wam obiecywałam. Jednak już na starcie muszę przyznać, że w tej kwestii wybór nie zawsze jest taki prosty, jakby mógł się wydawać. Na rynku jest masa dachówek ceramicznych czy betonowych, a także blachodachówek modułowych, konwencjonalnych czy trapezowych… Wiem, że czyta mnie masa kobiet więc dla porównania przedstawię to w kwestii kupowania butów – wyobraźcie sobie, że wchodzicie do sklepu obuwniczego, macie masę szpilek, sandałów, balerinek i botków, wszystkie od najlepszych światowych projektantów, z różnymi profilami i wykończeniami, a Wy możecie kupić tylko jedną jedyną parę, którą będziecie codziennie nosiły przez wiele lat. Na którą się zdecydujecie? No właśnie… I to mniej więcej tak wygląda.

Ja jestem dobrym wzrokowcem, mega estetką i trochę takim detektywem, który robi wywiad i rozeznanie w produkcie, który ma kupić – teraz w szczególności jeśli chodzi o dom. W kwestii dachu zrobiłam to dokładnie i bardzo intensywnie, aż w końcu znalazłam ten ideał. Naszym ideałem, na dach naszego domu stała się blachodachówka Bratex model Savanna. Zaskoczeni?

Po pierwszych zajawkach z montażu naszej blachodachówki padła już masa pytań z Waszej strony. Na moje odpowiedzi, że to nie jest dachówka ceramiczna czy betonowa, a blachodachówka modułowa, wiele z Was było w szoku, że ta przysłowiowa „blacha” może tak ładnie się prezentować. Blachodachówka, który wygląda jak normalna dachówka? Szok! Cóż, od siebie jedynie co mogę dodać – pamiętajcie, że cały świat idzie do przodu, technologie, wykonanie i wiedza ludzi również, a obecna blachodachówka kompletnie różni się od tej, która była robiona 20-30-50 lat temu. Nie można ich do siebie porównywać. W tej kwestii schowałam swoje uprzedzenia do kieszeni, opinie ludzi, które gdzieś tam koło głowy się przeplatały i zainteresowałam się tematem bliżej.

Blachodachówka to pokrycie dachowe wykonane z blachy, z solidną powłoką ochronną i dekoracyjną. Im większa wysokość przetłoczeń, grubość blachy i lepszy jakościowo rodzaj powłoki, tym większa jest jej trwałość. Tutaj nie ma nic skomplikowanego, trzeba trafić w dobre ręce, dobrego producenta i z jeszcze lepszym produktem. Tyle.

Dlaczego w ogóle blachodachówka, a nie zwykła dachówka? Powody są aż cztery:

– Lekkość i niewielka waga
Blachodachówka w porównaniu do dachówki np. betonowej to niebo, a ziemia. Z tego powodu pokrycie dachowe z blachy może być położone nie tylko na nowych, bardzo wytrzymałych więźbach, ale również na tych, które zostały zbudowane nawet wiele lat temu. Pod mniejszą masą drewno więźby mniej pracuje i ma mniejsze obciążenie. Dla mnie to ogromna zaleta.

– Jakość i odporność
Wizualnie niekiedy jest trudno odróżnić blachodachówkę od tradycyjnej dachówki, ale jeśli przyjrzymy się obu bliżej to dostrzeżemy, że różnią się one materiałem, z którego są wyprodukowane. Blachodachówki wytwarza się z blachy stalowej, która po specjalnym wyprofilowaniu jest cynkowana z obu stron, a później dodatkowo pokrywana kilkukrotnie lakierem i powłokami ochronnymi. Dzięki temu produkt końcowy staje się dużo bardziej odporny na korozję, uszkodzenia wywołane czynnikami zewnętrznymi czy słońcem. Pomimo tego, że blacha również pracuje pod wpływem wysokich temperatur.

– Estetyka i wygląd
Mi po prostu podobają się domy z blachodachówką płaska lub blachowymi/trapezowymi wykończeniami, nawet na elewacji. Teraz nawet deweloperzy na szeregowcach czy blokach stosują takie rozwiązania. Wszyscy idą z duchem czasu. Trendy w budowlance istnieją tak samo jak w modzie.

– Cena
Która w przypadku kupna blachy jest znacznie mniej obciążająca. Nie tyczy się to tylko samego produktu, ale i innych kwestii związanych z pokryciem dachu tym materiałem. Należy do nich między innymi więźba, która nie jest tak droga, jak ta pod dachówkę, a także sam montaż, ponieważ ułożenie blachodachówki jest dużo łatwiejsze niż zwykłej dachówki ceramicznej, ponieważ najczęściej występuje ona w dość lekkich arkuszach, które się ze sobą łączy.

Dlaczego nasz wybór padł na Bratex?
Nie ukrywam, że tę markę najpierw odkryłam w kwestii wizualnej. Pewnego dnia, razem z Mariuszem googlowaliśmy różne modele blachodachówek. Wiedzieliśmy, że chcemy znaleźć modułową, płaską, minimalistyczną, a zarazem nowoczesną. I koniecznie w kolorze grafitowym. Model Savanna od razu wpadł nam w oko i bach! Zaczęliśmy czytać opinie i oglądać realizacje dachów innych ludzi, kontaktowaliśmy się z konsultantem i wszystko tak fajnie się potoczyło. Później co się okazało – kilka z Was, moich czytelniczek, również ma dach z Bratexu. To jeszcze bardziej nas utwierdziło, że trafiliśmy w dobre ręce.

Bratex Dachy to firma, która jako producent blachy, działa na rynku od 1991 roku i specjalizuje się w produkcji oraz sprzedaży wysokogatunkowych blach dachowych oraz stalowego systemu rynnowego Struga. Przez lata swojej działalności firma stworzyła rozległą sieć handlową ze swoimi produktami. Obecnie posiada ponad 500 dystrybutorów na polskim rynku, a jej wartością nadrzędną jest wysoka jakość i solidność wykonania blach dachowych. Firma posiada trzy najnowocześniejsze linie produkcyjne wytwarzające klasyczny wzór blachodachówki Bratex Scandinavia ® oraz ultranowoczesny Bratex Savanna ® o zupełnie płaskiej charakterystyce. Produkcja jest na etapie pełnej automatyzacji w oparciu o robo ty przemysłowe, system transportu i pakowania w kaptury rozciągliwe (…) i tego jest znacznie więcej. Zachwycam się i jestem pod ogromnym wrażeniem, bo widać, że tworzą to ludzie z pasją i ogromem wiedzy.

Jak wyglądał transport zamówionej przez nas blachodachówki + dodatków?
Zamówiony przez nas towar do wykonania dachu przyjechał za jednym razem w umówionym wcześniej terminie. Wszystko było na paletach, po wcześniejszych konsultacjach z doradcą, który po otrzymaniu naszego projektu budowlanego idealnie wyliczył, co i ile potrzeba. Całość przyjechała na dzień wcześniej, przed rozpoczęciu prac ekipy dekarskiej.

Jak przygotowaliśmy dach przed rozpoczęciem montażu blachodachówki Savanna?
Więźba została dodatkowo odeskowana (niestety nie każdy to robi), następnie wszystko zostało przykryte papą i tyle. Całą resztą zajęli się monterzy. My mogliśmy tylko się przyglądać i być w podziwie, jak oni luzem wręcz spacerują sobie po tych wysokościach – ja to już bym z pięć razy spadłabym albo miałabym zawał. Wyglądało to między innymi tak:

Skąd mieliśmy ekipę dekarską i na co zwracaliśmy uwagę?
Ekipę mieliśmy z polecenia fachowców, którzy szkolą tego typu ludzi. Specjalizują się oni między innymi w dachówkach, jak i blachodachówkach, a także wykończeniami typu: okna dachowe, rynny, kominy, podbitki itd. Z tego co się orientowałam, działają oni między innymi na terenie całej Wielkopolski, więc gdyby któraś z Was potrzebowała namiary na DOBRYCH fachowców to piszcie – chętnie Wam je podam, bo trafiliśmy w naprawdę dobre ręce. Słowo „dobrych” nie bez znaczenia wyróżniłam. Pamiętajcie, że wszystkich fachowców trzeba sprawdzać – nie każdy dekarz poradzi sobie z blachą i jakimiś jej nowościami czy udoskonaleniami. Uważam, że dach domu jest jak włosy kobiety: może być atutem lub czymś co oszpeci całokształt. Drugiego zdecydowanie bym nie chciała. :)

Jaki mieliśmy wpływ na tworzenie dachu, jak on powstawał i jak długo trwały prace?
Najbardziej w tym wszystkim podobał mi się fakt, że tym razem, praktycznie każdego dnia, mieliśmy wpływ na montaż blachodachówki i wszystkich obróbek. Ogólny montaż całości trwał ok 2 tygodnie, ekipa pracowała od 8:00 do 18:00 i ustalała z nami na bieżąco takie rzeczy jak: szczyty, sposób ułożenia i wykończenia obić więźby, umiejscowienie rynien, obróbka komina czy kominki wentylacyjne. Jeśli coś zostało wykonane, a jednak nam się nie spodobało to mogliśmy to bez stresu zmienić. Często proponowali nam też coś od siebie, a jeśli coś nam wypadło i w dany dzień nie mogliśmy przyjechać na budowę to dostawaliśmy mms’a z efektem prac. Dla nas super! Naprawdę byliśmy zadowoleni z podejścia, że trafiliśmy na ludzi, którzy pracują dla ludzi. Niby banał, sprawa oczywista, ale wcześniej nasłuchałam się tych wszystkich opowieści „majstrów” i inwestorów – uważam, że czasem powinni to wykorzystywać w kabaretach, a nie na placach budowy, gdzie w grę wchodzą ludzkie nerwy, czas i pieniądze.

Im blachodachówka była dłużej montowana, tym bardziej byłam przekonana, że nasza decyzja o wyborze tego modelu była bezbłędna. Całość idealnie wkomponowała się w nasze oczekiwania, gust i klimat domu, którego chcemy stworzyć.

Bratex, model Savanna wyróżnia się na tle konkurencji właśnie tym, czego szukaliśmy – minimalizmem i nowoczesnością. Jest to dokładnie blachodachówka modułowa-płaska. Montuje się ją arkuszami, który każdy waży 4,4kg, ma 1240mm szerokości, 707mm długości i 0,6mm grubości. Montaż takich arkuszy przypomina mi trochę układanie puzzli, ale na jakimś najwyższym levelu-hard na wysokościach. :) Uważam, że ten model pasuje do wszystkich domów w prostym i nowoczesnym klimacie, do dachów dwuspadowych i bez żadnych „przekombinowań” – Savanna już sama w sobie odwala całą robotę. My właśnie pod nią dobraliśmy kolor i styl okien – antracytowe i bez specjalnych wyżłobień czy tekstur.

Co z deszczem, wodą i hałasem?
Bratex zastosował autorskie rozwiązanie Max-Flow, które sprawia, że płaska blachodachówka Savanna posiada najbardziej wydajny rowek retencyjny. Maksymalnej głębokości rowek 5mm zapewnia szczelność, swobodnie odprowadzając nagromadzoną wodę spod blachodachówki. Dodatkowo konstrukcja Anti-Cap pierwszego przetłoczenia, z krawędzią lekko odchyloną na zewnątrz gwarantuje niezaleganie wody opadowej na połaczeniach arkuszy, brak podciągania kapilarnego, brak cofania kropli oraz zapewnia wentylację zakładów poprzecznych. Dzięki temu wszystkiemu unikniemy niepożądanej wilgoci czy grzyba. Także deszcz nam niestraszny, jego krople obijające o dach również – a tyle się nasłuchałam o hałasie w trakcie ulewy. Wydaje mi się, że wszystko zależy od wykonania dachu, profilu, tego czy jest deskowany czy też nie, grubości ocieplenia lub ewentualnego wygłuszenia. Są też okna dachowe, a przecież to przez nie bardziej słychać deszcz niż przez dach i ściany. Ale tutaj już zdam Wam relacje gdy będziemy w tym domu mieszkać.

Przy montażu blachodachówki, musieliśmy też pamiętać o wykończeniach, pomyśle na komin czy umiejscowienie rynien, aby całość była spójna i jednakowo. Dlatego postawiliśmy na dodatki z blachy w jednym kolorze aby dopasować wszystko do Savanny. Po elewacji będziemy wykonywać jeszcze podbitkę więźby, aby zasłonić drewno.

I całość prezentuje się tak:

Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zachwycona! Uważam, że wybór z blachodachówką był trafny, dla nas wręcz idealny. Już nie mogę się doczekać elewacji i podbitki, aby móc zobaczyć, jak będzie prezentować się całość domu. ♡