Search here...
TOP
Podróże małe i duże

Podróż samolotem i wakacje z dzieckiem. Kilka cennych informacji i wskazówek z mojego punktu widzenia.

Pozwólcie, że zanim przejdę do sedna postu, to zacznę od najdziwniejszych zdań, które usłyszałam na temat podróży i wakacji z małym dzieckiem… Zwariowaliście! Takie małe dziecko i w tak daleką podróż? Nigdy w życiu! Wakacje są od odpoczywania, a nie niańczenia dziecka. Tak to jak nigdy się nie zrelaksuje. Tam jest inna flora bakteryjna, a jak coś się stanie dziecku? Nie dacie sobie rady, ja bym nie ryzykowała. Po co taki wyjazd? Dziecko i tak nic nie będzie pamiętało. Ale jesteście odważni, i szaleni równocześnie! Nie ma czegoś takiego jak wakacje z dzieckiem… I szczerze powiedziawszy, mogłabym tak wymieniać znacznie więcej i więcej.

Niektórych te komentarze nie powinny w ogóle dziwić, ale mi jedyne co przychodzi do głowy słysząc takie osoby to… egzorcysta! Tak, egzorcysta, który zrobi coś z tymi opętanymi myślami negatywnie nastawionych ludzi. Dzieci są różne, podejścia rodziców również, tak samo jak wyjazdy. Jeśli ktoś doświadczył gorszego wyjazdu rodzinnego to wcale nie zostaje usprawiedliwiony do zniechęcania i straszenia innych. A jeśli boisz się flory bakteryjnej czy zmiany klimatu to najlepiej zamknij dziecko w klatce, w końcu na każdym rogu czyha niebezpieczeństwo.

Pamiętajcie, podróżowanie i wakacje z dzieckiem, bez znaczenia czy krajowe lub zagraniczne to naprawdę super przygoda. Zachęcam do tego każdego, bez wcześniejszych uprzedzeń i z bardzo pozytywnym nastawieniem. W końcu na własnej skórze najlepiej się przekonacie. My niedawno wróciliśmy z pierwszych zagranicznych Greckich wakacji z Polą i muszę przyznać, że było naprawdę odlotowo! Kilka osób już nam powiedziało, że łamiemy stereotypy podróżowania z maleństwem. Sami również byliśmy pozytywnie zaskoczeni, do tego stopnia, że planujemy kolejny wyjazd – już z dwójką urwisów. Oszaleliśmy? Na pewno! :)

IMG_8051

Zauważyłam, że temat bardzo was interesuje i macie ogrom pytań dotyczący wakacji z dzieckiem. Część z was zdążyła już zabukować wycieczki, a co za tym idzie, pojawiły się pierwsze obawy. Niepotrzebnie! Mam nadzieję, że dzięki mnie rozwieją się wasze wątpliwości i wszelkie strachy, a wakacje z dzieckiem staną się proste i przyjemne. Oczywiście pamiętajcie, że nasza Pola ma 10 miesięcy. Podróż z kilkulatkiem może być zupełnie inna. Ale spokojnie, nie zabraknie moich obserwacji i spostrzeżeń w tej kwestii. Zebrałam kilka najczęściej zadawanych przez was pytań i na bazie tego stworzyłam materiał do tego posta. Ok to zaczynamy…

Jak wygląda podróż samolotem z niemowlakiem? Odprawa, bagaż, wózek, miejsce do siedzenia i te sprawy.
Rodziny z dziećmi, a także kobiety w ciąży mają ZAWSZE pierwszeństwo w kolejkach. Do odprawy idą poza kolejnością, także ta kwestia powinna pójść raz dwa. Jeśli mowa o bagażu to dziecko do 2 lat nie ma swojej walizki i pakuje się razem z mamą i tatą. Na szczęście są to małe ubranka, najwięcej ważą pampersy więc nie powinniśmy mieć problemu z pomieszczeniem się i przestrzeganiem wagi bagażu. Jeśli mowa o bagażu podręcznym to rodziny z maleństwami mają delikatne ulgi – mogą na pokład wnieść dodatkową torbę z rzeczami dla dziecka, w której możemy zabrać pieluchy, mleko, przekąski, drobną zabawkę, kocyk lub poduchę do karmienia. Kolejna ulga to wózek, który jest transportowany bezpłatnie, i który możemy zabrać ze sobą aż pod samo wejście do samolotu, później jest zabierany i oddawany nam po wylądowaniu.To bardzo wygodne. Po wejściu na pokład dziecko do lat 2 nie ma swojego miejsca, całą podróż spędza na kolanach u rodziców, ale jeśli komuś nie pasuje taki scenariusz to nie ma problemu aby wykupić takie miejsce i zabrać ze sobą np fotelik.

Jak wyglądała nasza podróż z Polą w praktyce?
Wylot mieliśmy o dość później porze, bo o 23:30, także ok 21:00 musieliśmy już pojawić się na odprawie. Przyznam, że trochę obawiałam się tej godziny, ponieważ Pola zazwyczaj o 19-20 chodzi spać. Bałam się, że będzie marudna i przestawi jej się zegar biologiczny podczas wyjazdu. Oczywiście moje obawy jak zwykle okazały się bezpodstawne. Położyliśmy ją normalnie spać o 19:00 w swoim łóżeczku i nawet nie zorientowała się, że została przetransportowana na lotnisko. Obudziła się dopiero podczas odprawy, w której faktycznie wszystko poszło bez zarzutów – byliśmy wszędzie przepuszczani. Swoją drogą tego dnia jakoś ponad połowa podróżujących to były rodziny z dziećmi i na lotnisku w ogóle nie widziałam płaczu czy histerii. Pola bacznie obserwowała starsze, bawiące się dzieci i tak nam zleciał czas do wejścia na pokład. W samolocie mieliśmy dwa miejsca, ja z Polą siedziałam pod oknem. I teraz moim niezbędnikiem podczas takiej podróży okazała się poducha rogal (dokładnie TA, Effii dziękuję za uratowanie tyłka!), którą wsadziłam sobie po łokieć, bo jakieś 20 minut po wylocie Pola odpłynęła w objęciach Morfeusza. Gdyby nie ona ręka by mi odpadła, także zachęcam do zabierania tego typu rzeczy, aby ten lot z dzieckiem na rękach przebiegł jak najbardziej komfortowo. Pola obudziła się dopiero po dotarciu do hotelu, czyli przespała lot, lądowanie, zabieranie bagażu, transport busem i zameldowanie. Mistrz!

Powrót przebiegł bardzo podobnie, pomijając mały fakt, że mieliśmy godzinne opóźnienie lotu. Do Polski powrót mieliśmy ok 13:00 więc Pola podczas podróży była już bardziej aktywna. Zaczepiała ludzi, bawiła się i gaworzyła, ale też były momenty podczas których była marudna. Modliłam się wtedy aby nie płakała i nie hałasowała, aby pozostali nas w myślach nie przeklinali. Na szczęście nic z tych rzeczy, wszyscy byli bardzo wyrozumiali i starali się zagadywać. Także nie ma co się stresować jeśli ma się aktywne czy głośne dziecko. Ludzie muszą się z tym liczyć, a jeśli komuś coś się nie podoba, to niech wykupi sobie klasę biznes lub prywatny odrzutowiec. 30-40 minut później Pola odpłynęła i obudziła się po wylądowaniu. Czyli podsumowując, oba loty przeszły bez dramatów, a ten w nocy, którego bardziej się bałam był najlepszy. Grunt to pozytywne nastawienie, spokój i myśl o wakacjach, a wtedy wszystko przebiegnie dobrze.

Moje uwagi i co bym zmieniła.
Jeśli podróżujecie z wózkiem to polecam zabrać do niego specjalny pokrowiec. Nasz różowy od Stokke po odebraniu z taśmy w Grecji był w niektórych miejscach czarny – to nie było fajne. Mamy też plan, aby kolejne wakacje były już z wykupionym dodatkowym miejscem w samolocie. Dziecko do roku czasu bez problemu mogę trzymać na rękach, ale starszego już sobie nie wyobrażam. Zabieramy fotelik i Pola będzie miała swoje miejsce. Wtedy jej brat będzie na mnie wisiał. :)

podróżowanie

Jakie miejsce najlepiej wybrać na pierwsze wakacje z maluchem?
Tutaj powinniśmy sugerować się wiekiem dziecka. Niemowlaki polecam zabierać do bardziej kameralnych hoteli i ośrodków. Powinniśmy zwracać uwagę na to czy hotel zapewnia – łóżeczko, aneks kuchenny (aby móc podgrzać mleko czy posiłek), krzesełka w restauracji, a także basen lub brodzik dla najmniejszych. Generalnie w tym przypadku dobrze jest wybierać miejsca, które są polecane przez innych rodziców, a nie imprezowiczów.

Natomiast ze starszymi dziećmi mamy już większe pole manewru, ponieważ można wybrać hotel z przeróżnymi rarytasami i atrakcjami, takimi jak aquaparki, sale/place zabaw czy pokazy z animatorami. Mogą też być to ośrodki w większych miastach. Wtedy i dziecko i rodzic mają zapewnioną rozrywkę.

Gdzie my się wybraliśmy i co mieliśmy do dyspozycji z myślą o dziecku?
Na pierwsze wakacje z maluchem wybraliśmy piękną Kretę. Postawiliśmy na bardzo kameralne miejsce, tuż na samej plaży. Nasz ośrodek mieścił się nieopodal Platanias i nazywał się Silver Beach. Polecam dla wszystkich rodzin, ponieważ 80% zakwaterowanych to właśnie familie, a 20% to seniorzy. Dlatego ciszę i spokój mamy gwarantowane jeśli tego oczekujemy. Do dyspozycji z myślą o dziecku mieliśmy łóżeczko, aneks kuchenny (z mikrofalą i kuchenką), krzesełka w restauracji, brodzik w basenie oraz leżaki z parasolami na plaży, która przynależała do hotelu – także obcy nam się nie kręcili, a my czuliśmy się komfortowo.

yyyyy

Co robić z niemowlakiem podczas wakacji?

– Wylegiwać się na basenie i plaży – My lecieliśmy głównie z myślą o takim odpoczynku, wiecie, biernym, a nie takim aktywnym. I tu właśnie stawialiśmy na wylegiwanie się na plaży lub basenie. Tak wyglądało większość naszych dni. Z niemowlakiem jest to chyba jedna z najlepszych opcji, ale też nie ostatecznych. Przy basenie mieliśmy miejsca pod parasolem na leżakach i tuż obok brodziku dziecięcego. Także miałam ogromne pole manewru na zabawy z Polą. To samo tyczyło się plaży. Wystarczyła godzinka lub dwie i mała szła na drzemkę. Wysokie temperatury i aktywność na powietrzu powodują, że dziecko jest bardziej podatne na sen. Braliśmy wtedy wózek, kładliśmy ją w cieniu i mieliśmy trochę czasu tylko dla siebie.

– Pojechać na wycieczkę objazdową – To, że mamy niemowlaka wcale nie oznacza, że nie możemy pozwiedzać czy pojechać w ciekawe miejsce. My właśnie takie dwa dni przeznaczyliśmy na aktywności. W końcu ile można siedzieć na basenie i plaży. Wypożyczyliśmy na dwa dni auto (w opcji z fotelikiem samochodowym) i w jeden dzień pojechaliśmy pozwiedzać Greckie miasteczka, a w drugi wybraliśmy się na drugi koniec wyspy na plażę Elafonisi, która jest 3 najpiękniejszą plażą w Europie. Wrażeń było naprawdę sporo i dziecko w niczym nam nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie, Pola była wszystkim bardzo zaciekawiona i chyba nawet grzeczniejsza niż podczas tych lenistw nad wodą.

Opcji jest zdecydowanie więcej. Wiadomo, że z niemowlakiem nie wybierzemy się na długi rejs statkiem w pełnym słońcu czy dzikie szlaki po kilkanaście kilometrów piechotą, ale to wcale nie oznacza, że nie odbijemy sobie w przyszłości, albo w inny sposób spędzimy aktywnie dzień. Ze starszym dzieckiem również jest sporo dodatkowych możliwości – safari, aquaparki, pływanie z delfinami, motorówki, wesołe miasteczka, dłuższe zwiedzanie… To wszystko od nas zależy i naszego podejścia jak te dni będą wyglądały. Grunt to dobra organizacja, aby dziecko również czuło się komfortowo.

Tutaj jedno jest pewne i wynika to z mojej obserwacji innych rodzin – im starsze jest dziecko, tym więcej zajęć, uwagi i atrakcji potrzebuje.

q

Jak ugryźć kwestie jedzeniowe z maluszkiem podczas wakacji?
O to pytałyście mnie chyba najczęściej. Co Pola jadła podczas pobytu w Grecji i czy braliśmy dla niej ze sobą jedzenie z Polski. Przyznam, że tej kwestii sama nie byłam do końca pewna i nie wiedziałam jak się zorganizować. Wiadomo, zabraliśmy ze sobą mleko, a zgrzewkę wody kupiliśmy zaraz po wylądowaniu na miejscu. Podczas takich podróży lepiej nie podawać maleństwu wody z kranu, nawet jeśli jest przegotowana. Wzięliśmy też kilka słoiczków z jej ulubionymi deserkami i obiadkami, ale na miejscu okazało się, że oprócz mleka cała reszta była zupełnie niepotrzebna i tylko zajmowała dodatkowe kilogramy w bagażu. Przecież tam też jest cywilizacja i są sklepy gdzie można kupić to wszystko. No, chyba, że jedziemy w dżunglę czy na pustynię. ;) W dodatku okazało się też, że Pola najchętniej jadła wszystko to co my (poza owocami morza i mocno doprawionymi daniami), a w hotelowej restauracji, przy opcji all inclusive, mogliśmy poprosić np o puree z ziemniaków czy zblendowane owoce. Także z jedzeniem obyło się bez jakichkolwiek problemów.

Jeśli dziecko jest alergikiem lub potrzebuje specjalnej diety to wiadomo, że ta kwestia jedzeniowa będzie zupełnie inaczej wyglądała. To samo tyczy się kobiet karmiących. Podczas pobytu widziałam sporo mam z dyskretnie wyciągniętym cycuszkiem do maleństwa. Takie miały chyba najwygodniej, bo wyglądały na najbardziej zrelaksowane, równocześnie czytały książki i karmiły dziecko na leżaku przy basenie. I nikogo to nie oburzało. :)

Wysokie temperatury i dziecko – co robić podczas najgorszych godzin w pełnym słońcu?
Padło też kilka pytań, jak organizowaliśmy sobie czas z Polą podczas najgorszych upałów, kiedy to słońce jest najbardziej intensywne. Szczerze? W tym momencie najczęściej bywaliśmy przy hotelowym basenie. Zauważyliśmy, że większość rodzin z dziećmi również z tego korzystała. Były to godziny między 11, a 14:30 czyli przed porą lunchową. Może to wszystko zależy od dziecka, ale nasza Pola całkiem dobrze znosiła wysokie temperatury, których momentami sami mieliśmy serdecznie dość. Siedziała sobie w samym pampersie i bawiła się w cieniu. Co jakiś czas wchodziliśmy popluskać się w wodzie i znowu zabawa. Filtr 50-tka obowiązkowo, chusta na głowę i to chyba tyle. Nie było większych problemów. Ale wiadomo, dziecko dziecku nie równe, więc jeśli w tym czasie zauważycie, że wasze maleństwa nie dają rady to nie męczcie ani jego, ani siebie, przeczekajcie te godziny w klimatyzowanym pokoju.

IMG_8608

Dodatkowe sprawy o których należy pamiętać podczas każdych wakacji!
Wiadomo, że nikt nigdy nie liczy na jakieś problemy podczas wakacji, ale musimy być przygotowani na każde ewentualności. Jedne z nich to:

– książeczki zdrowia i ważne dokumenty, tutaj już nie tylko dla dziecka, ale również i dla nas. Nigdy nie przewidzimy czy coś się stanie. W związku z tym, podczas kupna wycieczki, skorzystaliśmy z rozszerzonego ubezpieczenie ze względu na Pole i to, że jestem w ciąży. Na szczęście nie musieliśmy z niego korzystać, ale dzięki temu byliśmy spokojniejsi. Do tego zawsze będę zachęcała!

– apteczka, w której powinny znaleźć się takie podstawy jak plastry, bandaż, woda utleniona, stoperan czy coś przeciwbólowego. Jeśli nasze dziecko jest w w okresie ząbkowania dobrze też jest zabrać maść na dziąsełka, termometr, coś na zbicie temperaury i odsysacz do noska.

– coś na ukąszenia i komary, bo skubańce są wszędzie. Mimo, że nas nie gryzły i myśleliśmy, że ich tam nie ma to w nocy pochlastały biedną Pole. Przez kolejne dni korzystaliśmy w pokoju z odstraszacza do kontaktu i był spokój. Natomiast na zewnątrz korzystaliśmy ze specjalnego spray’u dla dzieci od 3 miesiąca życia. Takie rzeczy zawsze lepiej mieć przy sobie.

kkkk

Pamiętajcie jedno, nie sugerujcie się wszystkim co słyszycie. Wakacje z dzieckiem wcale nie muszą być utrapieniem i co lepsze, naprawdę można wtedy wypocząć i się zabawić. Bez znaczenia czy mówimy o podróżach bliższych czy tych dalszych. Osoby, które nie chcą zabierać dzieci na takie wyjazdy lub zniechęcają do tego innych są dla mnie egoistami, bo decydując się świadomie na rodzinę powinniśmy się liczyć z tym, że ta rodzina będzie nam prawie wszędzie towarzyszyła. Pokazujmy świat dzieciom już od samego początku, mimo, że nie zawsze będą to pamiętały. Od tego mamy zdjęcia i filmy aby móc powspominać. A jeśli jeden wyjazd nie do końca pójdzie po naszej myśli to nie zniechęcajmy się, wcale nie jest powiedziane, że kolejny też taki będzie. Dajcie szanse sobie i swoim dzieciom.

Podsumowując…. ten tydzień w Grecji był naprawdę cudowny. Pola nas pozytywnie zaskoczyła, była grzeczna, ciekawa i otwarta na nowości. Owszem, miała gorsze chwile, ale to tak samo jak zdarza się w domu. Sami wypoczęliśmy, pozwiedzaliśmy i nawet znalazł się czas tylko dla naszej dwójki czy tworzenia materiału na bloga. Dlatego tak bardzo jestem za podróżowaniem z dzieckiem już od jego pierwszych miesięcy jego życia. Jeśli macie taką możliwość to korzystajcie, bo to jedna z piękniejszych pamiątek jaką możemy sobie nawzajem zafundować. :)

ooooo

Jeśli macie jakieś konkretne pytania, które pominęłam to piszcie w komentarzach. Chętnie odpowiem, doradzę i pomogę w miarę możliwości. A może i wy macie jakieś ciekawe sugestie lub własne doświadczenia z takich wyjazdów? Koniecznie podzielcie się nimi!

PS. Temat pakowania dziecka na wakacje, tego co zabrać, a także kwestia fajnych gadżetów na plaże/do wody poruszę w oddzielnych postach.

«

»

48 KOMENTARZE

  • Avatar
    mamazawsze

    Wow! mega wyczerpujący wpis – pomoże wielu rodzicom! Też potwierdzam, wakacje z maluchem za granicą to nic strasznego i też wybraliśmy Grecję. Wspomnienia, piękne miejsca i zdjęcia – warto! Choć w tym roku spędzamy wakacje w Polsce (z uwagi na zabieg zamykania ubytku serduszka Ignasia), ale za rok albo znów Grecja, albo Majorka <3 cudne zdjęcia, Ty przepięknie wyglądasz, a Pola … ona ma magiczny uśmiech. Szczęściara z Ciebie, ja wciąż marze o córce ;P

    • Zatrzymując czas
      Zatrzymując czas
      AUTOR

      Ojj, to nawet nie wiedziałam że Ignaś ma coś z serduszkiem. :( Trzymam kciuki za Was! Co do córki to pamiętaj… kto nie próbuje ten nie ma. :)

  • Avatar
    Asia

    Super post. Bardzo przydatny :) Tylko ostatnio jakoś mi się zdaje ze Mariusz jest w „cieniu” Waszej rodziny.

    • Zatrzymując czas
      Zatrzymując czas
      AUTOR

      Nic bardziej mylnego, Mariusz stoi zazwyczaj po drugiej stronie aparatu. Jest jak najbardziej aktywny. :)

  • Avatar
    Kasia

    My również wyjeżdżamy raz w roku bez dziecka na wakacje. Zaszaleć, wyszaleć i móc rządzić sobą i swym czasem. Do białego rana. Polecam to też wszystkim. Córka ma wtedy wakacje u dziadków-co jak wiadomo dla dziecka jest mega atrakcją. Wilk syty owca cała ;)

    • Avatar
      Kaja

      Zgadzam się :) My też planujemy wypad kilku dniowy bez maluszka :) Odpoczac trochę i cieszyć się sobą ?

  • Avatar
    Patrycja

    Super i takie podejście mi się podoba, rodzice, którzy rezygnują z wakacji z dzieckiem to dla mnie zwykła i beznadziejna wymówka – nie chcą to nie jeżdżą a nie dlatego że mają dziecko. Też uważam, że wakacje z dzieckiem w niczym nie przeszkadzają a dziecko dzięki nim od małego się rozwija.

  • Avatar
    Kadik

    Jaki miły i ciekawy wpis :) Jest mi daleko do myśli o dzieciach i przestałam się wypowiadać w tych tematach tutaj, bo po prostu się na tym nie znam i tego nie czuję . Ale tego typu publikacje rozpisane od A-Z tak czysto i przejrzyście przemawiają nawet do takich ludzi jak ja, którym tak bardzo daleko do myśli o macierzyństwie! Bardzo miły wpis :)

  • Avatar
    Magdalena

    My również byliśmy w Grecji w tym roku z dwiema córkami (4 lata i roczek ) i były to najwspanialsze wakacje na jakich byłam! !!Polecam dla rodzin z dziećmi hotel Cartera Island na Zakhyntos!

  • Avatar
    Ola

    Witam mam takie pytanie lece we wrzesniu z malym do bulgarii bedzie mial wtedy tez 10 miesiecy. Jak to zrobic zeby dostac przegotowana wode na lotnisku na mleko dla dziecka ? Jak sie zapytam w jakims sklepiku to mi dadza bez problemu ?

    • Zatrzymując czas
      Zatrzymując czas
      AUTOR

      My akurat na lotnisko wnieśliśmy jedną gotową butelkę mleka w podgrzewaczu, a po wejściu do samolotu poprosiliśmy stewardessy o przygotowanie ciepłej wody. Nie było z tym najmniejszego problemu. :)

    • Avatar
      Anna

      Do samolotu bez problemu mozna wziac termos z wodą :)

  • Avatar
    Kayuchaaa

    Super post. Czekałam na niego. I na następny na temat pakowania też już czekam. Lecimy pod koniec sierpnia z córką na Gran Canaria na 3tygodnie. Mam nadzieję że to będą cudowne wakacje. Pozdrawiam całą rodzinkę!

  • Avatar
    Ania

    Czesc.
    Na instagramie widzialam, ze przeniesliscie juz corke do nowego fotelika samochodowego. Czy przy zakupie nowego fotelika braliscie pod uwage te mocowane tylem do kierunku jazdy? Ja tez stoje przed zakupem nowego, ale slyszalam, ze dzieci do 13 kg, albo nawet do 2 lat dzieci nie powinny byc wozone przodem do kierunku jazdy. Ciezko jest znalezc idealny fotelik…

    Pozdrawiam :)

    • Zatrzymując czas
      Zatrzymując czas
      AUTOR

      Szczerze mówiąc nie zwracałam na to uwagi. Kierowaliśmy się opiniami i marką, która ma maksimum jeśli chodzi o bezpieczeństwo. :)

      • Avatar
        Ania

        Dziekuje za odpowiedz :)

  • Avatar
    Anonim

    świetny wpis , Kochana Wasze nastawienie jako rodziców jest bardzo motywujące , szczególnie w świecie nastawionym na własne JA.Czekam z niecierpliwościa na nastepnę wpisy bo za 2 tyg jedziemy z rocznym maluchem na Cypr, wiec jeszcze mam czas dokupić jakies gadzety. Napisz proszę w jakim foteliku jeździ pola bo nasz mały jeszcze w takiej gondolce i musze go zmienić

  • Avatar
    LIDIA

    Witam :) Wyczerpujący wpis i pełen dobrych rad. Ja jednak mam taką sytuację, że w połowie sierpnia ma się urodzić mój synek a już we wrześniu czeka nas wesele znajomych z wyjazdem do Berlina… Martwię się jak to będzie z takim maluszkiem, czy dam radę to wszystko zorganizować i czy wogole są wskazane takie wycieczki w pierwszych tygodniach życia dziecka…

    • Zatrzymując czas
      Zatrzymując czas
      AUTOR

      W naszym hotelu były dwie matki, które miały dzieci po 4 i 7 tygodni. Z tego co widziałam nie miały jakichkolwiek problemów, a podróżowały z Czech. :)

  • Avatar
    Ewa

    Dzieki za ten wpis, bardzo pomocny. Napisz jeszcze prosze, jak wygladaly posilki. Co np. podawaliscie na sniadania, co jadla do tego puree, o jakich porach? Moja ma 13 miesiecy i jadlospis wyglada tak: 8 – mleko, 10 – kanapka i jogurt lub ryz z owocami i jogurtem, 13 – zupka, 16 – mieso z warzywami, 19 – mala porcja mleka i 20 kaszka na mleku. Czy to jest realne w hotelu?

    • Zatrzymując czas
      Zatrzymując czas
      AUTOR

      Jadła praktycznie wszystko to co my i wtedy kiedy my. Np do puree podskubywała trochę mięska z naszego talerza, a do śniadania owoce plus jogurt. Między posiłkami dawaliśmy butelkę mleka i spokój. :)

  • Avatar
    Justyna

    A ja chciałam zapytać jak Ty znioslas podróż i wakacje w ciąży? Sama za miesiąc wybieram się na wczasy i zastanawiam się czy w tym stanie powinnam na siebie bardziej uważać, czegoś unikać.? :)

    • Zatrzymując czas
      Zatrzymując czas
      AUTOR

      Zniosłam zupełnie normalnie. W samolocie nie odczuwałam żadnych dolegliwości, a na miejscu praktycznie tak jak w Polsce tylko z wyższymi temperaturami. Ciąża to nie choroba, pamiętaj! :)

  • Avatar
    salusiowo

    Bardzo fajny wpis! Na pewno pomoże wielu rodzicom

  • Avatar
    Sonia

    Bardzo fajnie opisane wakacje z maluszkiem ;) my byliśmy dwa tygodnie temu równie w Grecji ale na wyspie kos z 9 miesięczna córka wspominamy je bardzo dobrze, nie wróciliśmy z urlopu zmęczenie jak wszyscy nas straszyli ;) U nas jednak nie obylo sie bez niespodzianek. Mała nie spała podczas startu więc dawalismy jej pić żeby uszka się nie zatkaly – pomogło. Cały lot szalala jak inne dzieci a było ich naprawdę sporo (lecielismy o 19) podczas ladowania nie chciała pić zatkaly się uszy i dała niezły koncert wraz z innymi dziećmi ;) pomimo podawania priobiotyku i naszej ostrożności nie obyło się również bez biegunki i 40stopniowej gorączki… Wróciliśmy bez opóźnienia pomimo tego że znajomi z Wrocławia z powodu opoznionych lotów mieli cały dodatkowy dzień przymusowych wakacji ;) wakacje z dziećmi są super ale trzeba się przygotować na dosłownie każdy scenariusz ;) pozdrawiam

  • Avatar
    Anonim

    „Także nie ma co się stresować jeśli ma się aktywne czy głośne dziecko. Ludzie muszą się z tym liczyć, a jeśli komuś coś się nie podoba, to niech wykupi sobie klasę biznes lub prywatny odrzutowiec.” I kto tu jest egoistą?! Nie ma nic gorszego niż to, że pewnym matką wydaje się, że są jedynymi pasażerami, a ich dzieciom wszystko wolno! Te matki powinny latać prywatnymi odrzutowcami prędzej, a nie zakłócać spokój innym. Nie wszyscy mają ochotę ( a raczej nikt) słuchać wrzasków i ryków.

    • Avatar
      Gosik

      Czyli Tobie anonimie ;P!!!!, ktòry pewnie nie ma dzieci! Zrozum, że małe dziecko rządzi się swoimi prawami i czasem jest go trudno uspokoić. Jest zmęczone, głodne bolą go uszka itp. Każdy kto ma dziecko to jest w stanie to zrozumieć. Nie masz pojęcia to się nie wypowiadaj!

    • Avatar
      Olga B.

      Ludzie nic nie muszą, ewentualnie mogą. Podobnie jak Wy. Nie spodziewałam, się tak brzydkiego i roszczeniowego zdania akurat po Tobie. Sama jestem matką i nie powiedziałabym że ktoś MUSI mnie zrozumieć, że czasem nad dzieckiem nie da się zapanować. Ostatnio lecieliśmy do rodziny, na pokładzie była 5 maluszków, przy starcie wszystkie jak jeden zaczęły płakać – wiadomo niezbyt przyjemnie jest jak się uszka zatykają. Kilka osób, było niezbyt zadowolonych i zupełnie im się nie dziwię. Pierwsza, podstawowa zasada. Nikt nic nie MUSI i prawa ma równorzędne.

  • Avatar
    Ewa

    Super wpis. Też planuję za mc wakacje z rocznym dzieckiem :) Mam nadzieję, że wszystko przejdzie tak gładko jak u was. A ja osobiście mam dwa pytanka:) Gdzie zakupiliście ten żółty pontonik dla małej i czy się sprawdził? I czy postawiliście na pieluszki jednorazowe czy wielorazowego użytku? Będę wdzięczna za odpowiedź :)

    • Zatrzymując czas
      Zatrzymując czas
      AUTOR

      Żółte kółeczko kupiliśmy w Pepco i mieliśmy pampersy do kąpieli jednorazowego użytku :)

  • Avatar
    Diami

    Super wpis. Sama niedawno podróżowałam z 14msc dzieckiem i w pełni się zgadzam. Co do bagażu się nie zgodzę. Moje dziecko miało normalny bagaż jak dorosły (w naszym przypadku 23kg + 8kg podręcznego) :-)

  • Avatar
    mama

    A jaki to hotel dokładnie? z jakiego biura jechaliście?

  • Avatar
    paolina paolina

    Na Krecie byliśmy nim urodził się synek i byłam nią oczarowana :-) Piękne plaże, szum morza i jedzenie .. wrócę tam nie raz ;)
    Niedawno lecialam z prawie rocznym synkiem do Grecji i lot również odbył się bez problemu, synek spał i podróż zleciala super. tak więc jestem tego samego zdania, że wakacje jak najbardziej z dzieckiem! :-)

  • Avatar
    sandra

    A ja mam dylemat gdzie jechac na wakacje w 15 tygodniu ciąży :D oocja w góry – na szlaki wychodzić nie będę mogła wiec co innego robic w górach? Na mazury – za daleko, nie wytrzymam w aucie 7-godzin w naszym aucie w ktorym czuć wszystkie dziury :D ehh, masakra… :D

    • Zatrzymując czas
      Zatrzymując czas
      AUTOR

      Ja w ciąży wybrałabym zdecydowanie mazury lub morze. Sami rozpatrujemy taką opcje na sierpień. :) A długą drogę autem można rozbić na kilka przystanków i przerw aby odpocząć. :)

      • Avatar
        Sandra

        Jednak to początki ciąży a ja czekając długo na maleństwo mam pełno obaw co do wakacji :D Dzisiaj wybraliśmy opcję niedaleką, będziemy zwiedzać województwo świętokrzyskie, zamki, Sandomierz,jaskinie, o jezioro też zahaczymy. Taka wycieczka ,,objazdowa” na kilka dni :) Opcja bez większych ekscesów ale okolice są przepiękne :) Ale dziękuję za Twoją radę! :)

  • Avatar
    Kaja

    Mariusz pali? ? Widziałam was ostatnio ?

    • Zatrzymując czas
      Zatrzymując czas
      AUTOR

      Niestety tak, wstrętny ma ten nałóg, ale w moim towarzystwie mało kiedy. Dlatego zastanawiam się gdzie mogłaś nas widzieć? ;)

  • Avatar
    Kaja

    Widziałam Mariusza kiedyś jak palił a was jak widziałam to nie palił ? Tylko po prostu mówię że was widziałam jak spacerowaliscie :)

  • Avatar
    Kaja

    Kiedy nowy post kochana? ?

  • Avatar
    rossi

    ,,Wylot mieliśmy o dość później porze, bo o 23:30, także ok 21:00 musieliśmy już pojawić się na odprawie. ”
    ,,Także nie ma się co stresować (…)”
    ,,także obcy nam się nie kręcili (…)”
    W tym przypadku ,,także” nie piszemy razem. Mamy w języku polskim dwa rodzaje ,,także”, jedno pisane razem oznacza ,,również” , ,,też”
    np. w zdaniu ,, Oprócz Aten zwiedziliśmy także Saloniki”, natomiast ,,tak że” ( sic! pisane oddzielnie) jest elementem języka potocznego i oznacza ,,dlatego”, ,,tak więc” , ,,zatem”.

    Odnosząc się ściśle do tematyki bloga, niedługo urodzi się mój siostrzeniec, zastanawiam się co najlepiej kupić tak małemu dziecku ( a raczej pośrednio rodzicom ;), bo on tego nawet nie zauważy ) na prezent. Znasz wiele gadżetów, ciekawych marek, myślę, że gdybyś stworzyła taki post pomógłby wielu osobom ;) W każdym razie ja byłabym ogromnie wdzięczna.

  • Avatar
    Aga

    Świetny post i też mnie denerwuje jak wszyscy wiedzą lepiej jak to jest z dzieckiem na wakacjach. Niestety świadomość wielu ludzi jest jest jeszcze w przeszłości…Świetny post i przydatny. Dzieci mi nie przeszkadzają ale zdania:” Modliłam się wtedy aby nie płakała i nie hałasowała, aby pozostali nas w myślach nie przeklinali (…) Ludzie muszą się z tym liczyć, a jeśli komuś coś się nie podoba, to niech wykupi sobie klasę biznes lub prywatny odrzutowiec”. To może działać w dwie strony. Jeśli nie chcesz się „modlić” może warto wykupić klasę biznes? Dzieci różnie znoszą podróże, ale to że jesteś matką nie czyni Cię najważniejszą.

  • Avatar
    Agnieszka

    Zgadzam się w 100% super post. Sama byłam z 10 miesięczna córeczka wtamtym roku w Grecji i było super. Spala lepiej niż w domu. Super wypoczynek:)) Polecam !!!

  • Avatar
    Marlena

    Witam serdecznie.
    Chciałabym zapytać o kwestię wózka. Wybieramy sie z córcią(10 miesięcy) do Grecji rownież za pośrednictwem Rainbow Tours i otrzymaliśmy informację ze zabrać możemy wyłącznie wózek typu parasolka. Zależy mi na tym aby zabrać wygodny wózek biegowy na długie spacery i mam dylemat. Czy za wózek o nieco większych gabarytach ponosi sie dodatkową opłatę?
    Pozdrawiam

  • Avatar
    Alicja

    A jak wyglada kwestia transferu z lotniska z takim maluchem? Za 3 tygodnie lecimy na wakacje, potem z lotniska jest do przejechania jeszcze 50 km. Nie wyobrażam sobie trzymać 8-miesiecznej córki na kolanach, a nie wiem, czy będziemy brać fotelik.

  • Avatar
    Alice

    My już będziemy lecieć drugi raz. Pierwszy lot upłynął nam dość nerwowo, bo samolot sporo się opóźnił, na tyle że otrzymaliśmy odszkodowanie za opóźniony lot, ale liczymy na to, że tym razem obejdzie sie bez podobnych rewelacji. Szczególnie, że już jesteśmy bardziej przygotowani.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

INSTAGRAM @ZATRZYMUJACCZAS