Gadżety i akcesoria

Moja recenzja wózka Stokke Crusi – za co tak bardzo go kocham?

Gdybym miała podsumować jednym słowem wózek Stokke Crusi to śmiało padłoby na słowo „NIESAMOWITY”. Albo i nawet idealny, nowoczesny, król wszystkich wózków… Ale co się dziwić, zauroczyłam się nim już od pierwszego wejrzenia, a zakochałam od pierwszego użytkowania. Z tego całego zachwytu zebrałam się i przygotowałam dla was jego pełną recenzję, ale trochę się boję, że czytając powyższy wstęp nie będzie ona zbyt obiektywna. Mimo wszystko postaram się nie idealizować go… aż tak bardzo. Skupię się na ogólnych zaletach, wyglądzie i funkcjonalności, może odnajdę kilka wad i podsumuję dlaczego akurat ten wózek jest mój numer jeden. No dobrze to przyjrzyjmy się bliżej….

Wózek Stokke Crusi jest modelem typowo miejskim. Jest on przeznaczona dla nowoczesnych rodziców, kochających piękny design, ceniących sobie dobrą jakość i funkcjonalność. Przetestowałam go z gondolą jak i spacerówką, ale z racji tego, że Pola już dawno wyrosła z gondoli to skupimy się na tym drugim wariancie. Bo gondola jak to gondola, jest raczej standardowa, wygodna i dość spora, tak aby maluszkowi było w niej jak najlepiej. Przy spacerówce zaczyna się dopiero wymyślanie. :)

1 2

Zaczniemy od najprzyjemniejszego czyli wszystkich zalet, za które lubię ten wózek:

+ Design! No jest przepiękny! Przyznam, że to właśnie jego wygląd przykuł w pierwszej kolejności moją uwagę, a dopiero później zagłębiłam się w jego funkcję. Jak dla mnie jest to jeden z najpiękniejszych wózków dostępnych na rynku. Jest bardzo nowoczesny, ale jednocześnie nie wygląda jak jakieś ufo. To jego duża zaleta.

Dziecko siedzi wyżej niż w innych wózkach. O tak, to też jest super! Dzięki temu nie muszę mocno się pochylać i nadwyrężać kręgosłupa. Mogę być blisko w interakcji z Polą, która dzięki temu, że wyżej siedzi wszystko lepiej widzi. To jest też strzał w 10tkę dla bardzo wysokich osób (mimo, że sama się do nich nie zaliczam ;)).

+ Można go pchać jednym palcem. On dosłownie płynie. Prowadzi się go lekko i swobodnie. Jest leciutki i wprost stworzony do warunków miejskich.

+ Duży kosz na zakupy i specjalne uchwyty na torbę. Dzięki tamu, jak na prawdziwą matkę Polkę przystało, można przewozić mnóstwo dodatkowych rzeczy: zakupy, koce, niezbędniki dla dziecka, zabawki i co tylko dusza zapragnie. A z racji tego, że siedzisko jest wyżej niż w standardowym wózku to można kłaść wszystko piętrami – i takim oto sposobem o wiele więcej wejdzie.

+ Teleskopowa rączka, dzięki której mogą prowadzić go niższe, jak i wyższe osoby. Jednym przyciskiem ustawiam sobie dogodną dla siebie wysokość i cieszę się z jazdy.

+ Bardzo łatwo się składa. Jednym kliknięciem możemy złożyć cały stelaż czy odpiąć wszystkie koła. Dużo jeździmy autem więc jest to dla mnie ogromny atut. Wszystko mieści się do bagażnika, bez znaczenia jakie on ma gabaryty.

4 5

+ Wymienna tapicerka. Pomimo, że Stokke oferuje kilka podstawowych kolorów spacerówek to do swojego asortymentu co chwile wprowadza nowe wersje tapicerskie. Wersje letnie, z całą masą wzorów oraz zimowe z dodatkowym ociepleniem czy futerkiem. Można szaleć lub czyścić do woli! Będziecie mieli okazję wkrótce i u nas jakąś zobaczyć. :)

+ Regulowany podnóżek w spacerówce. Dzięki temu mam pewność, że Pola będzie mogła nacieszyć się swoją spacerówką, zarówno teraz jak ma 8 miesięcy czy później jak będzie miała np 2 lata.

+ Przeróżne ustawienia pozycji dziecka. 3 pozycje przodem do rodzica – siedząca, półsiedząca i leżąca, oraz 2 przodem do kierunku jazdy – siedząca i półsiedząca. Póki co moja ulubiona to ta przodem do rodzica. :)

+ Miękkie i wygodne siedzisko zaopatrzone w dodatkową wkładkę. Super opcja dla optymalnego komfortu mniejszych dzieci. Pola z niej śmiało korzysta.

+ Cała masa dodatków do wózka. Parasolka, moskitiera, peleryna przeciwdeszczowa lub przeciwsłoneczna z filtrem UV czy kubek mocowany na stelażu to tylko część tego jakie dodatkowe bajery posiada ten wózek.

+ Rozpinany daszek, który zapewnia dobrą wentylację podczas cieplejszych dni to dla mnie kolejny atut. Dziecko tak się nie poci.

7 3 6

No dobrze, już wiecie, że bardzo kocham ten wózek. Trafia on dokładnie w mój gust oraz wymagania, ale aby nie było, że potrafię być oślepiona miłością to zdradzę wam jego małe wady. W końcu na świecie nie ma rzeczy idealnych.

– Cena… Choć jak dla mnie jest w pełni uzasadniona i raczej każdy posiadacz tego wózka doskonale wie za co zapłacił, to faktycznie cena może początkowo zniechęcić. Nie jest to wózek na każdą kieszeń.

– Brak możliwości położenia siedziska, kiedy jest ustawiona przodem do kierunku jazdy. Przypominam, że przodem do kierunku jazdy dziecko może być w pozycji siedzącej lub półsiedzącej, później już rączka przeszkadza aby położyć dziecko na płasko. Osobiście wolę patrzeć na Pole kiedy sobie słodko śpi, ale wiadomo, dziecko niekiedy woli pooglądać świat zamiast rodziców, nawet w pozycji leżącej. I tu już mamy mały problem.

– Brak możliwości zablokowania złożonego stelażu. Niby taka pierdoła, ale jednak niekiedy denerwująca. Zwłaszcza jeśli mamy wysoki bagażnik, podnosimy stelaż aby go tam wsadzić, a on nam się otwiera…

8

Jak widzicie, czym są te trzy małe wady w porównaniu z taką ilością zalet? Oczywiście to tylko moja opinia i nie każdy musi się z nią zgadzać. Jak dla mnie ten wózek to mistrzostwo i nie zamieniłabym go na żaden inny. Z tego co widzę Pola również dobrze się w nim czuje i to jest dla mnie najważniejsze. O jego dodatkowych specyfikacjach możecie poczytać o TUTAJ.

Mam nadzieję, że wy również odkryłyście swoje wózkowe ideały. :)

9Mam na sobie: Sukienka – Mosquito | Buty – Czasnabuty | Torebka – Monashe
Pola ma na sobie: Dres – Mammi.clothes | Buty – Butterfly Kids | Opaska – UL&Ka | Kocyk – Jollein

You Might Also Like

9 komentarzy

  • Reply
    Ola
    Maj 7, 2016 at 21:12

    Na moje oko to widać rysy ciazowego brzusia ☺ A wózek rzeczywiście piękny
    Pozdrawiam

  • Reply
    Alex
    Maj 7, 2016 at 21:20

    Jestem na etapie wyboru wózka bo jestem w drugiej ciąży i chce kupić wózek z możliwością wożenia dwójki dzieci. Jednak ten odradzono mi u jednego z dystrybutorów stokke gdyż podobno stokke ma wycofać go ze sprzedaży w ciągu pół roku i może być problem z serwisem , częściami itp. W każdym bądź razie postawiłem na bugaboo donkey. Myślę że dzieciaki będą zadowolone :)

  • Reply
    salusiowo
    Maj 7, 2016 at 21:32

    Powiem szczerze że nad wcześniejszymi się zastanawiałam.. jednak przy dużym dziecku – Kubuś 4.900 ważył już przy porodzie – szukałam dużego wózka.. ale uroczego. Moje wymagania spełnił x-lander

  • Reply
    Kasia
    Maj 7, 2016 at 21:40

    Aj, niektóre kobiety taak pięknie wyglądają w ciąży ;) Skoro już są „oficjalne” zdjęcia, „oficjalna” informacja zapisana między wierszami, to gratuluję Ci kochana i szczerze zazdroszczę ;) J

  • Reply
    Pani Woźna
    Maj 8, 2016 at 11:05

    Piękny jest ten wózek. My z racji ceny raczej nigdy sobie na niego nie pozwolimy, a ten co mamy – Bebetto – spełnia nasze oczekiwania :) Piękne zdjęcia.

  • Reply
    Xx
    Maj 8, 2016 at 13:07

    Wiadomo reklama dźwignia handlu

  • Reply
    Wronkowa
    Maj 10, 2016 at 23:31

    Boskie zdjęcia, boski wózek i boski… brzusio ;)

  • Reply
    Oliwia
    Maj 12, 2016 at 18:51

    Co już tam widać … Czyżby kolejny dzidziuś ??

  • Reply
    Kasia
    Maj 24, 2016 at 15:38

    Świetny wózek ;)

  • Zostaw komentarz