Scenariusz, w którym spędzamy czas z dzieckiem nad wodą wcale nie musi być taki straszny. Bez znaczenia czy wybieramy się nad morze, jezioro czy basen, wszystko zależy od naszych chęci, dobrej organizacji i zapełnienia dziecku czasu w taki sposób, aby nam dało żyć i w miarę możliwości odpocząć. Bo czy odpoczynek z najmniejszymi w takim miejscu jest w ogóle możliwy? Może zadziwię niektórych… A no jest! Sporo zależy również od wieku dziecka, ponieważ czasem te mniejsze będzie wymagało więcej uwagi, a czasem te starsze zmusi nas do biegania czy posiadania dodatkowych paru oczu dookoła głowy. Ja póki co znalazłam patent na zabawy i spędzanie czasu z Polą w plenerze plażowym w taki sposób, że naprawdę dobrze się bawimy, wypoczywamy i korzystamy z uroków słonecznego lata. Jaki jest mój sekret? Pomagają mi w tym różne zabawki i akcesoria, spora dawka cierpliwości i pozytywne nastawienie. Bo jeśli będziemy się irytować to nawet nie wiecie, jak szybko dziecko będzie potrafiło to podłapać. A wtedy nie pozostanie nam nic innego jak pójść do wody się utopić czy wsadzić głowę głęboko w piasek. Zapewniam was, że zamiast tego jest lepsza zabawa i spędzanie czasu w gronie rodzinnym.

1

Teraz zdradzę mój sekret i podzielę się z wami moimi tegorocznymi hitami, które pomagają mi (a raczej nam), spędzić fajnie czas nad wodą w towarzystwie małego urwisa… :)

zabawki do wodyMoże zacznijmy od zabawek, którymi Pola śmiało bawi się na piasku czy w wodzie. Moje hity to bez dwóch zdań kolorowe wiadereczka. Gdybym miała wybrać jedyne zabawki na plażę to byłyby to właśnie one. Są kolorowe, mają motyw zwierzątek i posiadają dziurki od spodu, dzięki czemu prezentują różne „deszczowe” efekty. Pola uwielbia się nimi bawić, a inni rodzice podpytują nas skąd je mamy. Towarzyszą nam nie tylko w plażowych sceneriach, ale również podczas każdej domowej kąpieli. Są zdecydowanie moim zabawkowym TOPem, ale… warty uwagi jest również głodny wieloryb, który w swojej paszczy posiada małe kółeczka – rybki. Jest to kolejna kreatywna zabawka do wody, która moim zdaniem zasługuje na uznanie. Natomiast do przechowywania, aby mieć te wszystkie gadżety w jednym miejscu, mamy uroczy plecaczek z motywem jednorożca, a także saszetkę z motywem chmurek. I póki co to stanowczo nam wystarcza. Jak widzicie, nie trzeba brać multum zbędnych rzeczy, aby zająć dziecko nad wodą, wystarczy kilka, naprawdę fajnych i kreatywnych zabawek (które same sobą się wybronią), a dziecko będzie zajęte. My wtedy możemy cieszyć się spokojem lub bawić się razem Polą.

2 3 4

ubranka i dodatki na plazeKolejne moje hity to biały strój w różowe waty cukrowe od Little Gold King, a także kapelusz w kwiatki z H&M, który równocześnie chroni oczy i główkę przed słońcem. Jak dla mnie wygoda Poli to podstawa. Zawsze zwracam na to uwagę i bacznie obserwuje w czym komfortowo się czuje. To samo tyczy się pobytu nad wodą. A jak wiadomo, im bardziej zadowolone dziecko, tym bardziej zadowolony rodzić. Do opalania (zupełnie przez przypadek) odkryłam emulsję ochronną z filtrem mineralnym 50 PAT&RUB i muszę przyznać, że spisuje się znakomicie zarówno dla Poli jak i dla mnie, czyli kobiety w ciąży. Natomiast taką wisienką na torcie jest otulacz bambusowy w pastelowe kropelki, który świetnie daje radę w przeróżnych plenerach. Nad wodą używamy go do ochrony przed wiatrem lub słońcem. Jest niezastąpiony i do tego taaaki piękny!

6 5

summer kitJeśli spędzamy nad wodą dłuższy czas to do przewidzenia jest, że Pola zaliczy jakąś drzemkę, o ile nie kilka drzemek. Świeże powietrze i woda dodatkowo wyciągają z dziecka energię – a przynajmniej powinny. :) Niestety pod chmurką, gdzie kręci się dużo ludzi i innych dzieci trudno jest Poli się wyciszyć i zasnąć. Jest bacznym obserwatorem i wszystko ją rozprasza, dlatego w tej kwestii świetnie sprawdza się u nas letnia edycja pokrycia tapicerskiego do spacerówki wózka Stokke Crusi, którego już posiadamy. Różowy Stroller Summer Kit Stokke nie dość, że jest naprawdę przepiękny to pełni super funkcje. Sprawdza się znakomicie przy wysokich temperaturach, chroni dziecko przed słońcem, przepoceniem się i wiatrem. Posiada również mały „żagielek”, który odgradza przód przez co Pola w końcu może nam w plenerach spokojnie zasnąć. To zdecydowanie niezastąpiony gadżet, którego chętnie zabieram ze sobą w przeróżne miejsca, bo dzięki temu i ja mogę odpocząć i się zrelaksować, kiedy w końcu „pozbędę się” dziecka. A o Summer Kit przygotuję dla was oddzielny, bardziej obszerny post także bądźcie czujne.

7 8

karmienie na plazyPo długiej drzemce przychodzi czas na jakieś przekąski. W plenerach jestem zawsze odpowiednio przygotowana jeśli chodzi o prowiant czy napoje dla Poli. Nad wodę, gdzie temperatury mogą zepsuć część jedzenia, super sprawdza się u nas termos Skip Hop. Utrzymuje on przez długi czas odpowiednią temperaturę posiłków, którą do niego się włożyło. Przelewam do niego gotowe słoiczki lub to co sama wcześniej przygotowałam (różne obiadki lub owoce). Łatwo jest go później umyć i do tego jest naprawdę piękny wizualnie. Nasza Pola jest również bardzo mlekowa więc oprócz zwykłego jedzenia muszę mieć zawsze zorganizowane mleko. Od pierwszych dni życia używamy produktów Lovi i tak zostało po dziś dzień. Dlatego szklana butelka Diamond Glass to mój hit zawsze i wszędzie. W dodatku jest taka z motywem wodnym/wakacyjnym więc wpasowuje się idealnie w klimat, który obecnie nam towarzyszy. Do butelki dobieram pojemnik Beaba na mleko w proszku, gdzie mogę wcześniej przygotować odpowiednio 3 porcje i już mam wszystko gotowe. Dziecko jest najedzone, a ja spokojna.

9 10

kółko dla niemowlakaTam gdzie woda, tam wodne szaleństwa! Wypad nad wodę bez jakichkolwiek wodnych gadżetów? Nie obejdzie się! Pola kocha wodę i trudno jest ją z niej wyciągnąć, mogłaby siedzieć w niej godzinami, ale szczerze powiedziawszy nie wyobrażam sobie abyśmy musieli ją nosić co chwile na rękach. Dlatego tutaj super sprawdza się koło dla niemowlaków ze specjalną wkładką między nogami. Kupiliśmy je za grosze w Pepco i daje tyle frajdy. To naprawdę niezastąpiony gadżet, który powinien mieć każdy rodzić dla swojego dziecka podczas każdego wypadu nad wodę. Teraz wiem, że sprawdza się genialnie więc za rok w planach mam zaszaleć z jakimś flamingiem, łabędziem czy lukrowanym pączkiem i innymi bajerami. :)

11 12

torba na plażeMój kolejny i w sumie chyba ostatni taki hit na jakiekolwiek plenery, to wielka i pojemna skórzana torba Morini w kolorze bardzo subtelnego różu. Mogłyście ją już kilka razy gdzieś u mnie widzieć, ale nic nie poradzę, że tak ją lubię. To też dowód na to, jak dobrze się sprawa. Jest w rozmiarze XL, w środku posiada 7 otwartych kieszeni dzięki czemu spokojnie mogę wszystko poukładać i uniknąć bałaganu. Do zestawu ma długi skórzany pasek umożliwiający dwa alternatywne sposoby noszenia jej na ramieniu, a także dodatkowe zaczepy aby móc przypiąć ją do wózka. Super gadżet dla mam! Co najlepsze, jest bardzo łatwa w czyszczeniu i ma wodoodporną podszewkę dzięki czemu spisuje się bezkonkurencyjnie nad wodę. O wyglądzie chyba wspominać nie muszę, wystarczy spojrzeć… cudna!

13 14

Teraz mając to wszystko musimy liczyć na to, że lato potrwa jak najdłużej, a my będziemy mogli cieszyć się tego typu wypadami. Mam nadzieję, że moje hity przypadły wam do gustu, a także, że wśród nich znajdziecie coś dla swoich pociech. Domyślam się, że wraz z każdym rokiem te wymogi zabawkowe będą się zmieniały, będą mogły być jeszcze bardziej kreatywne i rozbudowane. Jestem już ciekawa jak to będzie wyglądało za rok czy dwa. Na pewno dam wam znać! :)

15 16