Instagram

Gadżety i akcesoria

Najbardziej bajkowa spacerówka w mieście – moja recenzja EasyWalker by Disney

Maj 17, 2018

Te z Was, które czytały moje recenzje: między innymi Stokke Crusi czy bliźniaczy Abc Design, wiedzą już, że mam ogromną słabość do wózków. I w sumie nic w tym dziwnego – dla mnie kwestia wyboru wózka to trochę jak wybór samochodu, który musi nam posłużyć na dłużej i sprawdzić się doskonale w wielu warunkach.

Wózek Stokke napawałam wielką miłością, ale niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy. Moje dzieci powyrastały z modelu Crusi więc pora było przesiąść się na coś innego. Poprzeczka była zawieszona bardzo wysoko, ale na szczęście znalazłam coś co idealnie podołało. Mowa o spacerówce typu parasolka od EasyWalker by Disney.

Nie wyobrażałam sobie kolejnego wózka innego niż typu „parasolka” – czyli zgrabnego, lekkiego, poręcznego i łatwo się składającego. EasyWalker właśnie taki jest. Dla nas liczył się dziecięcy pojazd, który w każdej chwili można było wrzucić do bagażnika i zabrać w podróż. Zależało nam aby spacerówka była naprawdę zgrabna – idealna na plac zabaw, spacer czy wypad do miasta i sklepu. Pola już okazjonalnie korzysta z wózka, a Maks jest dość żywiołowym dzieckiem więc chcieliśmy dla niego czegoś, co nie stłamsi jego energii. Chyba znaleźliśmy ideał.

EasyWalker to holenderska marka, istniejąca od 1989 roku. Jej założycielom przyświecały dwa cele: prosty styl miał tu iść w parze z nienaganną funkcjonalnością – tak, aby ułatwiać życie rodzinom, chcącym aktywnie spędzać czas ze swoim dzieckiem i to dosłownie wszędzie. Wydaje mi się, że w Polsce największy boom na te wózki pojawił się w zeszłym roku, albo przynajmniej wcześniej nigdzie go nie widziałam. Sami go posiadamy od września 2017 i przetestowaliśmy go na setki różnych sposobów.

Wózek EasyWalker jest dość małą spacerówką i ważącą zaledwie 6,5kg. Czyli wniesiemy go ze spokojem po schodach (nawet pod pachą) i to z dzieckiem w środku! Jest tak poręczny, że nieważne czy będziemy jechać nim po nierównych chodnikach, zabłoconych parkach czy wśród wąskich sklepowych alejek – on sobie wszędzie poradzi i wszędzie wjedzie. Chociaż z pozoru jest raczej typowa miejską „parasolką”.

Marka EasyWalker ma w swoim asortymencie różne modele spacerówek, ale dwa, które najbardziej przypadły mi do gustu to te z lini Mini Cooper i Disney’a. Maks jest ogromnym fanem myszki Mickey więc ostateczny wybór już należał do niego. Zobaczcie jaki piękny, istnie bajkowy design widnieje na jego bryce! :)

Muszę przyznać że wózek ma wiele elementów i rozwiązań wpływających na wysoki komfort dla dziecka. Między innymi kwestia oparcia, które ma regulację aż w czterech poziomach, a jeden z nich kładzie się nawet na płasko. Czyli nasze dziecko śmiało może zaliczyć w nim drzemkę. Co jeszcze? Daszek jest przedłużony więc za pomocą odpięcia jednego zameczka zakrywa prawie całe siedzisko, co jest świetnym rozwiązaniem przy wietrznych lub zbyt słonecznych dniach – ale też ze spokojem dla mam, które lubią mieć stale na oku swojego pasażera, posiada on z tyłu małe „okienko”. Dodatkowo EasyWalker ma w swoim asortymencie cały szereg różnych bajerów i dodatków do spacerówek, między innymi parasolkę, pokrowiec antydeszczowy, torbę czy taki uchwyt na napój i przekąski, który zaraz zobaczycie u nas poniżej.

A jakie udogodnienia są w tym wózku dla mamy? Przede wszystkim materiał, który jest przyjemny w dotyku i jest ściągany więc można go swobodnie prać w pralce – uff, mniej roboty. :) Dodatkowo, EasyWalker naprawdę płynnie i wygodnie się prowadzi, co przy spacerówkach typu „parasolka” jest raczej mało spotykane. Tutaj kuliste łożyska i amortyzatory w każdym kole gwarantują płynną jazdę, niezależnie od terenu po jakim się poruszamy. A z takich klasyków, wózek posiada hamulec nożny oraz blokadę obrotu przednich kół – standardowo, jednym ruchem nogi. Klik i gotowe.

Moim zdaniem to naprawdę designerska, funkcjonalna i dobra spacerówka. Mamy takie dwie, właśnie z kolekcji Disneya dla EasyWalker – czarna dla Maksa, która jest intensywnie użytkowana i kremowa dla Poli, która jest używana na specjalne okazje lub wyjazdy. Obydwie spacerówki testowane są przez nas od ok 10 miesięcy i nic złego się z nimi nie dzieje. Czyli są trwałe i solidne. Cena jednej to ok 1200zł – czy to dużo czy mało, zostawiam już Wam do oceny. Ja uważam, że EasyWalker jest wart każdej złotóweczki, ponieważ zdecydowanie wyróżnia się na tle innych „parasolek”, o których wcześniej (cóż) nie miałam dobrej opinii. Ale do czasu… :)

Chciałabym napisać o tym wózku jakieś wady, tak aby nie było zbyt idealnie i abyście nie myślały sobie, że pokazuję tylko te rzeczy, które „muszę” chwalić. Ale w przypadku EasyWalker jestem naprawdę zadowolona. Nie bez powodu używamy tych spacerówek już tak długo. Były one z nami nad Polskim morzem czy w górach i towarzyszyły nam w wielu wyjazdach z cyklu „Z rodziną na mapie Polski”. Mogłyście je też widzieć na wielu zdjęciach na moim instagramie. Także mieliśmy dużo okazji aby przetestować te wózki na wiele sposobów. Chociaż nie! Jedyna wada, którą się dopatrzyłam to pałąk, który moim zdaniem ma ciężkie mocowanie i ściąganie – szkoda, że jedna ze stron po prostu się nie odpina. I to tyle. Reszta jak dla mnie same zalety.

Czy polecam EasyWalker by Disney? Jak najbardziej! Dla wszystkich rodziców, którzy cenią sobie łatwą jazdę i designerski wygląd oraz dla dzieci, które lubią wygodę i bajkowy klimat. :)

Spacerówkę kupicie w wielu sklepach online, między innymi w Mamissima czy Edukatorek, ale jak pogrzebiecie głębiej to znajdziecie ich pewnie jeszcze więcej.

  • Reply
    Justyna
    Maj 18, 2018 at 07:04

    ja polecam Euro cart VOLT… jest mniejsza – zajmuje mniej miejsca w aucie, wazy tak samo a ma wieksza (dluzsza) budke no i polowa tej ceny:)

  • Reply
    Anna
    Maj 18, 2018 at 11:21

    Ja mam również świetną spacerówkę, która zajmuje mało miejsca w samochodzie i jest mega wygodna :)

  • Reply
    Paulina
    Maj 19, 2018 at 22:06

    Super wyglądasz a dzieciaczki śliczne ?

  • Reply
    iwi
    Maj 29, 2018 at 13:09

    powiedz lepiej skąd koszyczek? piękny!

Leave a Reply

Instagram