Najważniejsze fundamenty już mamy. Teraz budujemy dom!

Wraz z Mariuszem, zaraz po zakończeniu szkoły, zamieszkaliśmy razem w naszym pierwszym wynajmowanym dwupokojowym mieszkanku. Nie było ono zbyt duże, miało coś ok 40m2, było w bardzo starym stylu i znajdowało się w niezbyt ciekawej okolicy. Ale cieszyliśmy się, bo to były nasze pierwsze cztery kąty. Czuliśmy się tak, jakby cały świat stał przed nami otworem. Mieliśmy wtedy po 20-21 lat, i nie ukrywam, że już wtedy mieliśmy ogromne marzenia co do naszej wspólnej przyszłości – możecie się domyślić, że były to między innymi dzieci, dobra praca (najlepiej na swoim) oraz pragnienie posiadania swojego własnego mieszkania. Po pewnym czasie finanse zaczęły się mocno stabilizować, a co za tym idzie pozwoliły nam na podjęcie decyzji o pierwszym dziecku. Przeprowadziliśmy się w zupełnie inne miejsce, do nowych bloków i bardziej rodzinnej okolicy. Zaraz później pojawiła się Pola. To był naprawdę fantastyczny czas. Własne mieszkanie nadal pozostawało w sferze marzeń. Dalej wytrwale pracowaliśmy i dążyliśmy małymi kroczkami do wyznaczonych przez nas celów. Zależało nam aby z każdym kolejnym rokiem standard życia chociaż odrobinę sobie podnosić. Po kilku miesiącach pojawił się mały znak, że jednak coś uda nam się zorganizować, że będziemy mogli ruszyć dalej i w końcu przestać być „u kogoś” i kupić własne mieszkanie. Wtedy byliśmy już na kolejnym wynajmowanym przez nas mieszkaniu, bo te dwupokojowe okazało się za małe przy dziecku i wszystkich naszych rzeczach. To była bardzo przełomowa chwila. Mariusz zmienił pracę, moja działalność znacznie się rozkręciła i stało się coś zupełnie nieoczekiwanego. Mogliśmy sobie pozwolić aby spełnić marzenia i przestać w końcu być na wynajem. Cieszyłam się przeogromnie, ale gdzieś w podświadomości czułam, że jednak chciałabym od życia ciut więcej. Znajomi stukali mnie w czoło, mówili – dziewczyno, masz super faceta, zdrowe dziecko i możliwość kupna mieszkania! Nad czym się zastanawiać? – Zastanawiałam się i teraz z perspektywy czasu wiem, że podjęłam najlepszą decyzję jaką tylko mogłam. Po prostu poczekałam jeszcze chwilę. Dlaczego? Coś mnie drgnęło, bo za dużo naoglądałam się znajomych, którzy kupili nieruchomości pod wpływem impulsu, bo akurat na to było ich aktualnie stać. Bo nie chcieli płacić komuś aby wynajmować, nie chcieli czekać. Obecnie siedzą na 30 lub 40 metrach kwadratowych z dziećmi, cisną się i mówią, że żałują, ale w końcu nic nie mogą zrobić, bo mieszkanie jest na kredycie. Ja nie chciałam takiego życia, mimo, że wiele ludzi o takim marzy (nie mnie to oceniać, niech każdy spełnia się inaczej). Poczekaliśmy chwilę, w międzyczasie podjęliśmy decyzję o drugim dziecku, bo mogliśmy sobie na to pozwolić i zawsze chcieliśmy aby między dzieciakami była mała różnica wieku (pisałam o tym między innymi TUTAJ). Los był dla nas łaskawy, udało się! Czasem szczypaliśmy się, że my to mamy chyba więcej szczęścia niż rozumu. Naprawdę! :) Wiadomość o drugim dziecku również coś nam zesłała, coś zmieniła, mogliśmy ruszyć dalej. Tak jakby jakaś siła wyższa, wraz z kolejnym dzieckiem, chciała aby nasze życie było jeszcze lepsze. Wylądowaliśmy oglądać nowo powstałe osiedle szeregowców z ogródkami. To było jak spełnienie marzeń! Pola z nami, Maksiu w brzuchu, a my oglądamy dom, w którym wszyscy byśmy zamieszkali. Brzmi bajecznie prawda? Już praktycznie płaciliśmy zaliczkę na jego rezerwację, pokazywałam wam nawet jego część jakiś czas temu na instagramie. Szczęścia było pod dostatkiem i teraz z perspektywy czasu cieszę się, że później nastąpił mały sztorm w naszym życiu. Sztorm, który delikatnie pohamował nasz zapał. Musieliśmy na momencik zwolnić i skupić się na innych, ważniejszych rzeczach. To było jak kubeł zimnej wody. Zaklepanie mojego wymarzonego szeregowca musiał być przesunięty o rok, a do tego budowa nowej części przez dewelopera i nasze wykończenie, czyli ponad 2 lata, musieliśmy czekać. Teraz już wiem i jestem wdzięczna, że to z góry gdzieś było zesłane. Ten dom nie był nam po prostu pisany. Dziękuję za to, że życie to rollercoaster, w którym raz jesteśmy na górze, a raz na dole. W górze jest super, ale to właśnie ten dół uczy nas najwięcej. Uczy nas pokory, walki, pracy i wspierania się wzajemnie. Ten dół dał nam na nowo światełko w tunelu. Chyba najpiękniejsze jakie mogłam sobie wymarzyć. Ba! Ja nawet nie marzyłam o takim! Kilka miesięcy później znaleźliśmy idealne miejsce, ziemię, którą nawet nie wiem kiedy byliśmy kupować. To było jak sen! Marzyłam o własnym mieszkaniu, małym szeregowcu, a w zamian udało się zbudować najważniejsze fundamenty, jakimi są rodzina, a następnie móc wkrótce postawić na nich dom. Budujemy się! Nie wierzyłam w to, aż do momentu, kiedy podpisaliśmy wszystkie zgody i papiery i stanęliśmy w tym miejscu, trochę zarośniętym, ale z ogromnymi możliwościami, naszym własnym miejscu…

1

To się dzieje! Gdyby ktoś jeszcze kilka lat temu powiedziałby mi, że w wieku 25 lat wybudujemy nasz dom to kazałabym mu się popukać w czoło. Kosztowało nas to wiele wyrzeczeń, cierpliwości, nerwów, czasu, pieniędzy, starań i wielu wielu innych rzeczy, których niekiedy nie widać gołym okiem… ale udało się! Sami do tego doszliśmy. Sami! Bo nie pochodzimy z bogatych rodzin, którzy mogą nam wszystko podać na tacy. Tym bardziej to doceniamy. Teraz perspektywa białego domu ze spadzistym dachem, kominkiem, wielkim ogrodem i zasadzonym własnoręcznie drzewem sprawiają, że jestem najszczęśliwszą osobą na świecie. Mam cudowną rodzinę, ważne życiowe fundamenty i dom, który za moment zacznie piąć się ku niebu. Jeszcze w tym roku będzie on tu stał. Później zostanie tylko wykończenie środka i będziemy pławić się we własnej bajce. Bajce, która rozpocznie swą historię z dala od miasta. Bo to właśnie od niego uciekamy aby móc zapewnić spokój i wszystko co najlepszem naszym dzieciom. :)

2 5 4 8

Zwróćcie uwagę, że Pola zabrała symbolicznie ze sobą swojego „mini Browara”, aby dużemu nie było przykro, bo akurat tego dnia biedak nam się pochorował (ten kto ma Goldena Retrievera to wie, że to chodzący śmietnik ;)). Uciekamy dokładnie 20km od Poznania, także oszczędziliśmy mu dodatkowych wrażeń w samochodzie. Coś czuję, że to właśnie on najbardziej będzie cieszył się z dużego ogrodu. :)

3 7 6

Wiemy, że przed nami jeszcze długa droga, ale na myśl o niej jestem niesamowicie podekscytowana. Za miesiąc lub dwa zaczną się już pojawiać fundamenty. Będę pokazywała wam przebieg całej budowy i etapy stwarzania własnego szczęścia. Bo pamiętajcie, warto jest walczyć o marzenia! ♥

9

51

RELATED POSTS

64 komentarze

  1. Odpowiedz

    Winiaarkaa

    Mar 17, 2017

    Wiesz Angela…jeszcze 3-4 miesiące temu napisałabym coś w stylu, że marzyć to można ale to zawsze pozstaje w strafie marzeń. Dziś kiedy jestem mamą od trzech miesięcy z ręką na sercu mogę powiedzieć, że masz absolutną rację. Marzenia się spełniają, metodą małych kroczków, ale cholera spełniają się. Tak jak nigdy, jestem pewna, że taże osiągniemy założone sobie cele z mężem. Są podobne do Twoich, ale dalej od Poznania ;-) Myślę, że bardzo dużo zmienia przyjście dziecka na świat. Wtedy już wiesz, że całkowicie wszystko jest możliwe. Bo swoje ukochane szczęście i marzene trzymasz w rękach i dla niego jesteś wstanie osiągnąć wszystko. Pozdrawiam Was ciepło, buziaki! <3

    • Zatrzymując czas
      Odpowiedz

      Zatrzymując czas

      Mar 17, 2017

      Dokładnie, dzieci sprawiają, że niemożliwe staje się możliwe! 💕

  2. Odpowiedz

    Asia

    Mar 17, 2017

    Wiem co czujesz kochana 😍 My jesteśmy od Was troszkę młodsi mamy córeczkę i również jesteśmy w trakcie budowy wraz z nowym lokatorem w brzuszku 😁 Spelniajace się marzenia to cudowne uczucie ☺ Życzę powodzenia i trzymam kciuki za dalsze postępy w budowaniu gniazdka 👍

  3. Odpowiedz

    Ewelinka

    Mar 17, 2017

    Super cieszę się razem z wami chodź sama wiem że dluuga droga przed wami :) Wiem że to może zbyt osobiste pytanie ale w jakiej branży pracuje Mariusz ze Masz go codziennie w domu ? Zazdroszczę 😍

    • Zatrzymując czas
      Odpowiedz

      Zatrzymując czas

      Mar 17, 2017

      Blog jest mój i o sobie mogę pisać bez problemu, ale Mariuszowi pozwolę zachować tą prywatność, ok? 🤔😉

  4. Odpowiedz

    Ewelinka

    Mar 17, 2017

    A zdradzisz jaki projekt wybraliście??:)

    • Zatrzymując czas
      Odpowiedz

      Zatrzymując czas

      Mar 17, 2017

      Ostatecznie zdecydowaliśmy się na indywidualny. Projektowaliśmy z firmą budowlaną od podstaw ☺️

      • Odpowiedz

        Ewelinka

        Mar 17, 2017

        Parterowy czy piętrowy? :) pokażesz nam go kiedyś??:))

        • Zatrzymując czas
          Odpowiedz

          Zatrzymując czas

          Mar 17, 2017

          Piętrowy, na pewno pokaże 😉

  5. Odpowiedz

    Eliza

    Mar 17, 2017

    Super! Gratuluję :)

  6. Odpowiedz

    Dorota

    Mar 17, 2017

    Super :) piękny okres przed Wami :) my też w młodym wieku kupiliśmy dom, mając po 22 lata i będąc rok po ślubie, a klucze mąż odebrał dzień po narodzinach naszego synka :) i w życiu nie wróciłabym do bloku mimo, że dotychczasowe lata spędziłam na blokowisku. Cisza, spokój widok z okna na jezioro to spełnienie naszych marzeń :) co roku mamy większe i mniejsze remonty jak to bywa po kupnie z rynku wtórnego ale nie zamieniłabym go na nic innego ! Życzę powodzenia !

  7. Odpowiedz

    Ania

    Mar 17, 2017

    Gratuluje z całego serduszka. Jestem juz ze swoim facetem prawie dwa lata, zaraz konczymy szkole i wiesz co? Wlasnie tak chce sobie wyobrazac nasza przyszłość, tez planujemy zamieszkac razem odrazu po szkole. Wasza miłość była dla mnie inspiracja odkąd czytam twoj blog. Ciesze sie ze spelniacie marzenia, idealnie. Trzymam kciuki zeby wszystko bylo po waszej mysli :)

  8. Odpowiedz

    B

    Mar 17, 2017

    Jaką miejscowość wybraliście? Bo chyba pod Poznaniem?;)

    • Zatrzymując czas
      Odpowiedz

      Zatrzymując czas

      Mar 17, 2017

      20km od Poznania, Murowana Goślina 👍🏻😍

      • Odpowiedz

        Karolina

        Mar 17, 2017

        Duża macie dzialeczke?!:-)

        • Zatrzymując czas
          Odpowiedz

          Zatrzymując czas

          Mar 17, 2017

          1300m2 😊

  9. Odpowiedz

    Marta

    Mar 17, 2017

    Marzenia się spełniają i ja w to wierze najbardziej na świecie :) Poza tym nic się nie dzieje bez powodu, wystarczy zaufać swojemu wnętrzu by to dostrzec :)

  10. Odpowiedz

    Maja

    Mar 17, 2017

    Gratuluję!!! Zobaczysz ani się obejrzysz już będziesz we własnym domu. To już nie te czasy że budowa domu trwa wieki. Wystarczy kilka sprawnych ekip. My zaczęliśmy budować dom na końcu sierpnia, wygaldalo jak u was, chyba nawet większe krzaczory, a teraz w przyszłym miesiącu wprowadzamy się!!! Nawet zima nie stanęła na przeszkodzie! Życzę wam Bożego Narodzenia już w nowym domku!!!

    • Zatrzymując czas
      Odpowiedz

      Zatrzymując czas

      Mar 17, 2017

      Dokładnie. ☺️ Mieliśmy cicha nadzieje, że uda nam się w grudniu na święta, ale nastawiamy się raczej na Wielkanoc za rok 😊

      • Odpowiedz

        Kaja

        Mar 17, 2017

        Moje pytanie z ciekawości na Wielkanoc wejdziecie już na gotowe tip top czy w trakcie będziecie urządzać? :-)

        • Zatrzymując czas
          Odpowiedz

          Zatrzymując czas

          Mar 18, 2017

          Raczej na tio top ☺️

          • Kaja

            Mar 18, 2017

            Już się nie mogę doczekać inspiracji :)) Kiedy się pojawią? Duży macie domek ile m??:-)

          • Zatrzymując czas

            Zatrzymując czas

            Mar 18, 2017

            Niedługo zaczną się pojawiać. ☺️ Dom będziemy mieli 200m2 🏡💗

          • Kaja

            Mar 18, 2017

            Nie mogę się doczekać :)))

  11. Odpowiedz

    Angelika

    Mar 17, 2017

    Kochana gratuluje i zazdroszczę :-) aż łezka robi sie w oczkach jak widze, ze spełniają się wasze marzenia. Też mam takie marzenie o własnym domu z ogrodkiem . Jak narazie staram się spełnić swoje marzenia aby kiedys też tak stanąć na tej wymarzonej ziemi i powiedziec Udało sie ! Powodzenia i pozdrawiam

  12. Odpowiedz

    Karolina

    Mar 17, 2017

    Tak daleko od miasta uciekacie :) Teraz miał kto wam.dzieciaczkow przypilnowac a tak to rodzice Mariusza w razieq potrzeby będą musieli do was dojeżdżać :)

    • Zatrzymując czas
      Odpowiedz

      Zatrzymując czas

      Mar 18, 2017

      To wcale nie tak daleko, jakieś 15-20min samochodem od miejsca w którym mieszkają. Niekiedy kawałek w Poznaniu dłużej jedziemy przez korki. 😏 W domu będziemy mieć też pokój gościnny, wiec Mariusza rodzice będą mogli do nas często przyjeżdżać i zostawać na noc albo i całe weekendy. ☺️

      • Odpowiedz

        Gosia

        Mar 18, 2017

        Mam pytanie. Może być zbyt osobiste. Ale nigdy nic nie wspominasz o swojej mamie. Nie utrzymujecie kontaktu?

        • Zatrzymując czas
          Odpowiedz

          Zatrzymując czas

          Mar 18, 2017

          Mogę się wypowiedzieć tylko w taki sposób – niestety nie wybieramy rodziny w której się rodzimy, ale za to możemy stworzyć własna w której będziemy żyć ☺️🙏🏻

          • Kasia

            Mar 18, 2017

            Ja myślę, że Bozia Ci właśnie teraz to wynagradza w nowej swojej rodzinie :)

          • Zatrzymując czas

            Zatrzymując czas

            Mar 18, 2017

            🙏🏻

  13. Odpowiedz

    Agata

    Mar 17, 2017

    Jaką firmę prowadzisz?:)

    • Odpowiedz

      Kaja

      Mar 18, 2017

      Bloga już mowa była o tym :)

  14. Odpowiedz

    Anna

    Mar 17, 2017

    Zycze wam duzo szczescia w budowie waszego marzenia. Gratulacje ze spelniacie swoje wspolne marzenia w tak mlodym wieku.

  15. Odpowiedz

    Anonim

    Mar 18, 2017

    Gratulacje to naprawdę coś pięknego, też miałam takie plany teraz mam moich cudownych synkow plany o domu nadal są ale wiem że bez kredytu będzie bardzo trudno a tego się boję

  16. Odpowiedz

    Klaudia

    Mar 18, 2017

    Cześć Angelika! Pamiętam Cie jeszcze z pingera i od tego czasu obserwuje, i widząc jak ogromną przemianę przeszłas – po prostu nie do pomyślenia! Mega miło czyta się posty tak przepełnione szczęściem, życzę Ci go jeszcze więcej, chociaż zdawałoby się że masz już wszystko :) pozdrawiam mega cieplutko :*

    • Zatrzymując czas
      Odpowiedz

      Zatrzymując czas

      Mar 18, 2017

      To naprawdę długo jesteś ze mną 💕😍

  17. Odpowiedz

    Karolina

    Mar 18, 2017

    I niemożliwe staje się możliwe ☺♥ My mamy mieszkanko, ale ani ja ani mój partner nie chcemy tutaj zostać na stałe. Marzy mi się domek na wsi, i najlepiej praca zdalna. Póki co z pracą się udaje, z roku na rok lepiej sobie radzimy, więc może i ten domek w końcu stanie się realny :)

  18. Odpowiedz

    Miska

    Mar 18, 2017

    Jajestem trochę starsza bo mam 26 lat a mój mąż 30 ale również od zawsze marzylismy o domu na wsi i za kilka tygodni juz będziemy w nim mieszkać razem z naszym cudownym 8 mies synkiem ☺

  19. Odpowiedz

    Salusiowo

    Mar 18, 2017

    Spełniają!! Tylko musimy w nie wierzyć i pomału realizować

  20. Odpowiedz

    Kasia

    Mar 18, 2017

    Piękny post :) czekam na więcej takich :) Zabieracie wszystkie mebelki do nowego domu czy planujecie wszystko nowe kupić? Masz już wizualizacje jak to wszytko będzie wyglądać? :-)

    • Zatrzymując czas
      Odpowiedz

      Zatrzymując czas

      Mar 18, 2017

      Raczej wszystkie będą nowe ☺️

      • Odpowiedz

        Kasia

        Mar 18, 2017

        Super my również stawiamy mieszkanko 180m myślisz że zmiescimy się w 400 tys już z wykończeniem?

        • Zatrzymując czas
          Odpowiedz

          Zatrzymując czas

          Mar 18, 2017

          Mieszkanko czy dom? 400tys z wykończeniem pełnym czy do deweloperskiego? Bo pełne wykończenie może być ciężko, ale wiadomo, że wiele zależy od projektu, rodzaju materiałów i standardu. 🤔

          • Kasia

            Mar 18, 2017

            Dom. Działkę mamy już. I tak się zastanawiam czy 400 tys starczy do wykończenia tzn aby wejść łazienka kuchnia i pokój a resztę będziemy robić pomału :) Standard no raczej standard z przecietnej polki :)

          • Zatrzymując czas

            Zatrzymując czas

            Mar 18, 2017

            Duzo zależy od firmy budowlanej, myśle ze najlepiej z nimi takie rzeczy ustalać i pytać. Jeśli domek będzie raczej prosty to powinno starczyć. Ale nie jestem specem w tej dziedzinie, u nas tez wiele zdeklaruje się w trakcie. ☺️

  21. Odpowiedz

    Kasia

    Mar 19, 2017

    A polecasz meble z Ikea? Czy lepiej zainwestować z wyższej półki? :) Kiedy nam pokażesz inspiracje do swojego domku?:))

    • Zatrzymując czas
      Odpowiedz

      Zatrzymując czas

      Mar 19, 2017

      Ja bardzo lubię meble Ikea. Wiadomo, że zależy dużo od kolekcji, ale np rozmyślamy o projektowaniu kuchni z Ikea. :)

  22. Odpowiedz

    aga

    Mar 19, 2017

    My tez szybko podjelismy decyzje o budowie domu-ale zmienialismy plany budowlane 4 razy😂4różne działki-4 razy biurokracja-i zeszlo się…😂😂😂ale tak jest jak nie jest się pewnym..wazne ze w końcu od 2lat jesteśmy u siebie we 4😉teraz żałujemy ze nie wybudowaliśmy wiekszego-mamy 160m.Jesli2 ma się dobre ekipy to mozna zamieszkac na tip top w rok-nam się udało.Powodzenia!

  23. Odpowiedz

    Dominika

    Mar 19, 2017

    Zmiescicie się w 400 tyś. :) my w sylwestra wprowadziliśmy się do naszego domku, co prawda 150 metrów ale wystarczyło nam duuzo mniej niż 400 tysięcy no a wszystko kupowalismy nowe :) ogólnie własny domek to super sprawa! :) my również budowalismy to z myślą o naszych dzieciach ale wizją porannej kawki na tarasie zawsze mnie kusila :p w lipcu będę kończyć 25 lat i gdyby ktoś mi powiedział ze będę świętować 25 urodziny m własnym tarasie we własnym domu to bym nie uwierzyła… Ale warto dążyć do realizacji marzeń :)

    • Zatrzymując czas
      Odpowiedz

      Zatrzymując czas

      Mar 19, 2017

      To bardzo fajnie gdyby tak było. :) Jeśli to nie tajemnica, to ile was pochłonęło finansowo wykończenie (po stanie deweloperskim) – typu podłogi, płytki, łazienki i kuchnia? To póki co jest dla nas główna zagadka. :)

      • Odpowiedz

        Asia

        Mar 19, 2017

        „Jak urządzić piękne mieszkanie- praktyczne porady i sprawdzone triki”- polecam grupę na fb :) Na prawdę można duuuzo się dowiedzieć i zapytać o wszystko co cię interesuje ;)

  24. Odpowiedz

    Marta

    Mar 19, 2017

    Trzeba dążyć do swoich marzeń! Niemożliwe nie istnieje ! Gratulację Kochani!

    Pozdrawiam,
    Marta

    P.S. Zapraszam też do siebie :)

    http://travel-fashion-lifestyle.blogspot.com

  25. Odpowiedz

    Arleta

    Mar 20, 2017

    U nas troszkę inna kolejność, najpierw planowaliśmy wymarzony ślub, potem kupiliśmy dom dalej od miasta, z ogrodem, a teraz czekamy na nasze maleństwo <3

    http://www.bliskolasu.com.pl

  26. Odpowiedz

    sylwia

    Mar 20, 2017

    Super!Ja tez nie sądzilam ze w wieku 27 lat wprowadze się z mężem do naszego wspolnego domu,tworzonego zupelnie od podstaw przez nas,do tego z 3 kotami i dzieckiem,a to wszystko juz za 2 miesiące!:)

  27. Odpowiedz

    Pola

    Mar 21, 2017

    Witaj, zamierzacie płacić za cały dom za swoje, czy będziecie brać kredyt? co sadzisz o kredytach na dom?

  28. Odpowiedz

    Paulina

    Kwi 4, 2017

    A ja pamietam jak dodałas kiedyś zdjęcie domu z zabitymi drzwiami i oknami a teraz piszesz ze fundamenty będziecie wylewać …. dziwna sprawa :p

    • Zatrzymując czas
      Odpowiedz

      Zatrzymując czas

      Kwi 4, 2017

      Proszę przeczytaj najpierw wpis zanim skomentujesz 😉 To był szeregowiec, który już praktycznie zarezerwowaliśmy, ale stało się coś później i teraz mamy możliwość znacznie korzystniejsza dla nas. Wspominam o tym wszystkim w poście 😉

  29. Odpowiedz

    Paulina

    Kwi 4, 2017

    Tak , czy inaczej super ;) my tez jesteśmy na etapie budowy tylko ze my za chwile nakrywamy dachem i mamy plan na listopad wejść :) piękne marzenia

  30. Odpowiedz

    Angelika

    Kwi 6, 2017

    Prowadząc poprzedni blog dodawałaś informacje, że kupiliście swoje własne mieszkanie? To nie była prawda?

    • Zatrzymując czas
      Odpowiedz

      Zatrzymując czas

      Kwi 6, 2017

      Mieszkanie sprzedaliśmy 😉

  31. Odpowiedz

    www.Cemexbeton.pl

    Kwi 9, 2017

    Z własnego doświadczenia wiem, że wybudowanie domu to nie lada wyzwanie. Na szczęscie mam to już za sobą. Budowa własnego domu to ciężka sprawa ale najważniejsze czyli fundamenty już macie za sobą i to się liczy. Życzę dużo wytrwałości w dalszych etapach :)

  32. Odpowiedz

    kasia

    Kwi 12, 2017

    cześć! bardzo pozytywny wpis, rozumiem emocje i radość, ale proszę, popracuj nad formą i składnią, bo niektóre zdania czytam kilkakrotnie, zanim zrozumiem o co dokładnie w nich chodziło… :) Co do kosztów: okolice Poznania, Dom 200m2 na działce 1300m2 to zakładam, ze milion na wszystko trzeba mieć, żeby się nie stresować ;-) Mówię o urządzeniu wszystkiego na tip top :]

  33. Odpowiedz

    Szkolenia i konferencje

    Kwi 15, 2017

    Super artykuł! Budowa domu to na pewno ogromne wyzwanie ale widok ukończonego cieszy niezmiernie.

LEAVE A COMMENT