Instagram

Życie codzienne

Moje ostatnie internetowe odkrycia

Lis 28, 2018

Tego typu wpis już od dawna chodził mi po głowie. Moje ostatnie internetowe odkrycia to zupełna nowość na moim blogu. Lubię szperać w sieci, lubię przeglądać media społecznościowe i czytać różne materiały – zwłaszcza teraz gdy te jesienne wieczory są znacznie dłuższe. Pomyślałam, że to fajny pomysł aby przy okazji móc podzielić się z Wami czymś naprawdę ciekawym, co uznam za naprawdę „wow”. Wywiady, filmy, zdjęcia, sklepy czy głupkowate memy. Co jakiś czas będę dzieliła się z Wami prawdziwymi internetowymi perełkami.

Dziś pod lupę wpadła mi mega szczera Agnieszka Chylińska, dość „kontrowersyjna” marka z herbatą o której wszyscy piszą, lekki film dający do myślenia i coś przefantastycznego dla dzieci na okres zbliżających się świąt. Zapraszam!

WYWIAD, JAKIEGO JESZCZE NIE BYŁO – AGNIESZKA CHYLIŃSKA
Z góry napiszę, że ja ogólnie uwielbiam Agę. Ona zawsze kojarzyła mi się z fantastycznym głosem i ogromną twórczością – od samego początku jej kariery. Agnieszka kojarzy mi się też z równą babką, która mocno stąpa po ziemi i generalnie ma w dupie wszystko i wszystkich oraz to, co kto o niej mówi. Tym wywiadem sprawiła, że otworzyła mi oczy na wiele spraw. Gdy jej słuchałam to serce miałam w gardle, bo momentami miałam wrażenie, jakby opowiadała moje historie i doświadczenia. Wywiad dla mnie jest naprawdę mocny i mega szczery, jeszcze nigdy czegoś takiego nie słuchałam – nawet jeśli całość ma na celu zwiększyć promocję nowej płyty.

Tutaj okazuje się, że nawet najtwardsza osoba, która ma niewiadomo jak grubą skorupę, jest naprawdę krucha i wrażliwa w środku. Wszyscy pragniemy tego samego – miłości, zrozumienia i akceptacji. Wątek o Bogu i rodzicach niezwykle mnie poruszył. Agnieszka wyznaje, że ma trudne relację ze swoją mamą, która nie do końca okazuje jej aprobatę i odpowiednie uczucia. Wyznaje też, że robiła wiele rzeczy w swoim życiu nie dla samej siebie, a dla matki i innych, aby w końcu móc usłyszeć, że ktoś jest z niej dumny. To było takie prawdziwe i tak bardzo mnie dotknęło, że aż nie mogłam powstrzymać łez. Niby zwykły wywiad, ale tak dużo daje do myślenia o życiu i relacjach międzyludzkich. Agnieszka opowiada o swoim życiu, ale jednocześnie skłaniając do refleksji nad własnym. Jeśli jeszcze jakimś cudem nie słuchaliście tego to musicie nadrobić.

Wywiad do posłuchania poniżej lub TUTAJ.

MARKA NATURAL MOJO
Która według większości jest dość kontrowersyjna i nadto obecna. Dlaczego? Jakiś czas temu poruszałam na moim instagramie temat nachalnych reklam i współprac z influencerami. Wtedy właśnie bardzo często wspominaliście o Natural Mojo i o tym, że co drugie zdjęcie jakiejś super #instagirls jest z „magiczną” fit herbatką i kodem rabatowym do tego sklepu. Niestety musiałam przyznać Wam rację – faktycznie jest tego sporo. Ale nie byłabym sobą, gdybym nie chciała wyrobić własnego zdania i wyjść na przeciw innym, kontra szufladkowanie i opinia publiczna, która podąża jak stado owiec. Z ciekawości zamówiłam „Happy Tea” czyli naturalną herbatę owocową i „True Beauty” czyli specyfik do picia na bazie witamin i minerałów, który wspomaga włosy, paznokcie i cerę (tak przynajmniej jest napisane na pudełku). O herbatce fit nic Wam nie napiszę, ponieważ ja z reguły mało kiedy wierzę w takie rzeczy – raczej jestem zwolenniczą ćwiczeń i zdrowego odżywiania niż „magicznej” drogi na skróty, ale ta Happy Tea herbata jest naprawdę moim najnowszym odkryciem – aby nie napisać fenomenem.

Jestem prawdziwą herbatoholiczką (za kawą nie przepadam) i w swoim życiu spróbowałam ich wiele. Nie ukrywając, trochę znam się na rzeczy i potrafię ocenić bubel od czegoś naprawdę dobrego. Happy Tea przemówiła do mnie faktem, że ma w swoim składzie same naturalne składniki: płatki róż, trawa cytrynowa, jabłko, słodkie liście jeżyn i jeżyny, papaja, hibiskus, owoce dzikiej róży, skórka cytryny czy maliny. Wszystko jest luzem, do rozrobienia i zaparzenia w koszyczku, a nie przysłowiowej „tytce”. Smak herbaty jest wyrazisty i ogólnie dobrze wpływający na samopoczucie. Chyba już wiem, skąd pomysł na tę nazwę. :) I wiecie co? To właśnie dzięki temu produktowi nie przekreślam już więcej marki Natural Mojo. Może i jest pełno reklam z nią w mediach społecznościowych, może i niektóre dziewczyny sprzedają się aby ściemniać i proponować Wam rabaciki, ale ja mam to gdzieś. Od dziś jestem fanką produktów tej marki, które są zgodne z moją ideą i gustem – czyli herbatami dla przyjemności i witaminami na włosy czy paznokcie. Jest tu piękne opakowanie, super skład i jeszcze lepszy smak.

Powiedźcie mi, czy warto rezygnować z czegoś, bo ktoś tam gdzieś coś gada? Albo warto nie pokazywać Wam czegoś, bo zacznie się pisanie, że kolejna sprzedaje Natural Mojo i wciska otoczeniu kit? Ja wciskać Wam mogę, ale pozytywną energię, a nie jakiś kit. Ściemy i sztucznej reklamy nigdy wciskać Wam nie będę, bo nie mogłabym później spojrzeć na siebie w lustro. Dlatego musiałam zamieścić to wszystko w tym zestawieniu moich ostatnich internetowych odkryć – tak na przekór innym. I mówię Wam, zanim czegoś nie spróbujecie, kompletnie nie sugerujcie się innymi opiniami czy stereotypami, bo może Wam umknąć coś fajnego. :)

Jeśli będziecie chciały sprawdzić to wszystko tak samo jak ja, to w razie czego znalazłam w czeluściach instagrama kod rabatowy „NM25” na -25% do Natural Mojo. Jeśli z niego skorzystacie pochwalcie się, czy zgadzacie się z moją opinią.

FILM „NIC DO UKRYCIA” (2018)
To film, który na pierwszy rzut oka jest mega lekki i przyjemny, ale tak naprawdę daje bardzo dużo do myślenia o związkach i relacjach w obecnych czasach. W jego fabule chodzi o to, że grupka znajomych (są to pary) organizuje wieczorne spotkanie przy kolacji. Spotkanie miało być przyjemne, przy winie, dobrym jedzeniu i plotkach. Jednak w pewnym momencie zaczyna być poruszany temat tajemnic, jakie skrywają ludzie w swoich telefonach. W związku z tym przyjaciele wpadają na pomysł „gry”, która polega na położeniu wszystkich telefonów na środku stołu – gdy ktoś z nich dostanie wiadomoś to wszyscy czytają ją na głos. I wtedy zaczyna się prawdziwa akcja. Na jaw wychodzą zdrady, przekręty i największe tajemnice. Wychodzi na to, że nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co skrywa druga osoba – nawet taka, z którą żyjemy od wielu lat.

Film niezwykle mnie poruszył i pozwolił psychologicznie spojrzeć na działania innych ludzi, ich uczuć oraz potrzeb. Uważam, że jest to dobra produkcja, którą każdy powinien obejrzeć z nutką refleksji nad tym co robi. W końcu nasze działania mają ogromny wpływ na wszystko i wszystkich dookoła nas.

Serial znajdziecie chociażby na Netflix.

DZIECIĘCY ŚWIAT MERI MERI
To prawdziwy boom dla moich oczu i fantazji moich dzieci. Z Meri Meri miałam gdzieś tam wcześniej styczność, bo zamawiałam kilka ich dekoracji przez Polskie sklepy internetowe, które posiadają tę markę w swoim asortymencie. Jednak tegoroczna kolekcja świąteczna to prawdziwy kosmos, który totalnie zwrócił moją uwagę. Jeśli tak samo jak ja, jesteście fankami pięknych rzeczy, zwłaszcza dla tych najmniejszych, to ta marka i Was zauroczy. Widziałyście ich pastelowy kalendarz adwentowy z bransoletkami czy spinkami? Albo dekoracje choinkowe czy przytulanki? W tym roku nie zabraknie ich podczas naszych świąt. Już planuje przemycić kilka drobiazgów dla Poli i Maksa do naszego tegorocznego kalendarza adwentowego. Jestem zakochana, piękna marka!

Dajcie znać, jak podoba Wam się tego typu wpis. Czy chcielibyście takich więcej? Aktualizowanych np co 1-3 miesiąca? I aby było sprawiedliwie, w komentarzach podzielcie się swoimi ostatnimi internetowymi odkryciami – jakiekolwiek by one nie były. Jeśli już ten internet wkradł się tak mocno do naszego życia to chociaż zróbmy z niego jakiś fajny pożytek. :)

  • Reply
    Anonim
    Lis 28, 2018 at 17:26

    To jak to w końcu jest? O fit herbatce nic nie napiszesz bo jest wg Ciebie niczym wiecej jak herbatą? Czy o True Beauty? Bo jakoś to nie zagrało w tekście ;)

    • Zatrzymując czas
      Reply
      Zatrzymując czas
      Lis 28, 2018 at 17:33

      Jak to? Pisze o Happy Tea, czyli naturalnej, zwykłej i dobrej herbacie. Z tego co widzę, Natural Mojo w swoim asortymencie ma też coś dla osób „fit” – o tym nie pisze, bo nie ufam czemuś takiemu. Herbatka dla lepszego samopoczucia, do zaparzenia w koszyczku jest dla mnie super. 😉

  • Reply
    Anonim
    Lis 28, 2018 at 18:13

    Wybacz, ale dla mnie to jest kolejną namolna reklama tej firmy. Nie da się już na to patrzeć.. Znalazłaś w czelusciach internetu ten rabat? Naprawdę?

    • Zatrzymując czas
      Reply
      Zatrzymując czas
      Lis 28, 2018 at 18:22

      Tak. Instablogerki go umieszczają na swoich profilach – stąd go mam, skopiowałam go. Jeśli ktoś chce skorzystać po mojej opinii odnośnie herbaty to dlaczego nie?

  • Reply
    Ewa R.
    Lis 28, 2018 at 18:17

    Lubię tego typu wpisy, bo zawsze coś ciekawego można odkryć. Marka Meri Meri jest cuudowna i dzięki Tobie ją odkryłam. ❤️

  • Reply
    Anonim
    Lis 28, 2018 at 18:20

    Przy wywiadzie Chylińskiej ryczałam jak bóbr 😭

  • Reply
    Sara
    Lis 28, 2018 at 18:26

    Zaciekawił mnie Twój wpis o Natural Mojo. Też miałam w tym temacie mieszane uczucia, ale do tej pory prawie wszystko co polecałaś sprawdziło się również u mnie. Chyba zaryzykuje i z czystej ciekawości też coś zamówię. Wrócę później z odzewem :-)

  • Reply
    Kasia Wieczorek
    Lis 28, 2018 at 18:42

    Wpis wpisem fajny, ale dziewczyno jakie Ty masz piękne włosy! Napatrzeć się nie mogę. 😍

  • Reply
    Agata
    Lis 28, 2018 at 18:56

    Czytając opis ,,Nic do ukrycia” wiedziałam, że coś takiego już oglądałam tylko z innymi aktorami i jeśli pamięć mnie nie myli to ,,Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” jest o podobnej fabule. 😁😉

    • Zatrzymując czas
      Reply
      Zatrzymując czas
      Lis 28, 2018 at 18:58

      O! To koniecznie muszę sobie sprawdzić 😊

      • Reply
        Ania
        Lis 28, 2018 at 22:14

        Dokładnie to samo pomyślałam! W pierwszej kolejności zastanawiałam się czy nie pomyliłaś tytułu 😉

  • Reply
    Weronika
    Lis 29, 2018 at 22:01

    Fajne znaleziska:)

  • Reply
    Natalia Werner
    Gru 2, 2018 at 20:52

    Ciekawe rzeczy wyszperałaś

  • Reply
    Felicja
    Gru 3, 2018 at 09:17

    też natrafiłam na ten wywiad, aż ciarki miałam

  • Reply
    Paula
    Gru 5, 2018 at 11:48

    Podoba mi się Twoja opinia odnośnie Natural Mojo ❤️ Mieszkam w Berlinie i tutaj te harbatki są bardzo powszechne. W Polsce trochę przesadnie powstała na nie nagonka, właśnie przez te wszystkie instagramerki. Zaplusowałaś mi tym, że masz własne zdanie i nie boisz się wychodzić przed szereg. 😘

Leave a Reply

Instagram