Zapewne wiele z Was stoi przed tym wyborem. Rozważa te dwie opcje i zastanawia się, która byłaby lepsza i korzystniejsza. Dla mnie ten wybór od dawna był jednoznaczny i oczywisty. Budowa domu czy mieszkanie? Wiadomo, że budowa! Dom z własnym ogrodem, kominkiem, ogromnymi oknami i tą przestrzenią, która nigdy nie przestanie tętnić życiem.

Tutaj nie ma co się oszukiwać, często w tej kwestii rządzą pieniądze, które właśnie najbardziej weryfikują to wszystko – Czy będzie nas stać na wygodne mieszkanie czy klimatyczny dom, który trochę będzie taką skarbonką bez dna? To właśnie uzbierany budżet lub zdolność kredytowa bardzo często podejmują decyzję za nas, a szkoda czasami… Chociaż znam też przypadki osób, które świadomie decydują się np na mieszkanie w bloku, pomimo tego, że ze spokojem mogłyby postawić niejeden duży dom. Kierują się one głównie… wygodą. Jak widać gusta w tej kwestii są podzielone, ale ja osobiście nie wyobrażałam sobie innej opcji i już dawno obiecałam sobie, że zrobię wszystko, stanę chociażby na głowie, aby było jednak nas stać na wybudowanie wymarzonego domu. I to się dzieje!

Budowa domu wygląda zupełnie inaczej niż kupno mieszkania np w stanie deweloperskim. Chociaż tu i tu musisz się natyrać, to jednak dom stawia nas przed dużo większym wyzwaniem. W przypadku mieszkania są to formalności głównie na początku (płatności, notariusz itd) i później już przy własnym wykańczaniu, doborze mebli, podłóg, płytek itd. W przypadku domu wszystko zaczyna się już od kwestii działki, łączy, zgód i projektów. Później idzie budowa, pilnowanie ekipy budowlanej, posiadanie kierownika budowy, kupowanie na bieżąco materiałów i obowiązek bycia przynajmniej 4 razy w tygodniu na miejscu. Trzeba pilnować wszystkiego i być skupionym na najwyższych obrotach. Pod koniec jest odbiór budowy i dopiero własne wykańczanie środka, dobór mebli czy aranżacja ogrodzenia i ogródka. Pracy jest naprawdę mnóstwo. Także już na samym początku widać co stawia nas przed dużo większym wyzwaniem.

Dlaczego zdecydowaliśmy się na budowę domu, a nie kupno mieszkania?
Po pierwsze (tak jak wspominałam wyżej) nasze zarobki nam na to pozwoliły – w innym przypadku wstrzymalibyśmy się z tą decyzją. Kolejna sprawa to chęć ucieczki za miasto i posiadanie kawałka swojej ziemi. Świadomość trawki, tarasu, basenu, podziwiania zachodu słońca i możliwości delektowania się tym każdego dnia jest nie do opisania. To jest coś o czym marzyłam od zawsze, nawet jeśli trzeba będzie to kosić, grabić, plewić, odśnieżać czy niewiadomo co jeszcze. Marzyłam też o kominku wokół którego będą rozstawione wielkie sofy, na których zmieści się cała rodzina. Pragnęłam też dużych okien, skośnego dachu na piętrze, schodów i tej dużej przestrzeni po której dzieci nawet na jeździkach będą mogły się przemieszczać i nie będę musiała się martwić, że co chwile będą na coś wpadały. Marzyłam też o miejscu w którym będę mogła postawić ogromną ponad 2-metrową choinkę na święta lub o kuchni w której będzie wielkie okno tuż nad zlewem z widokiem na podjazd do domu. Marzyłam też o garażu, własnym biurze i ulicy przed domem, na której będą bawić się moje dzieci z dziećmi sąsiadów. To takie niby pojedyncze banały, które po zebraniu w jedną całość były właśnie tym motorkiem napędowym do stworzenia tego wszystkiego. Ja całe życie mieszkałam w bloku i wiem, że za żadne skarby nie chciałabym dłużej.

Czysto teoretycznie przedstawię Wam z mojego punktu widzenia wady i zalety mieszkania w domu i w bloku…

DOM:
+ daje większe możliwości i opcji do rodzinnego spędzania czasu
+ umożliwia nam posiadanie większej przestrzeni i miejsca
+ jest w pakiecie z własnym ogrodem i niebem
+ daje nam większą prywatność i nie posiada obcych sąsiadów za ścianą
jest droższy w postawieniu niż kupno mieszkania
jest droższy w utrzymaniu (ogrzewanie, prąd, woda itd)
jest przy nim dużo więcej sprzątania, łącznie z ogrodem
gdy coś nam się zepsuje to sami musimy to naprawiać

MIESZKANIE:
+ jest wygodne, bo nie muszą interesować nas rzeczy takie jak: napalenie w kominku, naprawa rynien czy odśnieżanie podjazdu
posiada hałasujących lokatorów za ścianą, którzy nie zawsze przestrzegają ciszy nocnej
posiada ściany, które mają uszy
bardzo często ma mniejszy metraż i jest problematyczne w pomieszczeniu się ze wszystkim
ma niezliczoną ilość schodów i często brak windy
nie posiada ogródka
nigdy nie przewidzi czy administracja nie podniesie nam czynszu

Podsumowując – mało jakie plusy widzę przy mieszkaniu w bloku, za to pomimo kilku minusów przy domu dostrzegam tylko jego zalety. To jest oczywiście moja wizja i nie każdy musi się z nią zgadzać. Dla mnie jednak dom to spełnienie marzeń i nikt nie byłby w stanie namówić mnie na inną opcję. Chociaż wiem, że są też mega klimatyczne mieszkanka, nawet gdzieś w centrum miasta, z czadową aranżacją, widokiem z okna i jeszcze fajniejszymi sąsiadami. Do takiego tylko się wchodzi, mieszka i nic nas nie interesuje. Każdy widzi to zupełnie inaczej.

Jedno w tej kwestii jest pewne i chyba każdy ze mną się zgodzi – Dom tworzą ludzie oraz ich emocje, a nie miejsce czy budynek, i to od nas samych zależy czy tem dom będzie szczęśliwy i przepełniony miłością czy też nie. To wszystko jest w naszych rękach, niezależnie czy to będzie rozgrywało się w bloku gdzieś na osiedlu czy w domu gdzieś na obrzeżach miasta. ♡