Czy macie dzieci z małą różnicą wieku? Powiedzcie mi, jak wyglądają Wasze spacery? Czy czasem brakuje Wam pomysłu i kreatywności na wypad w plener? Dziś pokażę Wam coś naprawdę ekstra! Coś co zupełnie odmieniło nasze spacerowanie i wprowadziło korzystanie z wózka na zupełnie inny level. Mowa o dostawce X Rider.

Dostawka jak to dostawka – do tej pory kojarzyła mi się głównie z platformą, którą dopina się do wózka i na której starsze rodzeństwo mogło tylko w pozycji stojącej przemieszczać się razem z młodszym bratem lub siostrą. Dostawka X Rider jest zupełnie inna i totalnie odmieniła moje myślenie o tego typu formie dziecięcego transportu. Odkryłam ją zupełnie przez przypadek i bezczelnie podpatrzyłam od sąsiadki (pozdrawiam Cię Gosiu!), która dumnie ogarniała dwójkę synów na samodzielnych spacerach. Tak jej pozazdrościłam tego gadżetu, że kupiłam ridera dla Poli i Maksa. Teraz razem wozimy się po okolicy, a przechodnie nie przechodzą obok nas obojętnie. To idealny przykład, jak między nami matkami, działa wzajemna inspiracja. :)

Czy znałyście tego typu rozwiązania wcześniej? Bo ja jestem nim zupełnie zaskoczona. Moim zdaniem X Rider wyróżnia uniwersalność na tle innych dostawek, ponieważ oprócz standardowej platformy, wyposażony jest w wygodny fotelik oraz pasy, które zapewniają dziecku bezpieczeństwo i wygodę przemieszczania się na siedząco. To naprawdę ogromny plus, ponieważ dzięki temu:
– dziecko ma kreatywną formę transportu, na stojąco lub siedząco
– dziecko nie odczuwa zazdrości gdy tylko pchamy wózek z jego rodzeństwem
– same zyskujemy dodatkowy ratunek gdy przypuśćmy na spacerze nasz starszy maluch zaczynie broić lub odmawiać posłuszeństwa samodzielnego dalej pójścia.

Sama dostawka X Rider pasuje do 90% wózków, ale z dodatkowymi adapterami jesteśmy w stanie podpiąć się prawie pod wszystkie. Wykluczamy tylko takie w formie parasolek lub które mają krótkie rączki do pchania – wtedy korzystanie z wózka w połączeniu z dostawką jest niemożliwe i niewygodne, ponieważ dodatkowa platforma z dzieckiem wchodzi nam pod nogi. Gadżet sam w sobie jest bardzo prosty do zamontowania lub złożenia go podczas użytkowania (gdy do pokonania mamy np schody) i jest przeznaczony dla dzieci od 15 miesiąca życia i do max 25kg wagi. Platforma jest antypoślizgowa i posiada dwa obrotowe kółka – chociaż występują też wersji gdzie są cztery. Natomiast przy dodatkowym regulowanym siedzisku mamy uchwyt dla dziecka (taki jak widzicie na zdjęciach lub w formie kierownicy), pasy oraz designerski pokrowiec dla komfortu jazdy.

I co ciekawe, akurat ta dostawka została doceniona przez Panią Gadżet, którą uwielbiam oglądać w telewizji. Czad! Prawda? :)

To zdecydowanie fajna alternatywa na spacer z dwójką maluchów. Zwłaszcza gdy jestem sama, a za oknem piękna pogoda. To praktyczność, jakość i zabawa w jednym. No uwielbiam tego typu gadżety i nie mogłam się powstrzymać, aby go Wam tu nie pokazać.

Dostawka kosztowałam mnie 500zł. Trudno jest mi ocenić, czy to dużo czy mało? Wiem, że niektóre z Was kupują wózki w tej cenie, ale jeśli macie możliwość uzbierania tej kwoty to naprawdę polecam. To też duża ulga, spokój i pomoc przy ogarnianiu dwójki w pojedynkę, podczas wypadów na plac zabaw czy chociażby pobliskiego sklepu. Zresztą zawsze będę powtarzała, że jestem jak najbardziej za ułatwianiem sobie życia w każdy możliwy sposób. X Rider to mój prawdziwy pomocnik i główny bohater w dzisiejszym poście. :)

Wózek – Stokke | Dostawka – X Rider