Pamiętacie te czasy, w których robiło się bazy i schrony z dwóch krzeseł i koca? Albo kiedy na podwórkach między drzewami wiązało się sznury i wieszało na nich co tylko popadnie, tak aby zrobić jakiś prowizoryczny namiot? Wtedy nie było tylu udogodnień co teraz, ale radziliśmy sobie jak tylko mogliśmy i trzeba przyznać, że nasza zabawa była przednia. Mój wniosek na obecną chwilę? Niestety coraz mniej widzi się dzieci bawiących w ten sposób, a szkoda… Tego typu zabawy i konstrukcje naprawdę pobudzały naszą kreatywność i urozmaicały dni w pozytywny sposób. Czy można do tego jakoś powrócić? Jak pogodzić te nasze stare namiotowe konstrukcje, których Bob budowniczy by się nie powstydził, z obecnymi czasami? Czy kreatywność naszych dzieci przepadnie wraz z erą pokemonów i zabawek, które odwalają całą robotę za nich? Ja mam takie zdanie – trzeba faktycznie iść z duchem tych czasów, ale w taki sposób, aby również przemycać nasze stare zabawy i wartości. Trzeba robić wszystko, aby nasze dzieci nie zatraciły się i nie straciły chęci do kreatywności i pobudzania fantazji. Dużo też zależy od nas dorosłych i tego, co będziemy pokazywać i proponować naszym dzieciom. Dlatego dziś mam dla was moją propozycję, nasz stary odpowiednik dwóch krzeseł i koca, który również mocno pobudzi najmniejszych do zabawy i kreatywności – Namiot Tipi.

refgt 13

Po części żałuję, że kiedyś takich nie było (albo może były, tylko ja z takimi się nie spotkałam lub nie były tak ogólnodostępne jak teraz). Namiot Tipi to moim zdaniem idealny przykład konstrukcji, którą mogą śmiało bawić się nasze dzieci. Można go używać w domu, jak i na zewnątrz. Wydaje mi się, że mocno pobudzi kreatywność i zabawę każdego najmniejszego, a przy okazji zafunduje małą namiastkę tego, jak my bawiliśmy się kiedyś. Co prawda, dzięki gotowemu Tipi nasze dzieci mają o wiele łatwiej, bo nie muszą same nic budować, ale to jest właśnie ten złoty środek, między starymi, a obecnymi czasami, o którym wspominałam wcześniej. Najważniejsze jest to, że tutaj nie ma elektroniki, ani udziwnionych gadżetów, które rozpraszałyby nasze dzieci. Jest czysta zabawa i pobudzane kreatywności w nowoczesny sposób, który przy okazji jest małą namiastką naszych czasów. Jestem jak najbardziej na tak.

32 1

Obecnie wybór namiotów Tipi jest przeogromny. Wydaje mi się, że każda z was znalazłaby idealny dla swojego dziecka. Ja postawiłam na taki najbardziej naturalny (o TEN), w uniwersalnym kolorze, zarówno dla chłopca, jak i dziewczynki. Konstrukcja wykonana jest z drewna sosnowego, która do złożenia jest banalnie prosta. Jego tkanina jest bardzo przyjemna w dotyku. Namiot dodatkowo posiada miękką matę podłogową, która izoluje ciepło, okno z roletą i ozdobny sznur z pomponem. Zdecydowanie lepiej się prezentuje, niż koc powieszony na dwóch krzesłach. :)

4 5 6 7 9 10 11 8 12 14 15 17 18

Namiot, gilranda – TotoDesign | Jeździk – Catleya | Meble – Pinio | Pozostałe zabawki i dodatki – BabyLoff, Lalkametoo, Fashion Family, EclecticLiving
Pola ma na sobie: Rampers – Fashion Family | Opaska – FashionMuffin

Pamiętacie TEN wpis o zabawkach, o których sama marzyłam w dzieciństwie? Taki namiot śmiało może się do nich zaliczać, chociaż wtedy mogłam jeszcze nie zdawać sobie z tego sprawy. Teraz lecę wykorzystać sytuację i pobawię się w nim razem z Polą. :)