Codzienność Zdrowie i uroda

Mama po godzinach

Jeśli posiadamy dzieci to stajemy się mamami na 24 godziny i to 7 dni w tygodniu. Nasi mali szefowie ustalają nam grafiki, plany zajęć oraz gospodarują nasz czas w każdy możliwy sposób. I to bez znaczenia czy nam się tego chce czy też nie. Tutaj nie ma czegoś takiego jak urlop na żądanie, zwolnienie czy chorobowe. Więc jak tu zdrowo przy umyśle funkcjonować? Ja widzę tylko jedne rozwiązania, które funduje sobie tuż po całym dniu, pod sam wieczór, kiedy to te dwa małe stwory pójdą spać i dadzą mi odsapnąć chociaż na chwilę. Co najczęściej robię po godzinach, tak egoistycznie tylko dla siebie, dla regeneracji ciała i duszy?

Pracuję i bloguję – i może to zabrzmi dziwnie, ale naprawdę tak jest. Możecie sobie pomyśleć, że po co fundować sobie przejście z jednej pracy do drugiej – w końcu przy dzieciach to już jest turbo harówka. Ale sprawa jest prosta – ja naprawdę kocham tę robotę. Blogowanie, fotografia i obróbka zdjęć sprawia mi mnóstwo przyjemności i spełnienia. Często po całym dniu lubię podłubać sobie przy programie graficznym lub przy natłoku weny napisać coś od serca aby później wrzucić to na bloga. To właśnie dzieci najczęściej fundują mi impuls do napisania jakiegoś posta czy poruszenia jakiegoś mniej lub bardziej ważnego tematu – bez znaczenia czy tego dnia wkurzyły mnie do łez czy totalnie rozbawiły i rozczuliły. To właśnie wieczorem, kiedy Pola z Maksem już pójdą spać, biorę laptopa i wyłączam się totalnie.

Oglądam filmy i seriale – które wprost uwielbiam! Niestety przy dzieciach jest ten ból, że nie ma na nie zbyt wiele czasu. Chyba, że mówimy o całej produkcji Disney’a. :) Dlatego teraz jeszcze bardziej je doceniam i w każdym wolnym czasie staram się nadrabiać coś nowego. Obecnie oglądam serial „Gracze”, „13 powodów” i odtwarzam od nowa ukochane „Dziewczyny”. A inne seriale, które warto obejrzeć jesiennymi wieczorami zaproponuję Wam w innym poście. Chcecie?

Funduje sobie domowe spa – które jest jednym z moich ulubionych form odpoczynku po całym dniu. Gdy dzieci już zasną, a ja czuję, że wyssały ze mnie całą energię to nic tak nie stawia mnie na nogi i relaksuje jak gorąca kąpiel w pianie przy świecach (nawet jeśli gdzieś obok pływa kaczuszka) czy maseczka na twarzy i dobry manicure. To właśnie takie banały najbardziej się docenia gdy zostanie się już mamą – samotność w łazience staje się prawdziwym rarytasem. W dodatku takie domowe spa działa nie tylko dla spokoju ducha, ale także i urody. A w końcu lata lecą więc warto łączyć przyjemne z pożytecznym. I tutaj moim najnowszym odkryciem stała się marka Hello Body i ich kawowy peeling do ciała Coco Glow Body Scrub oraz kokosowe trio Triple Face Set, które po całym dniu funduje sobie na twarzy.  I niech Was nie zwiedzie wygląd tej maseczki, to nie zawartość pieluchy Maksa, tylko prawdziwa kokosowa rozkosz! / Na hasło „ZATRZYMUJAC15” mam dla Was rabat -15% na całe zakupy w www.hello-body.pl ♡

Ćwiczę – jeżdżę na rowerku, biegam na bieżni lub skaczę na trampolinie Fit and Jump. I tak przynajmniej 4-5 razy w tygodniu. To dla mnie idealna kuracja na wyładowanie złości i frustracji po całym dniu, a w dodatku idealna droga ku idealnej sylwetce o którą walczę od pewnego czasu. To trochę tak samo jak z domowym spa – łączę przyjemne z pożytecznym. Wiem, że najtrudniej jest zacząć, ale jeśli wystartujemy to już trudno się zatrzymać. Jeśli dzieci mnie wkurzą to wolę tak się wyładować, niż w jakiś inny sposób, który później mogłabym żałować.

Czytam książki – niestety nie w takiej ilości jakiej bym chciała, ale staram się czytać tyle, na ile tylko czas mi pozwoli. Moimi ulubionymi ostatnio lekturami są te o samorozwoju i motywacji – takie, które dadzą mi powody do przemyślenia i refleksji tuż przed snem. Moim obecnym numerem jeden są: „Bóg nigdy nie mruga” oraz „Wszechświat w twojej dłoni”.

Przeglądam media społecznościowe – które są takim moim małym uzależnieniem. Uwielbiam Instagram i Pinterest! A jeszcze bardziej lubię piękne zdjęcia oraz motywacyjne grafiki i cytaty. Wieczorami mam też czas na popisanie z kimś online czy nadrobienie innych blogów. No co? Mamy XXI wiek. :)

Robię zakupy online – bo ostatnio po prostu nie mam czasu ani chęci na chodzenie po galeriach handlowych. Wolę na spokojnie usiąść, odpalić laptopa i kupić coś dla siebie czy dzieci. W końcu która z nas nie lubi wygodnych zakupów prosto z domu? Tuż to prawdziwa terapia psychiczna.

Planuje i rozmyślam – po prostu leżę na kanapie i zbijam bąki. Tak bywa właśnie wtedy, kiedy po całym dniu pracy i zajmowania się dziećmi padam na twarz i nie wiem jak się nazywam. Zazwyczaj włączam muzykę, biorę herbatę i po prostu… gapię się przed siebie. Jak jakaś zombie matka, ale przyznać się – która z Was tak nie robiła chociaż raz?! Reklamacje można składać tylko i wyłącznie do swoich dzieci!

Założę się, że większość z Was po całym dniu z dziećmi nadrabia po prostu obowiązki domowe. Wszystkie sprzątamy czy robimy pranie. To jest trochę jak choroba. Coś okropnego! Ja w tej kwestii staram się trochę wyluzować i pracuję nad tym, bo w końcu nie możemy mieć stale wszystkiego zbyt idealnie. Czasem trzeba być egoistycznym i popatrzeć tylko na siebie.

Gdyb Twoje dzieci właśnie zasnęły, a Ty miałabyś całkowity zakaz sprzątania czy innych obowiązków, to co byś aktualnie zrobiła? Tylko nie zastanawiaj się dwa razy. Idź i po prostu to zrób! :)

Koc i poduszka – Pepco | Moja bluzka – Zara | Naszyjnik – Sotho

You Might Also Like

9 komentarzy

  • Reply
    Karolina
    Paź 2, 2017 at 21:22

    Przeczytałam „Nasze małe szefy” i od razu przeszła mi chęć na czytanie dalszej części.. Angeliko, czytaj posty zanim je opublikujesz, może Mariusz mógłby to robić. Czy nie lepiej i poprawniej brzmi „nasi mali szefowie”?

    • Zatrzymując czas
      Reply
      Zatrzymując czas
      Paź 2, 2017 at 21:25

      „Nasze małe szefy” – znajdź gdzie było tak pisane. Specjalnie przytoczyłam takie słowa pomimo tego, że nie są one poprawnie sformułowane. Tak trochę z przymrużeniem oka. ;)

    • Reply
      Ania
      Paź 2, 2017 at 22:24

      Karolina ma rację. Od razu rzuciło mi się to w oczy. Automatycznie przestałam czytać, by móc napisać komentarz. Nawet jeśli był to zabieg celowy, to nie brzmi to dobrze.

  • Reply
    Monika
    Paź 2, 2017 at 22:22

    Śledzę można powiedzieć każdy wpis i w każdym z nich można poznać coś nowego o Angelice i to jest genialne. Podziwiam to co robisz, wiele osób może wziąć z Ciebie przykład. Wspomniałaś w tym wpisie o blogowaniu i tak z ciekawości zapytam które programy poleciłabyś do obróbki zdjęć? Jakieś sprawdzone ;)

  • Reply
    Ola
    Paź 3, 2017 at 09:09

    To nie czytajcie postu panie idealne. Nie popełniacie błędów?

    Buziaki Angela ❤❤
    Ps nie mam dzieci ale też padam na twarz po całym dniu pracy, biegania za wszystkim a co dopiero gdybym je miała.. A wieczorem podobnie jak Ty lubię zrobić coś dla siebie 😊😊.

  • Reply
    Adka
    Paź 3, 2017 at 11:24

    Oj przydałby mi się taki zakaz sprzątania, prasowania i układania, przydał :-) Ale tak jak Ty, uczę się stawiać sobie granice… Kupiłam robota do odkurzania, żeby ogarniał z grubsza (wiadomo, że nie zastąpi całkowicie tradycyjnego). większe rzeczy oddaję do pralni, a obecnie poluję na jakiś sprzęt, który przyspieszyłby prasowanie ;-) Ale najchętniej to wieczorami zasiadam do swojego mini biureczka i pracuję :-D

  • Reply
    Paulina
    Paź 3, 2017 at 19:25

    Twój post zainspirował mnie właśnie do zafundowania sobie domowego spa 😍 dziecko zasnęło, więc po calodziennym maratonie można się wreszcie zrelaksować
    ☺ pozdrawiam serdecznie 🤗

  • Reply
    Kacia
    Paź 3, 2017 at 21:21

    Z tymi mediami społecznościowymi mam podobnie :D I z zakupami, jak mam iść do galerii to mnie krew zalewa. :)

  • Zostaw komentarz