Bycie mamą to oczywiście również bycie po prostu kobietą. Każda z nas chce się dobrze czuć i tak też wyglądać, bez znaczenia czy posiada już własne dzieci czy też nie. Ale zastanawia mnie jedno… czy są rzeczy, które matce już nie wypada w modzie? A zwykłej kobiecie tak? Chodzi o styl bycia, ubiór i ogólne kreowane wizerunku. Ja muszę przyznać, że odkąd zaszłam w ciążę to w moim życiu w tej kwestii trochę się zmieniło. Mój styl odrobinę przystopował, stał się jednolity i utrzymany w danym klimacie. Można rzec, że dopiero moje dziecko sprawiło, że wyrobiłam swój gust, stworzyłam własny styl, który w pełni zrozumiałam i tak bardzo pokochałam. Są rzeczy, których obecnie już bym nie założyła czy wizerunki, które nie mogłabym już u siebie stworzyć. Nie chodzi o to aby zniknąć w tłumie, nosić same garsonki, spódnice do kostek i nie zajmować się niczym innym, jak tylko matkowaniem. W końcu jestem jeszcze młoda i modowo mogę spokojnie poszaleć, ale mimo wszystko zależy mi na wizerunku mamy. Mamy, która jednocześnie jest zadbaną i spełnioną w życiu młodą kobietą. Tak, to jest zdecydowanie to do czego modowo zmierzam. Mam nadzieję, że i wy odnalazłyście swój styl, bez znaczenia jakikolwiek on by nie był. :)

1 2 3 4 5 6 8 9 10Bluzka – H&M | Narzutka – Mosquito | Spodnie – New Look | Buty – Labotti