Instagram

Parenting

Powiem Ci, dlaczego fajniej jest mieć dwójkę i więcej dzieci!

Wrz 9, 2018

Odkąd tylko po raz pierwszy poczułam w swoim życiu instynkt macierzyński, to od razu wiedziałam, że jeśli będzie taka możliwość, to będę posiadała przynajmniej dwójkę dzieci. A najlepiej to trójkę! I w tym przypadku z Mariuszem zgraliśmy się bezkonkurencyjnie. Uważamy, że posiadanie rodziny wielodzietnej jest super. W posiadaniu dwójki lub więcej dzieci widzę same plusy i dziś je Wam zdradzę z mojego punktu widzenia.

Z dwójką lub więcej dzieci:

NIGDY NIE JEST NUDNO – Gwarantuję to Wam! To właśnie przy dwójce dzieci uświadamiacie sobie, ile wcześniej miałyście wolnego czasu i nagle zdajecie sobie sprawę, jakie są wakacje tylko z jednym dzieckiem. To duża zaleta, bo dzieci fundują nam wieczne zajęcia, mobilizację i atrakcje – niezależnie od pory dnia i nastroju. Kiedy jedno dziecko pójdzie spać, zawsze możesz liczyć na drugie, bo ono na 100% nie śpi. :)

JEST ŁATWIEJ – chociaż może się wydawać inaczej. W moim przypadku, przy samej Poli, każdego dnia budziłam się z ręką w nocniku. Dopiero gdy pojawił się Maks zmobilizowałam się na tyle, że swoje życie ogarnęłam do „kupy” – bo po prostu wyjścia nie miałam. Z dwójką dzieci jestem bardziej zorganizowana, potrafię się szybciej uszykować czy zrobić coś w domu. Dodatkowo, przychodzi taki okres, że dzieci zaczynają się sobą nawzajem interesować, a co za tym idzie – zaczynają bawić się razem i nie potrzebują już tak mocno rodziców. Wystarczy przetrwać tylko początek (w przypadku gdy ta różnica między dziećmi nie jest zbyt duża), bo później jest dużo lżej. U nas właśnie ten okres się rozpoczyna.

DOM JEST ZAWSZE PEŁNY – i to w tym kocham najbardziej. Pełna chata, masę butów w przedpokoju, dziesiątki prezentów pod choinką czy multum zastawy na stole, to coś o czym zawsze marzyłam. Dzieci wypełniają każdy metr kwadratowy przestrzenny ogniska domowego. Teraz sobą, radością i zabawkami, później odkrywaniem świata, a w przyszłości własnymi już rodzinami. To coś niesamowitego. Cudownie jest posiadać dużą i zgraną rodzinę.

MASZ WIĘCEJ CIERPLIWOŚCI – chcąc nie chcąc, zostajesz zmuszona do tego, więc w pewnym momencie się przestawiasz. Mniej rzeczy zaczyna Cię denerwować i drażnić, bo codzienne pytania „Co to? Dlaczego? Jak?”, niezamykające się buzie, wrzaski, piski i nadmiar energii są już na porządku dziennym. Luźniej też zaczynasz podchodzić do pielęgnacji i wychowywania, bo zdajesz sobie sprawę, że dzieci są nie do zdarcia. Przy dzieciach człowiek staje się bardziej wyrozumiały i otwarty na pewne kwestie.

DOŚWIADCZASZ WIĘCEJ UCZUĆ – bo to dwa, trzy, albo i więcej, całowania, przytulania i mówienia „Kocham Cię”. ♡

Także jak widzicie, posiadanie dwójki i więcej dzieci, jak dla mnie ma praktycznie same plusy, ale to właśnie te dwa poniższe najmocniej zadecydowały nad naszą decyzją posiadania minimum dwójki maluchów:

RODZEŃSTWO MA SIEBIE, GDY RODZICÓW ZABRAKNIE – no właśnie, bo rodzice niestety nie żyją wiecznie. Dlatego fajnie jest mieć minimum dwójkę dzieci, aby później (już w ich dorosłym życiu) mieli w sobie oparcie, przyjaciela i kogoś bliskiego, na którego mogą liczyć aż po grób. To trochę, jak zostawienie wsparcia i swojego anioła stróża.

RODZEŃSTWO DOBRZE WPŁYWA NA ROZWÓJ I EMOCJE – i jest to udowodnione naukowo! Takie dzieci szybciej dojrzewają emocjonalnie, są otwarte, bardziej uczuciowe i rzadziej czują się samotne. Dodatkowo naśladują siebie i uczą się od siebie nawzajem – wpływa to rewelacyjnie na ich bodźce oraz rozwój.

A Wy, jakim jesteście modelem rodziny? 2+1? 2+2? 2+3? A może i więcej? :)

Pola ma na sobie: Sukienka – Little Gold King | Buty – Adidas
Maks: Bluzka – Zara | Spodenki – Little Gold King | Buty – Nike
Kaski – Janod | Rowerki – Scoot and Ride (moja recenzja TUTAJ)

  • Reply
    Ania
    Wrz 9, 2018 at 22:23

    Zgadza się w stu procentach.. u nas 2+2 i dzidziuś w brzuchu, podzielę się jednak smutną reflesją.Oboje z mężem jesteśmy ludzmi wykształconymi, mamy dobrą pracę, kochamy się. Podzieliliśmy się radosną nowiną a spotkaliśmy się z krytyką ze strony nawet najbliższych osób. Skąd w ludziach potrzeba mówienia innym jak mają żyć?

    • Zatrzymując czas
      Reply
      Zatrzymując czas
      Wrz 9, 2018 at 22:26

      A czego dotyczyła ta krytyka?

      • Reply
        Ania
        Wrz 9, 2018 at 22:51

        Posiadania tak licznej rodziny…nie będę przytaczać słów bo naprawdę zrobiło mi się bardzo bardzo przykro.

        • Zatrzymując czas
          Reply
          Zatrzymując czas
          Wrz 10, 2018 at 20:58

          Niektórzy ludzie są okrutni. Czasem zastanawiam się, czym oni się kierują? Zazdrością? Zawiścią? Tym, że sami są niespełnieni życiowo? Zwróć uwagę na to, jacy ludzi podcinają skrzydła i mówią Tobie przykrości. Ja takich w moim życiu odkryłam i minimalizuję je do minimum – wiem, że najgorszej jest gdy coś takiego słyszy się od rodziny…

    • Reply
      Anonim
      Wrz 9, 2018 at 22:38

      Nie przejmuj się !!!! Ludzie w tych czasach tacy są … my marzymy o dużej rodzinie a co chwile z każdej strony słychać komentarze tego typu,, w tych czasach max 2’’ No bo przecież trzeba się spełniać zawodowo itd 😊 tak się przyjęło … i nie ważne ze ktoś ma w życiu inne priorytety

  • Reply
    Carol
    Wrz 9, 2018 at 23:34

    Ania, rozumiem. U nas przy drugim dziecku juz znajomi patrzyli dziwnie. Kiedy okazało się ze druga ciąża jest ciąża bliźniaczą, rodzina tez załamała rece i posypały się komentarze dotyczące sławnego 500+…,tak jakbyśmy chcieli na tym zbudować życie i nie daj Boze zabierać komuś z portfela… Kiedys rodziny miały więcej dzieci, zero pomocy od państwa i nikt nic nie komentował, a teraz mam wrażenie ze wszyscy którzy posiadają dzieci są osądzani przez tych bezdzietnych przez ten program wlasnie. A my chcieliśmy miec tylko szczęśliwą rodzinę i na niczym innym nam nie zależało. A najgorsza sprawa, kiedy straciłam jedną perełkę zamiast usłyszeć cos pokrzepiającego albo chociaż otrzymać uścisk dloni czy cokolwiek co byloby ludzkim odruchem, usłyszałam od bliskiego znajomego- mniej o 500… A ludzie wykształceni, wydawać by się mogło inteligentni… Z bliskiego znajomego facet stał się znajomym z dawnych lat, nie do konca chyba rozumiejąc dlaczego. Pozdrawiam!

    • Reply
      Ania
      Wrz 10, 2018 at 08:49

      Carol my też straciliśmy jedną ciąże. Ból straszny…ale teraz czekamy na dzidziusia i jesteśmy dobrej myśli. Ludzie są zazdrośni i nie potrafią cieszyć się szczęściem innych.

    • Zatrzymując czas
      Reply
      Zatrzymując czas
      Wrz 10, 2018 at 21:00

      Kiedyś ludzie nie potrzebowali 500+, nie potrzebowali ogromnych karier, mediów społecznościowych i całej masy rzeczy, które mamy w obecnych czasach. Ślub brało się, gdy miało się te 20 pare lat, a 5tka dzieci nikogo nie dziwiła. Teraz niestety standardy się zmieniają. Wszystko jest droższe, wszystko musi być „lepsze” i bardziej wymagające. Ludzie bardziej patrzą na siebie, zawody, wygodę i popularność niż jakieś wartości przy tworzeniu rodziny. Dla mnie to trochę słabe i przykre, dlatego kompletnie odcinam się od takich opinii.

  • Reply
    Mama aniołków
    Wrz 10, 2018 at 06:21

    Również zawsze chciałam mieć trójkę dzieci. Nas była trójka i nie wyobrażałam sobie mieć mniej dzieci. A teraz jestem mamą dwóch aniołków 😢 moja pierwszą wymarzoną corcię lekarz zabił przy porodzie, została nam walka o sprawiedliwość…. drugą córeczkę straciłam w połowie ciąży niestety też przez lekarza, ponieważ zbagatelizował wszystkie objawy….. teraz z niepokojem oczekujemy trzeciego 😍 będziemy walczyć, żeby jeszcze się uśmiechać do naszych aniołków.
    A Tobie gratuluję pociech, często patrzę z zazdrością, ale oczywiście życzę jak najlepiej ❤

    • Zatrzymując czas
      Reply
      Zatrzymując czas
      Wrz 10, 2018 at 21:01

      Kochana bardzo mi przykro z tego powodu. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, co czujecie. :( Ale ja zawsze jestem zdania, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Trzymam za Was mocno kciuki. ❤

  • Reply
    Żaneta
    Wrz 10, 2018 at 08:50

    Hej, u nas drugie w drodze :) Zgadzam się z Twoim tekstem w prawie 100%. Prawie, bo sama mam troje rodzeństwa, a z jedną siostrą nikt nie jest w stanie się dogadać. To jest bardzo ciężki przypadek, na który nic nie działa… Niestety. Rodziców nie brakuje, są jeszcze młodzi, ale mieszkają za granicą. Nie czuję, żebyśmy z siostrą „miały siebie”. Nie mamy i nigdy mieć nie będziemy. Przez to wierzę, że nie tylko rodzina jest najważniejsza, bo w moim życiu mogę bardziej liczyć na przyjaciół. W większości przypadków oczywiście, sprawdza się to, ale niestety nie w każdym… Pozdrawiam! :)

  • Reply
    Justyna
    Wrz 10, 2018 at 09:05

    Uwazam ze suuper jest miec duza rodzine… ja mam 2 rodzenstwa, maz troje i wiadomo nie zawsze sie super dogadujemy ale sie wspieramy, pomagamy sobie i wgl… narazie mamy jedna niunie a za 2 miesiace sie druga pojawi i nie raz juz teraz slyszalam ze taki maly odstep to dla pieniedzy dzieci robimy … (bo bedzie rowne 2 lata roznicy). ale sie nic nie przejmujemy bo raz chcielismy taka mala roznice a dwa to z czasem bedziemy myslec nad trzecim :)

  • Reply
    mama ludwika
    Wrz 10, 2018 at 15:01

    Niestety ja uważam inaczej… Posiadanie dziecka jest czymś wspaniałym i oczywiście świat przewraca się do góry nogami i to w dobrym tego słowa znaczeniu ale nie każda kobieta marzy o pośwceniu siebie zaczynając od utrzymania ciąży, poród a potem czasie spędzonym nie ukrywajmy poniekąd w samotności (mąż w pracy koleżanki w pracy a jedyna odskocznia to wyjście do biedronki) Nie każdego stać na liczną rodzinę i mam na myśli zapewnienie dziecku odpowiedniej edukacji zajęć poza lekcyjnych czy studia… A to że dzieci potem w życiu dorosłym maja siebie i wsparcie w rodzeństwie to chyba każdy wie ze to bujda, Każdy na pewno znajdzie w swojej rodzinie przypadek ze rodzeństwo nie dogaduje się nie wspiera itp. Co do cierpliwości kwestia indywidualna, buciki w przedpokoju fakt fajna sprawa ale z jedna mała para tez jest fajnie ;) a święta w dużym gronie myślę ze ta atmosferę każdy sam ma w sercu bardziej niż z gromadka dzieci. I nie chce osądzać tutaj nikogo każdy ma swoje kryteria bycia szczęśliwym inne. Ja pozostanę przy moim 2+1

  • Reply
    Kasia
    Wrz 12, 2018 at 07:06

    Ja póki co jeszcze nie mam dzieci, ale sama cieszę się że mam 3 rodzeństwa :)

  • Reply
    Julia
    Wrz 12, 2018 at 13:15

    Jestem jedynaczką. I chociaż dzieciństwo miałam wspaniałe to zawsze brakowało mi rodzeństwa. Teraz gdy patrzę na to z perspektywy osoby dorosłej mam do rodziców ogromny żal, że pomimo tego iż mili taką możliwość nie mieli więcej dzieci.

  • Reply
    anna
    Wrz 18, 2018 at 14:00

    więź z rodzeństwem jest niezastąpiona :)

  • Reply
    Paulina
    Paź 13, 2018 at 14:00

    no pewnie !

Leave a Reply

Instagram