Chyba bez wątpienia każdy wie, że uczucie spełniających się marzeń jest najfantastyczniejszym przeżyciem na świecie. Dlatego każdy etap budowy naszego domu przeżywam całym sercem i ciałem. Ale czy wiecie, że nawet już na długo przed wbiciem pierwszej przysłowiowej łopaty, miałam takie mniejsze i większe marzenia wnętrzarskie i wykończeniowe, o których śniłam, aby je kiedyś zrealizować już we własnym domu? Dziś się nimi z Wami podzielę. Jednak jeszcze szybciutko zdradzę Wam, że oczywistą rzeczą jest fakt, że w trakcie budowy wychodzi masa sytuacji, która ma wpływ na nasze dotychczasowe decyzje czy gust. Z każdym kolejnym etapem mnóstwo rzeczy się zmienia, ale to właśnie te pozostały bezzmienne. Zobaczymy czy tak zostanie na dobre… :)

Kominek to pierwsza rzecz, o której myślę gdy mówię „dom”. Po prostu jakoś nie widzę domu bez niego. To przed nim wyobrażam sobie jesienne i zimowe wieczory, wieczorne harce dzieci czy świąteczny czas. Dla mnie to trochę takie bijące serce salonu, które podgrzewa to wszystko i wprowadza w niepowtarzalną atmosferę. O kominku marzyłam chyba od zawsze! A zakorzeniło się to w moim dzieciństwie, gdy oglądałam pierwsze amerykańskie firmy i widziałam, jak rodziny z dziećmi wieszają nad nim skarpety świąteczne – no przepadłam. Teraz to my będziemy robili to wszystko. :)

Przy kominku, zastanawiam się jeszcze nad dodatkową opcją wnęki na drewno. Nie wiemy czy zrobić ją gdzieś obok, np w ścianie na pionowo (jak widać na powyższym kolażu), czy po prostu postawić koszyk lub skrzynkę? Może macie jakieś doświadczenia i rady w tej kwestii?

Loftowe przeszkelenie jest chyba jedną z najczęściej wyszukiwanych przeze mnie inspiracji na Pinterest. Jeśli śledzicie przebieg naszej budowy to wiecie, że mamy częściowo otwartą kuchnię na salon z jadalnią. Wpadłam na pomysł, że fajnie byłoby to jakoś delikatnie oddzielić, ale nadal zachować tą otwartość. Marzy mi się w tym miejscu właśnie taka loftowa szyba z czarną obramówką. Niekoniecznie muszą być w niej drzwi, bo sufit mamy dość wysoko więc ta szyba mogłaby iść dookoła wnęki, przez którą wchodzi się do kuchni. Uważam, że to nadałoby charakteru i fajnego akcentu w naszym wnętrzu.

Teraz szukam realizatora, który wykona dla nas coś takiego. Trzymajcie kciuki!

Biała kuchnia to moje i Mariusza największe wnętrzarskie marzenie. W każdym mieszkaniu, w którym mieszkaliśmy mieliśmy ją brązową, niewymiarową i mało praktyczną. Przez to wszystko sama zraziłam się do gotowana. W przyszłym domu, mam nadzieję to zmienić! Marzy mi się kuchnia z białymi frontowymi szafkami, złotymi uchwytami, ogromem miejsca na blacie i dużym zlewem z designerską baterią kuchenną. Marzę też o dwudrzwiowej lodówce czy retro piekarniku od Smega, który da mi ogrom kulinarnych możliwości. Marzę też, że dzięki naszej nowej kuchni zostanę prawdziwą „perfekcyjną Panią domu” i nauczę się w końcu pysznie gotować, albo przynajmniej dorównam Mariuszowi. :)

Pergola na tarasie, zwłaszcza biała i z elektrycznym zadaszeniem to nasze must have! Taras mamy dość spory i planujemy spędzać na nim dużo czasu więc chcemy być przygotowani na wszystkie warunki atmosferyczne. Stąd rozwiązanie zadaszenia elektrycznego – pada deszcz to się zasłaniamy, jeśli pięknie świeci słońce i nie chcemy zabierać go z salonu to odsłaniamy. Proste. Dodatkowo marzy mi się biała konstrukcja, z jednym bokiem zabudowanym lub opcją zawieszenia zasłonek i lampioników. Ahhh, już się rozmarzyłam… ♡

Pergola jednak ma swój jeden minus – cena. Są one drogie i ciężko znaleźć firmy z dobrymi terminami i realizacjami. Z tego co się orientowałam ceny zaczynają się od 10tys w górę więc trzeba naprawdę dobrze poszukać. Wiem też, że jeśli ktoś jest zdolny to może stworzyć taką pergolę samodzielnie, ale jak wtedy rozwiązać kwestię elektrycznego zadaszenia (rolet/markizy)? Ktoś wie?

Duże okna to jednocześnie dużo światła. Tego nie mogłoby zabraknąć w naszym domu! Nawet nie chcę słyszeć pytań „A kto to będzie mył?”. Kupię sobie jakiś mądry system myjący lub będę wykorzystywać dzieci. :)

O oknach planuję zrobić cały oddzielny wpis więc wtedy zdradzę Wam, co gdzie i dlaczego…

Białe schody to trochę takie wariackie marzenie. Pięknie wyglądają na zdjęciach, w katalogach i gdy są czyste. Na żywo założę się, że bywa z tym różnie – nawet jeśli nie chodzi się po nich w butach. Do tego dołączyć dzieci + psa i mamy mieszankę wybuchowo-brudzącą. Mimo wszystko marzę o nich i szalenie mi się podobają. Zobaczymy co z tego wyjdzie, czy serce wygra ze zdrowym rozsądkiem.

Przy białych schodach biorę też po uwagę dodania samych górnych stopni w jakimś innym kolorze… może jasne drewno lub popiel? To póki co największy znak zapytania…

Gabinet do pracy w domu to chyba pragnienie każdego niezależnie pracującego człowieka. Ja odkąd zajęłam się blogowaniem i fotografią na poważniej, to marzę o takim własnym azylu, gdzie w spokoju mogę tworzyć, myśleć, planować, projektować i być sobie szefem. I pomyśleć, że niedługo to się spełni! ♡

To właśnie w moim przyszłym gabinecie będą powstawały wszystkie nasze projekty, nowe wpisy na bloga czy obróbka zdjęć. Będziemy tu trzymać cały foto-sprzęt, dokumenty, umowy itd. Chcę te pomieszczenie urządzić w mega Pinterestowym stylu i klimacie, który da mi ogrom możliwości i inspiracji. Jeśli czytają mnie inne blogerki czy influencerki to zapewne wiedzą o co chodzi. :)

Wanna wolnostojąca i perspektywa kąpieli w niej z pianą, kwiatami i świeczkami, a to wszystko w ciszy i bez dzieci, wydaje się jakaś taka nieosiągalna… Ale podejmuje te wyzwanie! Nigdy bym się nie spodziewała, że oszaleję na punkcie wyboru toalety, wanny czy baterii łazienkowej. Człowiek dopóki nie interesuje się tematem, to nie zdaje sobie sprawy ile tego jest. A jest tego sporo! Jeśli możecie mi polecić jakieś firmy łazienkowe to dajcie koniecznie znać. Poszukiwanie zaokrąglonej wanny wolnostojącej, retro złotej baterii i nietypowej umywalki czas start!

Sztukateria to moja wizja na urozmaicenie zwykłej gładkiej ściany. Zwłaszcza jeśli chcemy postawić na biel czy jakiś akcent szarości. To tak aby nie było nudno! Całość chcemy zrobić właśnie tego typu dodatkami: sztukaterią, fajnymi lampami czy obrazami lub zdjęciami w ramkach. Sztukateria na pewno pojawi się w salonie i może w korytarzu na piętrze. Zobaczymy…

Nietypowe drzwi, które jednocześnie będą wizytówką domu to moje marzenie odkąd pojawiła się perspektywa budowy. Szalenie podobają mi się te w brytyjskim klimacie, wiecie: żłobienia, nietypowy kolor, świetliki, kołatka… Mamy już wizję, tylko bardzo trudno znaleźć dobrą firmę, która je dla nas wykona. Mariusz nawet zgodził się na takie brudno-rózowe, jak widzicie na powyższym kolażu. To musi być miłość! ♡ Więc zanim się rozmyśli, muszę szybko kogoś znaleźć. :)