Moje ulubione hity, dzięki którym noworodek lepiej śpi

1

Noworodek przesypia na początku swojego życia ok 20 godzin na dobę. Podobno, tak gdzieś w legendach i mitach słyszałam. ;) Wyobraźcie tylko to sobie, świat rodziców od razu byłby znacznie piękniejszy, nieprawdzaż? Niestety, życie nie zawsze jest tak łaskawe, a może raczej inaczej… nasze dzieci wcale takie nie są. Ale no dobra, nie będę marudziła, bo na Pole narzekać nie mogłam, ona faktycznie przesypiała całą noc i większość dnia, ale w przypadku Maksia jest już zupełnie inaczej, z każdym dniem wszystko się zmienia. Jest on bardzo aktywnym i ciekawskim świata dzieckiem. W dzień robi krótkie (aż za bardzo) drzemki, a jego dzień po nocy zaczyna się przeciętnie ok 4:00-5:00 rano. Doliczyć do tego nocne karmienie, dodatkową Polkę, która również czasem się budzi i wieczorny czas dla siebie, to faktycznie z tym snem bywa różnie. Nie pamiętam już kiedy ostatni raz obudziłam się przed moimi dziećmi. Nie pamiętam już też co to jest budzik – i pomyśleć, że kiedyś go przeklinałam. Zapewne wiele z was zna to uczucie. Obstawiam też, że gdyby nie te gadżety, które pokażę wam za chwile, to nie spałabym wcale. Chociaż w małym stopniu trzeba sobie, a raczej naszym dzieciom pomagać. Pomagać aby spały jak najdłużej, jak dziecko – dosłownie i w przenośni. Przynajmniej w początkowych miesiącach swojego życia. :)

1

Kokon niemowlęcy od Tiny Star to mój totalny hit! Używaliśmy go również przy Poli i sprawdzał się świetnie. Śmieję się, że przypomina trochę ponton. Faktycznie można na nim odpłynąć… w błogi sen. :) To znacznie lepsza alternatywa rożka. Kokon otula niemowlę i ogranicza mu przestrzeń, dzięki czemu czuje się bezpieczniej i pewniej, prawie tak jak w brzuszku u mamy. To przekłada się na lepszy sen. Można go stosować w wózku, łóżeczku czy na kanapie. Dzięki niemu jestem spokojniejsza, że mały nie sturla się nigdzie na podłogę czy nie zgniotę go, kiedy robimy sobie wspólną drzemkę obok siebie. Towarzyszy nam również podczas wyjazdów do rodziny, jest super mobilny, praktyczny i po prostu ładny. Lubię go i z tego co widzę, moje drugie dziecko również.

2 3 4 5 6

Szumiący miś to zapewne nie tylko mój ulubiony hit. Wspiera on wiele świeżo upieczonych mam. Miś szumi białym szumem, a co za tym idzie, przypomina on dziecku dźwięki znane z życia płodowego. To taki trochę 4 trymestr. Maluszek uspokaja się, wycisza i po prostu zasypia. Gadżet ten przypomina mi misia zmiksowanego z ośmiornicą. Możemy przyczepić go na barierce łóżeczka czy brzegach wózka, dzięki temu, że w swoich łapkach posiada ukryty magnes. Testuję go już przy drugim dziecku i co tu ukrywać… sprawdza się na 6+! To idealna zabawka na start dla dziecka.

7 8

Mój ostatni hit to totalna nowość, którą jakiś rok temu wypuściła marka Lovi. Niestety przy Poli nie zdążyliśmy się załapać, ale teraz przy Maksiu możemy śmiało korzystać. Mowa oczywiście o dynamicznym MINI smoczku, przeznaczonym dla noworodków i mniejszych niemowląt do 2 miesiąca życia. Przypomnijcie sobie jak zabawnie wyglądały wasze maluszki w pierwszych tygodnia życia ze standardowym smoczkiem – po prostu zakrywał on pół buźki – ten mini smoczek dzięki pomniejszonej i lżejszej tarczce lepiej dopasowuje się do malutkiej twarzyczki, a co za tym idzie jest znacznie estetyczniejszy i wygodniejszy. W dodatku ten piękny design! Lovi bez dwóch zdań ma najpiękniejsze smoczki w kwestii wizualnej.

9 10

Trzy moje ulubione hity i od razu usypianie Maksa idzie jakoś sprawniej. Cieszę się, że w obecnych czasach mamy takie gadżety, które chociaż w małym stopniu mogą odciążyć nas rodziców od przeróżnych zadań specjalnych. :)

11

17

RELATED POSTS

13 komentarzy

  1. Odpowiedz

    Ania

    Lis 25, 2016

    Cześć. Od jakiegoś czasu zaczęłam śledzić Twojego bloga i już czerpię z niego inspiracje (na przełomie marca/kwietnia spodziewam się pierwszego synka) :) stąd moje pytanie – skąd są śpioszki Maksa? Pozdrawiam!

    • Zatrzymując czas
      Odpowiedz

      Zatrzymując czas

      Lis 25, 2016

      Moje faworyty to F&F i H&M :)

  2. Odpowiedz

    Justyna

    Lis 25, 2016

    Nie używałam kokonu ani szumisia przy córce, teraz to już zbędne dla nas bo ma ponad 1,5 roku. Za to smoczka kocha, nie ma, że o nim nagle „zapomni” i rozstanie się raz na zawsze… Za to szwagierka na swoim synku testowała szumisia, sprawdzał się doskonale. Co do snu to pamiętam, że bywało ciężko, mała z początku dużo spała w dzień, a była bardzo aktywna wieczorem. Trochę się nagimnastykowaliśmy żeby ją przestawić na normalny wzorzec, ale się udało.

  3. Odpowiedz

    Patrycja

    Lis 25, 2016

    Jednego nie rozumiem.. Na instagramie piszesz, że Maks przesypia większość dnia, że spi 20 godzin na dobę, po czym na blogu piszesz, że wcale tak nie jest? Hmm..

    • Zatrzymując czas
      Odpowiedz

      Zatrzymując czas

      Lis 25, 2016

      Bo z każdym dniem to się zmienia. Maks ma już ponad miesiąc. Na początku spał non stop, ale od prawie dwóch tygodni śpi coraz mniej, gdzie Pola wcześniej pięknie spała. To moje porównanie. Tak czy siak narzekać nie mogę, ale porównuję dwójkę moich dzieci. :)

  4. Odpowiedz

    salusiowo.blogspot.com

    Lis 25, 2016

    piękne zdjęcia!

  5. Odpowiedz

    Justyna

    Lis 25, 2016

    Piszę się Pole czy Polę. Bo wydaje mi się to drugie poprawne a u Ciebie często czytam Pole

  6. Odpowiedz

    Natalia

    Lis 25, 2016

    Oj dobrze to znam:) nie myślałam że kiedyś zatęsknie za dźwiękiem budzika ale właśnie tak jest ;) mam dwójkę starszych dzieci bo 1.5 i 5 lat ale ostatnio noce nieprzerwanie jak przy dwójce dzieci takich jak Twoje… Wiem, kiepska wizja przyszłości ale co zrobić: my mamy już tak mamy ;) ale nie zmienimy tego na nic innego:) dużo wytrwałości i cierpliwości.
    http://naszyfka.pl/

  7. Odpowiedz

    ROKSI

    Lis 25, 2016

    Jak zawsze przyjemnie się czyta i ogląda ;)
    Pozdrawiam:*

  8. Odpowiedz

    paolina paolina

    Lis 25, 2016

    Zdecydowanie polecam i ja szumisia, synek miał od pierwszych dni aż po dziś (15 miesięcy) pięknie przesypial mi noce i teraz nie mogę narzekać :-).
    Smoczki lovi są z nami też od początku, szkoda że te mini wyszły dopiero nie dawno bo są słodkie ;)
    A kokonu nie mieliśmy, daliśmy radę bez ale przy kolejnej dzidzi zakupie żeby nie obkladac dookola poduchami ;)

    Ogólnie nie mam problemu z małym. Zasypia koło 21 wstaje przed 9 i tak odkąd przyszedł na świat. Wysypiamy się wszyscy ale wiadomo zdarzają się wyjątki przy ząbkach czy chorobie..

    A Maksiu jest bardzo słodki!!! Miło popatrzeć na maluszka i pomyśleć że mój dopiero był taki mały ;)

  9. Odpowiedz

    Sylwia

    Lis 27, 2016

    Oj tak… szumiś, kokon tiny star i smoczki lovi <3 również moje hity :) do tego dochodzi jeszcze otulacz Tulik <3 Wiktoria śpi jak aniołek :)

  10. Odpowiedz

    Alexa

    Lis 28, 2016

    Poznałam Twojego bloga przez konto na Instagramie. Niestety, rozczarowałam się :( Konto Instagramowe, chociaż przesłodzone do granic wytrzymałości różem i cukierkowymi dodatkami, ma swój urok i miło się je ogląda. Co do bloga… To już nie moja bajka, chyba jestem za starą matką na takie wynurzenia. Ok, treść treścią, może trafia to do mam ok 25-letnich, ale błędy fleksyjne, składniowe, literówki… Dla mnie to niewybaczalne ;-) Szkoda. Ale wierzę, że popracujesz nad stylem pisania i to się jeszcze zmieni. pozdrawiam.

  11. Odpowiedz

    Marta

    Mar 14, 2017

    Wspaniale czyta się Twojego bloga:) Czy mogłabym dowiedzieć się z jakiej firmy jest ochraniacz na powyższych zdjęciach?:)

LEAVE A COMMENT