Gdyby cofnąć się lata wstecz… Mam wrażenie, że kiedyś bardziej ceniło się oryginalność i niepowtarzalność. Kiedyś człowiekowi bardziej zależało na wyróżnianiu się z tłumów, szukał, kombinował i wręcz walczył o własne, prawdziwe ja. Teraz rozglądam się dookoła i bardzo często przecieram oczy. Głupi przykład jest chociażby na większości dziewczyn, które wyglądają, jakby wyjechały z jednej taśmy produkcyjnej. I aby sprawa była jasna – nie mówię, że one wyglądają źle, bo większość z nich nadal jest piękna, ale na tle całej reszty trudno jest mi rozróżnić dane jednostki. Czy o to im chodziło? Na wielu blogach i instagramowych profilach widzimy w kółko te same gadżety, te same miejsca i dania – nawet na dane jedzenie jest jakaś tam moda, dziwne. Jeśli jakaś sieciówka wypuści nowość, którą później pokaże kilka #topgirls, to cała reszta leci za ciosem, jak za przeproszeniem mucha do g****. No wiecie, absurdy obecnych czasów.

Nie wiem jak w Waszym przypadku, ale u mnie to działa raczej w odwrotny sposób. Im więcej osób ma daną rzecz, to mi coraz mniej ona się podoba. Nie chcę być tłumem, chcę być jednostką.

Bloguje wiele lat, jestem zakochana w modzie, uwielbiam media społecznościowe i staram się być na bieżąco ze wszystkimi nowinkami i trendami. Przez to wszystko (nie będę ukrywać), niejednokrotnie się złapałam, że biegłam za tłumem. Zdażyło mi się kupić coś tylko dlatego, że inni to maja, że coś ładnie wygląda na zdjęciu czy instagramowej układance. Teraz już wiem, że to była głupota na maxa, ale wyobraźcie sobie, że masa osób nadal to robi – masówkę. Ja mam tego już serdecznie dość. Zastanawiam się, co będzie za 5-10 lat? Czy moda na oryginalność i niepowtarzalność wróci? Czy wszyscy będą wyglądać jak klony, o tych samych upodobaniach, gustach i potrzebach? Zastanawiałyście się kiedyś nad tym? Spojrzałyście w ostatnim czasie trzeźwym okiem na siebie w lustro? Wolicie tkwić bezpiecznie w tłumie, czy wyjść mu na przeciw?

Kiedy zaczynałam blogować inni śmiali się ze mnie i uważali, że to dziecinne i prowadzące donikąd. A teraz? Teraz blogowanie jest takie modne, takie „cool” i trendy, a ten kto założy bloga czy profil na instagramie już nazywa siebie wielkim blogerem. Kolejny absurd. Teraz to niby ja siedzę z całą masówką, a przecież byłam jedną z nielicznych, które ponad 10 lat temu wychodziło przed szereg w tej dziedzinie. Ludzie też mają problem, aby obecnie to rozróżnić. I to tyczy się wielu kwestii i spraw. Dlatego czas wykonać własny rachunek sumienia, czas uporządkować własną ścieżkę, poglądy i cele. Jeśli wszyscy to „coś” mają, to ja tego nie chcę, bo już patrzeć na te powielanie nie mogę. I może będę w niektórych sytuacjach nudna, mało modna i odbiegająca od reszty, ale przynajmniej będę jednostką, w zgodzę z samą sobą.

Odkąd tylko pamiętam uwielbiałam blond włosy, jeszcze bardziej lubiłam róż i kochałam wszystko co pastelowe, słodkie i delikatne – co jest dla wielu „tandetne”. Od zawsze też miałam artystyczną duszę, lubiłam rysować, tańczyć, fotografować i ogólnie tworzyć „coś”, co będą mogli oglądać inni. Przez te wszystkie lata, wcale się to nie zmieniło – wytrwałam przy swoim i nawet nie wiecie, jak dobrze z tym się czuję, pomimo upływu lat i tego, że zostałam mamą. Wszystko u mnie niby zostało, ale jednocześnie ewoluowało do przodu, w zgodzie ze sobą, jako jednostka.

Dzisiejsza stylizacja w pewnym stopniu nawiązuje do tego kim jestem, kim chcę być i czym chcę się wyróżniać, pozostając sobą. Blond włos, ulubiony róż, jasny i pastelowy klimat, szczery uśmiech, głowa pełna pomysłów i ananas – tak na przekór, zamiast kawki ze Starbucksa, bo nie widziałam żadnej blogerki, która by z ananasem pozowała, a że byłam na zakupach, bo robiłam koktajl to wiecie… potraktujcie to z przymrużeniem oka. ;)

Jeśli jeszcze raz zobaczę te same sportowe buty, fit herbatki od jednej marki, challenge na taniec przy aucie, sesje zdjęciowe z tych samych miejsc i te same kampanie reklamowe czy wydymane usta i biust, to chętnie wyjadę gdzieś na bezludną wyspę. Jeśli, któraś będzie chciała to też może się przyłączyć!

Sukienka – Asos (Lav-Mag) | Buty – Renee | Okulary – Prada | Opaska – UL&Ka