Instagram

Przyjęcia i okoliczności Życie codzienne

Jak naprawdę wygląda impreza Sylwestrowa typowej mamy? Ja Wam zdradzę! ;)

Gru 30, 2017

Czujecie już Sylwestrowy klimat? Lada chwila przywitamy Nowy Rok. Czujecie ekscytację? Bo ja bardzo! Lubię ten moment, tę chwilę refleksji i podsumowań ubiegłego roku, a także nowe plany, cele i marzenia na rok nadchodzący. To tak, jakby móc wcisnąć w swoim życiu guzik „reset” i zacząć coś zupełnie od nowa. Zdecydowanie lubię tą możliwość, bo napawa mnie ona nowymi pomysłami, nową energią i radością.

O minionym roku i tym co się u nas działo, przygotuję fajne podsumowanie w styczniu. Muszę się zebrać, bo było tego naprawdę sporo, a chciałabym to zrobić w naprawdę fajnej formie – dla Was, jako moich czytelniczek, ale także dla nas, jako pamiątka na całe życie. W 2015 roku urodziła się Pola, w 2016 urodził się Maks, a jeszcze w obecnym 2017 spełniliśmy swoje największe marzenie o rozpoczęciu budowy naszego domu. Zastanawiam się, czy jest coś, co te trzy ostatnie lata przebije? Zobaczymy… :)

A teraz świętujemy i celebrujemy, żegnamy stary i witamy nowy rok! Sylwester już jutro! Jakie macie plany? Bo ja Wam zdradzę, jak wygląda ta turbo super hiper impreza dla sporej liczby mam. :)

Typowy Sylwester matki zaczyna się od doboru kreacji. Wybieramy najpiękniejszą i najbardziej ekstrawagancką sukienkę, która z naszego poporodowego ciała zrobi super modelki. Do tego dobierzemy najwyższe szpilki i zrobimy sobie najlepszy makijaż – jakieś smoky eyes czy brokatowe usta. Nalejemy sobie lampkę dobrego wina dla odwagi, a później strzelimy sobie fotkę na Instagram, aby nie było, że przy dzieciach już życia towarzyskiego nie mamy. Dodamy hasztagi #dzikaimprezasylwestrowa #nowyroknowaja i gotowe! I dopiero później zaczyna się prawdziwe Sylwestrowe szykowanie typowej Matki Polki…

Szałowa kreacja!

Może być z bawełny, a najlepiej to taka elegancka z satyny – w końcu Sylwester więc możemy się szarpnąć na nowy outfit na zakupach. Może być dwu lub jednoczęściowa… oczywiście piżama! Stylowa i wygodna! Aby móc przesiedzieć, albo i potupać nóżką w niej całą noc – albo chociaż do 00:15. Może być z cekinami lub w fikuśne kolory – w tę noc wszystko jest dozwolone!

Makijaż i włosy.
Tu większość mam szaleje. W tym i ja! Aby chociaż raz do roku odstrzelić się, niczym woźny na dzień nauczyciela. Wiecie, aby usiąść piękna i zadowolona, że jednak te życie po urodzeniu dzieci się nie kończy i aby poczuć się jak turbo laska.

Wybór dobrego podkładu – czyli treściwy katering.
I tu moje serce rozrywa się między sushi, a pizzą. Ostatecznie szaleje i idę na całość, zamawiam pod same drzwi domu to i to! No bo jak tak można siedzieć w Sylwestra na pusty żołądek? Pizza nasyci, a sushi będzie takie ekskluzywne i ładnie prezentowało się na zdjęciach na instagramie.

Wybór alkoholu…
Wino, wino i jeszcze raz wino. Takie najlepsze… czyli wino. Ewentualnie jeden szampanik o północy, a póżniej oczywiście wino.

Towarzystwo!
Mówi się, że nie ważne gdzie, tylko ważne z kim. W noc Sylwestrową liczą się przede wszystkim ludzie więc to na nich skupiamy naszą główną uwagę. Ja mam takich prawie tysiąc i ze wszystkimi mam zamiar poimprezować w tę noc. Z najbliższą, najbardziej mi oddaną i lubiącą mnie trójką osobiście, a z pozostałymi 997 osobami na facebooku.

Impreza i gwiazdy…
A im bardziej głośne i błyszczące tym lepiej! W Sylwestra imprezuje się tylko przy tych najbardziej znanych i lubianych. A jeśli dają prywatny występ to już naprawdę luksusowo! Ja w tym roku będę podbijać parkiet z Fonsim i ukochanym Zenkiem Martyniukiem. Pozazdrościcie co? :)

… I oto, jak wygląda prawdziwy Sylwester matki z krwi i kości. A nie jakieś tam bale, kreacje do ziemi, tłum ludzi i inne pstro w głowie!

A tak całkiem serio… :) W tym roku totalnie odpuszczamy i luzujemy się. Faktycznie w piżamach, przy sushi i z Zenkiem. Może Mariusza rodzice do nas wpadną i zrobimy takie prawdziwe piżama party, wypijemy wino, a o północy lampkę szampana. Poobgadujemy występujące gwiazdy i będziemy śpiewać lepiej niż one. Jeśli dzieci dotrwają to wyjdziemy na zewnątrz popuszczać fajerwerki i po prostu będziemy świętować i dobrze się bawić.

Przed urodzeniem dzieci każdy mój Sylwester był naprawdę z przytupem. Niektóre północe pamiętam, jak przez mgłę, ale o takich rzeczach lepiej publicznie nie pisać. :) Teraz priorytety się zmieniły, są malutkie dzieci i to one zawładnęły naszym życiem – zupełnie świadomie. Także wiem, że jeszcze sobie odbijemy, jak tylko ciut podrosną. W dodatku to ostatnia noc Sylwestrowa w naszym obecnym mieszkaniu, bo za rok zapowiada się (a raczej będzie na 100%) już w naszym wybudowanym domu z ogrodem, a tam są już plany na prawdziwy kinder bal z gromadą ludzi. Także teraz świętujemy na spokojnie, ale jak zwykle wesoło!

Życzymy Wam udanej imprezy Sylwestrowej (jakakolwiek by ona nie była), dotrwania do północy, szczęśliwego Nowego Roku i spełnienia planów, marzeń i postanowień na 2018.  ♡

Mam na sobie: Piżama, maska – H&M | Kapcie – Renee (na hasło „ZATRZYMUJAC35” – 35% na wszystko!)
Pola i Maks : Piżamki – F&F

  • Reply
    Katarzyna
    Gru 30, 2017 at 22:53

    Wybacz Angeliko to co teraz napisze ale dla mnie to będzie szczere. Lubię Cię obserwuje od dłuższego czasu, ale… jak dla mnie jesteś lekko fałszywa i nie dotrzymujesz slowa. Rzucasz je na wiatr. Po pierwsze ohhh jaka to miała być przemiana twoja w grudniu miałaś wszystko podać dietę zdj przed i po itp itp.. i co? I nic. Dwa to piszesz na ig ze jak można podrzucać dziecko komuś tylko dlatego żeby iść zrobić coś dla siebie No sorry ale po co takie gadanie skoro sama/ sami dzieciaki podrzucilisice jak byliście żeby wybielać (zdj ig). Trzecie o matkooo jak można dzieci podrzucać jak się decydujesz być rodzicem to 24/24 bla bla… a ty cyk poszukujesz niani. Cyrk:O po czwarte mówiłaś tak się zachwycała ze do końca roku stan surowy zamknięty itd itd i co ? I klops. Taka rada ode mnie nie chwal dnia przed zachodem słońca. Jeśli na 100% nie jesteś czegoś pewna nie wiesz, lub pouczasz innych a sama robisz jak robisz to po co te wywody. Zastanów się trochę nas tym. Bo to widać wszystko i każdy pamięta. Noe chciałam cię urazić ale zwrócić tylko uwagę bo czasami się czyta słucha ciebie z lekkim zażenowaniem. Ze mówisz piszesz tak a robisz inaczej. Pozdrawiam

    • Reply
      Zatrzymując czas
      Gru 30, 2017 at 23:34

      Wybacz Kasia, ale z zażenowaniem to teraz czytam Twój komentarz. Wiem kim jesteś – dlaczego nie napisałaś do mnie ze swojego profilu na facebooku? Aż taka jesteś odważna, że kryjesz się na moim blogu pod anonimem? :) Ale jeśli to Cię uspokoi i urozmaici Twoje przemyślenia egzystencjalnie to już prostuję:
      – O diecie mówiłam na instagramie, przeniosłam publikacje materiału o miesiąc lub dwa, bo nie dałam rady osiągnąć tak wysoko postanowionego celu. Wydaje mi się, że nie ma w tym nic złego, jeśli ktoś robi to zdrowo i z głową.
      – Kwestia budowy domu była niezależna od nas: zamknęli nam ulicę na czas remontu na 1,5 miesiąca. Ten kto się budował ten wie, że taki okres jest dość długi przy robotach budowlanych. Przez to nie wyrobiliśmy się ze stanem surowym zamkniętym do końca grudnia, ale spokojnie nadrobimy i jeszcze będą raziły Cię w oczy zdjęcia naszego domu. :) O tym również już PISAŁAM i to dość dawno.
      – Kwestia opiekunki. Nie wiem skąd to wzięłaś? Pytałam o osoby, które takową posiadają do pomocy w przyszykowaniu materiału na bloga w tym temacie. A także podpytywałam, jak to jest jeśli chce się zatrudnić „ciocię”, kiedy mama jednocześnie jest w domu, ale pracuje w drugim pokoju, a nie, że ja chce zostawiać z kimś dzieci. Natomiast temat który poruszałam o zostawianiu dzieci (bo chyba nie przeczytałaś ze zrozumieniem) dotyczył wyjazdów i wakacji na tygodnie, a nie zostawieniu dzieci z dziadkami na godzinkę kiedy ma się wizytę u dentysty.

      Mam nadzieję, że te informacje odmieniły Twoje życie i teraz czekam, czy będziesz miała tyle odwagi odezwać się do mnie na facebooku. Normalnie olewam tego typu uszczypliwości, ale „koleżance” odmówić nie mogę. Szczęśliwego Nowego Roku! :)

      • Reply
        Karolina (Burdziaaa)
        Gru 31, 2017 at 10:25

        Bardzo mądra odpowiedź! Nie wiem, czy ja byłabym w stanie w ogóle odpowiedzieć na tak bezsensowny komentarz, jak ten powyżej. Ludzie nie mają naprawdę co robić, jeśli ze szczegółami analizują (w dodatku błędnie) czyjeś życie. PS: życzę wspaniałej domowej zabawy z ukochanymi osobami u boku! Ja w tym roku również w domu – z mężem, maluchem w brzuchu i przyjaciółmi z prawie roczniakiem – w Nowy Rok obchodzi swoje pierwsze urodzinki :-)

      • Reply
        Karolina (Burdziaaa)
        Gru 31, 2017 at 10:26

        PS2: zapomniałam dodać! Cudowne zdjęcia! Zawsze się zachwycam, ale teraz to już przeszłaś samą siebie! :-)

      • Reply
        Hania
        Gru 31, 2017 at 11:22

        Raczej niemam zwyaczaju komentowac wpisow chodz czytam wszystkie:-) ale jak czytam komentarze jak wiara jest beszczelna i brak im kultury to az brak slow… podziwiam Cie ze tak lagodnie odpisalas tej laluni z gory:D a swoja droga to mysle ze poprostu ona Ci wszystkiego zazdrosci bo sama niema w zyciu nic a Ty wlasnymi rekami glowa osiagnelas to co masz i jestes szczesliwa.
        Przy okazji jak juz pisze komentarz to super zdjecia i super wpis:-) a na Nowy Rok chcialam Tobie zlozyc zyczenia i calej rodzince aby Wasze marzenia plany sie spelnimy i oby w przyszlym roku niebylo takich zazdrosnych ludzi jak sa teraz co widac w komenatezu TAMTEJ :-)
        Pozdrawiam:-)

  • Reply
    Antosia
    Gru 30, 2017 at 23:56

    Widziałam, że posypała się masa komplementów na instagramie. Te zdjęcia są obłędne !! A przy tekście uśmiałam się do łez zwłaszcza, że mój dziadek był woźnym. Dobra jesteś! :D

  • Reply
    Monika
    Gru 31, 2017 at 00:00

    A ja Cię uwielbiam nigdy wcześniej nie pisałam komentarzy ale od długiego czasu śledzę blog insta i stwierdzam ze jesteś ekstra naturalna otwarta z super rodzinka która bardzo się kocha wspiera . Mi bardzo fajnie czyta się wszystko co zamieszczasz a niektóre tematy nawet pomogły mi kiedy miałam jakieś wątpliwości kryzysy głowa do góry nie ma co się przejmować ważne ze toco robisz sprawia ci radość a zawsze znajdzie się ktoś komu coś będzie przeszkadzało pozdrawiam chyba odważę się i będę częściej pisać ?

  • Reply
    Ewelina
    Gru 31, 2017 at 00:10

    A ja jak zwykle sk9m0lementuje ;) zrobisz post o pielęgnacji włosów? Wyglądają obłędnie!

    • Zatrzymując czas
      Reply
      Zatrzymując czas
      Gru 31, 2017 at 00:14

      Chciałabym zrobić, ale nie wiem co miałabym tam napisać – ja naprawdę nic takiego nadzwyczajnego z nimi nie robię. To zaleta dwóch ciąż, to właśnie po nich tak włosy mi urosły i stały się lśniące. :)

      • Reply
        Beti
        Gru 31, 2017 at 09:23

        O mamuniu , tez bym chciala zeby po ciazy moje wlosy staly sie piekne, geste i lsniace.. a tu taki klops! Wyleciala ich masa.. i szalu nie robia… A stosowalas po ciazy jakies wcierki albo tabletki?? Przepraszam jesli na blogu jest gdzies o tym wzmianka, moze nie doczytalam :) pozdrawiam i szczesliwego nowego roku!:)

        • Zatrzymując czas
          Reply
          Zatrzymując czas
          Gru 31, 2017 at 10:25

          Mi z początku włosy wypadały garściami. Dzieje się tak, ponieważ w ciąży te włosy prawie wcale nie wypadają. Brałam tabletki Biotebal przez 3 miesiące, które moim zdaniem dużo mi dały i pokonały ten trudny czas. :)

  • Reply
    Kasia
    Gru 31, 2017 at 00:28

    Lubie Ciebie Andzeliko,lubię Twoje posty,Twoj styl i gust!lubie tutaj wchodzić,czytać,oglądać,szukać inspiracji,pomysły.
    Życzę Wam wszystkiego dobrego w Nowym Roku przede wszystkim zdrowia i miłości a reszta sama sie ułoży.
    Fajnie ze Jesteś ?

  • Reply
    BeataNe
    Gru 31, 2017 at 00:28

    Post boski :) no a zdjęcia… No muszę to powiedzieć! Są takie piękne że dzięki tobie tak się wystroje że kapcie spadną! :) również spędzamy przed Tv Ale ubieram jutro koronę i będę błyszczeć! ❤ dziękuję za inspiracje ? Mariuusza też oczywiście pochwalę za te piękne ujęcia:) mój mąż pstryka fotki byle jak, hehe. Buziaki dla Waszej 5!!!! ?????

  • Reply
    Justyna
    Gru 31, 2017 at 09:20

    Rozliczanie blogerów z tego, że cis naobiecywali to trochę przesada. To może rozliczymy tych co prognozują koniec świata lub pogodę, w końcu oni również się myła – jedni disnetrialnie inni trochę mniej. Czasem cele, które sobie stawiamy osiągamy chociaż potrzebujemy na nie więcej czasu niż początkowa zakładamy. Jesteśmy ludźmi, mylimy się, ale też i spotykamy na swojej drodze problemy różnej natury.
    Angeliko, życzę wytrwałości. Nie ma sensu odpowiadać na uszczypliwości, to chyba jeszcze bardziej podsyca hejterow, widzą, że jednak drgnęła jakaś wrażliwa struna. Dlatego nanowy rok wytrwałości dla was w osiągany dalszych sukcesie. Pozdrawiam

  • Reply
    Ola
    Gru 31, 2017 at 10:57

    Angela wszystkiego dobrego na Nowy rok. Przekorny ten post ?. Życzę każdej opcji sylwestra od tego piżama party poprzez domowki, bale i Sylwestra z polsatem oraz inne ❤. A swoją drogą to wieczór zbyt zobowiązujący bo imprezowac można w każdym innym terminie ?. Najważniejsi są ludzie z którymi chce się spędzić ten czas. Pozdrawiam ♥️

  • Reply
    Ania
    Sty 1, 2018 at 11:57

    u mnie też wczoraj sylwester w piżamie :) były czipsy i oglądanie koncertów na różnych kanałach, na zmianę. dzieci i mąż pozasypiali o 22, ja wytrzymałam do moich ukochanych fajerwerków. nie każdy sylwester musi być w szpilkach i na balu ;)
    a co do budowy domu – niektórych rzeczy się nie przeskoczy. na przykład dom po wybudowaniu musi „przezimować” i osiąść, przeprowadzka opóźniona. my np. czekaliśmy na elektryka 1,5 miesiąca, bo złamał nogę, nie da się tego przyspieszyć.
    pozdrawiam!

Leave a Reply

Instagram