Instagram

Zabawki

Auta, majsterkowanie i bycie superbohaterem – czyli najfajniejsze drewniane zabawki Maksa

Lis 27, 2017

Obecnie trwa najbardziej gorący okres w roku, jeśli chodzi o szał zabawkowych zakupów i prezentów dla najmniejszych. Pomyślałam, że wycisnę dla Was temat jak cytrynkę i przez najbliższe tygodnie będę często publikowała posty zabawkowe z naszymi totalnymi hiciorami i wyborami, które wprost uwielbiają nasze dzieciaki. Mam nadzieję, że spodoba Wam się mój pomysł i chociaż w drobnej mierze ułatwi Wam inspiracje czy podjęcie decyzji o kupnie czegoś dla swoich (ale i nie tylko) najmniejszych. Zacznę może od trzech najlepszych, drewnianych zabawek Maksa, które moim zdaniem są wprost idealne dla każdego aktywnego małego chłopca, który kocha auta, majsterkowanie i bycie superbohaterem!

Remiza strażacka od Janod to zdecydowanie zabawka numer jeden jeśli chodzi o zainteresowanie i częstotliwość sięgania po nią przez Maksa. Ale ja wcale się nie dziwię! W końcu to najwiekszy bestseller marki, która po części stworzyła z tego cuda swój znak rozpoznawczy. Marka Janod zajmuje wyjątkowe miejsce w naszym sercu, ponieważ zabawki od nich kompletnie się nie zużywają, są drewniane i pięknie wykonane, są pomysłowe, zajmujące czas i niesamowicie pobudzające wyobraźnie – towarzyszą nam od samych początków. Dla mnie to strzał w 10tkę przy każdej możliwej okazji. Zawsze gdy któraś z Was pyta mnie o inspiracje prezentową na jakąkolwiek okazję, to jednogłośnie piszę – cokolwiek z Janod.

Ale powracając do samej remizy, bo już zdążyłam lekko odbiec od tematu. Ten zestaw pozornie przeznaczony jest dla dzieci dopiero od 3 roku życia, a Maks ma dopiero rok z małym haczykiem. Także czy to dobry wybór dla tak małego chłopca? Jak najbardziej! Ja nigdy nie sugeruję się dedykowanym przedziałem wiekowym do danej zabawki – idę raczej za intuicją i kieruję się tym co aktualnie moje dzieci lubią. A Maks już teraz przejawia swoje zamiłowanie do małych samochodzików i większych konstrukcji.

Remiza strażacka, jak wszystkie zabawki Janod, jest wykonana z drewna. Posiada kilka poziomów, specjalne zjazdy, windę, drabinkę i 10 drobnych akcesoriów takich jak: samochodziki, helikopter, strażacy, hydrant, sygnalizacja świetlna czy płonący ogień. Wszystkie szczegóły są naprawdę mocno doprecyzowane. Moim zdaniem to idealny gadżet do zabawy dla chłopców zarówno w wieku Maksa (pod warunkiem, że tak samo jak on nie biorą małych części do buzi), jak i starszych: pięcio, a nawet ośmio letnich.

Jeśli cofam się pamięcią do swoich naprawdę dziecięcych lat to pamiętam, że wtedy każdy chłopiec chciał zostać strażakiem – czyli takim superbohaterem, który ratuje ludzi i zwierzęta, jest nieustraszony i szanowany przez innych. I kurczę, trudno się z tym nie zgodzić. Strażacy to naprawdę superbohaterowie! Ta remiza niesamowicie pobudza sensorycznie, rozwija wyobraźnie i zajmuję czas dziecka w taki sposób, aby rodzić miał chwile wolnego dla siebie. Czyli widzę same plusy!

Maks jak na swój wiek bardzo ładnie bawi się samochodzikami – wie jak ich używać, jak się je puszcza i rączką „prowadzi” – więc skupiamy się na tym aby jego kolekcja wyścigówek delikatnie się powiększała. W związku z tym naszym kolejnym hitem stała się duża drewniana laweta. Laweta to zestaw czterech samochodzików oraz samochodu lawety, którymi można bawić się oddzielnie lub łączyć w całość. Tutaj, tak samo jak w przypadku Remizy, wszystko jest dopracowane w najmniejszym szczególe.

I ostatni, już trzeci, Maksa hit to ciężarówka do pchania z narzędziami do majsterkowania. Czyli mamy tu 3w1! Młody załapuje samodzielne chodzenie więc pchacz to super sprawa do odrobiny samodzielności. W dodatku nadal jest utrzymany klimat ukochanych aut, ale w gratisie został przemycony zestaw prawdziwego majsterkowicza. Mamy młotek, klucz francuski, śrubokręt, śrubki i jakieś inne chłopięce gadżety. Uwielbiam takie rozwiązania, w których jest wykorzystane kilka zabawek w jednej – to zdecydowanie zaoszczędza pieniądze, jak i przestrzeń domową, a dziecko i tak ma niezły fun.

Maks z każdym miesiącem przejawia zupełnie nowe zainteresowania i umiejętności. Póki co idzie w kierunku samochodów więc wyżej wymienione zabawki są naszym strzałem w 10tkę. Polecam każdej z Was, jeśli tak samo jak my macie w domu prawdziwego automaniaka – i wcale nie chodzi o Waszych mężów/partnerów. :)

Maks jest ubrany: Zara od stóp do głów | A zabawki Janod kupicie np w Edukatorek

  • Reply
    Anna
    Lis 28, 2017 at 11:45

    Rewelacyjne zabawki ! moje dziecko ma różne – również te plastikowe itp. ale te drewniane mają w sobie całą magię fajnej zabawy. Bardzo je lubię.

  • Reply
    Anonim
    Lis 28, 2017 at 13:02

    Tez uwielbiamy produkty Janod. Pytanie…czy Maksio nie wklada malych czesci do buzi? Srubki, male czesci od komoletu remizy? Moj synek ma 15 miesiecy, ostatnio polamal swoj ukochany trzypietrowy garaz, pozostala tylko winda…ale pomijajac ten fakt, musialam schowac wszystkie male czesci bo juz zaraz po rozpakowaniu wzbudzaly najwieksze zainteresowanie :/

  • Reply
    lidka
    Lis 28, 2017 at 15:18

    Jaka cena tej remizy bo na stronie nie ma

  • Reply
    poprostukasia
    Lis 28, 2017 at 16:45

    Słodkości <3

Leave a Reply

Instagram