Przyznam, że do stworzenia tego postu przymierzałam się już kilka razy. Wszystko przez to, że nie chciałam umniejszać wyjątkowości przedmiotów, które wam teraz zaprezentuję. Zastanawiałam się jak odpowiednio ugryźć temat, aby wyszedł on niebanalnie, bo w końcu będę wspominać o naprawdę niebanalnych rzeczach. Słowo „ugryźć” odgrywa tutaj kluczową rolę. Samą kwestie gryzienia zostawiłam już Poli, ja mogłam się tylko przyglądać, analizować i zbierać materiał, o którym teraz będzie… Gryzole dla najmniejszych! Tak. I to nie byle jakie, bo zupełnie naturalne, smaczne i piękne, wykonane w 100% z litego, klonowego drewna. Słyszałyście o nich? A może są już „zjadane” przez wasze dzieci?

81

Gryzole to nic innego jak pozornie zwykłe gryzaki dla najmniejszych, które są ręcznie wykonane na wzór i smak owoca (do wyboru pomarańcza, ananas i truskawka), które po bliższym poznaniu wcale takie zwykłe się nie okazują. Taki gryzak wykonany jest w 100% z litego, klonowego drewna i jest produktem w 100% Polskim, zaprojektowanym przez Lullalove i ręcznie wykonanym w Polsce. Dzięki impregnacji naturalnymi olejami roślinnymi, taki gryzak nie nasiąka śliną, a co za tym idzie nie pęcznieje – tak jak bywało to w przypadku innych tego typu gadżetów. Dzięki temu gryzole są bezpieczne dla każdego dziecka. To dla mnie jeden z ich największych atutów. I chyba nie tylko dla mnie.

Teraz Pola ze wszystkich owoców najbardziej upodobała sobie klonową pomarańczę. No i co zrobić? :)

23

Wiecie, że ja mam zawsze dobre intencje i nie wspominam o czymś z byle powodu, prawda? Dlatego chciałam polecić te gryzaki szczególnie wszystkim mamom, które właśnie zmagają się z ząbkowaniem u swoich dzieci. Wiecie jak to jest, marudzenie, wkładanie wszystkiego do buźki i hektolitry śliny. Wtedy to właśnie takie gryzole najlepiej się sprawdzą. Klonowa pomarańczka niejednokrotnie uratowała nam sytuację. Została wygryziona i wyśliniona przez Pole ze wszystkich stron. A wiecie, kiedy przynosiła najlepsze efekty? Kiedy wcześniej wkładałam ją schłodzić do lodówki! Ząbkowanie jakoś dzięki temu było bardziej znośne. Teraz czekamy na kolejne zęby i mamy gryzola uszykowanego w pełnej gotowości.

47

Ciekawostka! Czy wiecie, że każdy taki drewniany gryzak jest inny? O kolorze decyduje między innymi wiek drzewa, miesiąc ścięcia, sposób suszenia czy też temperatura oleju, którym był nasączony. Dodatkowo, każdy szlif na gryzaku robiony jest ręcznie więc każde dziecko zyskuje swój własny, unikalny i wyjątkowy owoc. Jak dla mnie brzmi to naprawdę apetycznie. Smacznego.

Kolejna ciekawostka! Gryzole są bardzo lekkie i łatwe do ćwiczenia koordynacji ręka-oko, mogą być używane oddzielnie lub w komplecie z apaszką lub śliniakiem. To naprawdę wygodne, zwłaszcza przy ślinieniu, które towarzyszy dziecku podczas takiej „konsumpcji”. :)

5

Czujecie tą wyjątkowość pozornie banalnych przedmiotów dla dzieci, które po bliższym poznaniu okazują się być naprawdę niebanalne i szczególnie wyjątkowe? Ja na pewno! Dzięki temu jeszcze bardziej zwracam szczególną uwagę na akcesoria i gadżety dla najmniejszych. Zachęcam was abyście też to robiły, zwłaszcza, że daleko szukać nie musicie. Jak to się mówi – cudze chwalicie, a swego nie znacie! Często bywa tak, że to co jest na wyciągnięcie ręki (bo Polskie) okazuje się być najlepsze. I właśnie o tym należy pamiętać. Gryzole są idealnym tego przykładem.

Wybieracie wersję dla dziewczynki czy chłopca? :)

6

Gryzole plus akcesoria – Lullalove i Bobomio