To prawda, moje dziecko dało mi więcej niż tego oczekiwałam. I to nie tyczy się większego bałaganu w domu, mnóstwa dodatkowych zadań, wyczerpującego się limitu cierpliwości czy nadprogramowych kilogramów. :) Moje dziecko dało mi siłę, jakiej nigdy wcześniej nie doświadczyłam. Dopiero po urodzeniu Poli poczułam, jak to jest być kobietą, wiecie… taką prawdziwą, z krwi i kości, która pewna siebie stąpa po ziemi. Zdecydowanie to od tej chwili wzrosła moja pewność siebie, moje wartości i cele po które dążę w życiu. Świadomość, że stworzyło się nowe życie jest nie do opisania, a świadomość, że to życie leży w naszych rękach i z całych sił pragnie się wychować jak najlepiej już nie może konkurować z niczym. To jest właśnie ta siła i pełna mobilizacja do działania. I może mam teraz mniej czasu dla siebie i nie mogę robić wielu rzeczy, które robiłam wcześniej, ale za to czuję, że w końcu moje życie mam pod pełną kontrolą. Czuję, że jestem w miejscu, w którym powinnam być, i że to dopiero początek. Dziecko to zdecydowanie największy motorek napędowy, który mimo tego, że czasem jest sprawcą rozładowanych baterii, to potrafi dać znacznie więcej niż tego czego się oczekuje… A teraz mam jeszcze świadomość, że moje motywacje podwoją się razy dwa. Obrosnę chyba w pióra. :)

Trzeba to było uczcić, oczywiście na plaży, na boso, w tych samych przepięknych sukienkach i kwiatach we włosach. Z Polą u boku, tatą za aparatem i synkiem jeszcze w brzuszku. Piękne jest to, że wcale nie musiałam się stroić – to właśnie rodzina jest moim największym atutem. Takie chwile są nieocenione!

11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21

Sukienki – Fashion Family Boutique | Wianki – Kwiaty są piękne