Codzienność

10 faktów o mnie, których możecie nie wiedzieć i mogą Was zaskoczyć

Jestem typem „Zosi samosi” i uważam, że jeśli chcę mieć coś dobrze zrobione to muszę to zrobić sama. Nie lubię być zależna od nikogo. Mam rodzinę, kochającego partnera, ale świadomość samowystarczalności, tak aby móc poradzić sobie samej w życiu jest dla mnie bardzo ważna. Nie wyobrażam sobie żyć na cudzy koszt i zawsze muszę mieć coś swojego. Lubię czuć satysfakcję, że do czegoś doszłam zupełnie sama.

Lubię Disco Polo i wcale się tego nie wstydzę! Bo wstydzić powinni się Ci, którzy mówią, że Disco Polo to wiocha, a znają wszystkie słowa w tekście na pamięć. Cenię również Zenka Martyniuka, który jest moim zdaniem idealnym symbolem tego rodzaju muzyki, a także determinacji, stałości i konsekwencji. Moim zdaniem najlepsze i najbardziej luźne imprezy są właśnie przy Disco Polo. Pokażcie mi kogoś, kto nigdy nie tupał nóżką do „Jesteś szalona”. :)

Fotografii nauczyłam się zupełnie sama ogromną metodą prób i błędów. Blogowanie zaczynałam z aparatem kompaktowym za 150zł, po którym czułam ogromny niedosyt. Później udało mi się uzbierać na pierwszą w życiu lustrzankę i to był ten przełomowy moment, w którym podłapałam bakcyla fotograficznego. Na dzień dzisiejszy mój sprzęt foto stale się powiększa, a moja wiedza w temacie chłonie, chłonie i chcę jeszcze więcej. Obiektyw to moja druga para oczu na świat. Chciałabym tę pasję jeszcze bardziej rozwijać – nadal sama, metodą prób i błędów.

Jestem popularną blogerką, ale bywam samotna. To jedna z tych ponurych stron blogowania lub odnoszenia jakiegokolwiek sukcesu. Mówi się, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Niekoniecznie. Często poznaje się ich właśnie na którymś ze szczytów. U mnie blog, życie zawodowe i rodzinne bardzo zweryfikowało ludzi, którymi się otaczałam. Na dzień dzisiejszy bardzo ciężko jest znaleźć kogoś szczerego, życzliwego i lojalnego, bo każdy zawsze czegoś chce lub ma drugą twarz. Osoby, które były naprawdę bliskie mojemu sercu powyjeżdżały czy pozakładały rodziny i nie mamy już tyle czasu aby móc się spotkać. Czasem czuję pustkę, że brakuje w moim życiu kogoś, kto po prostu przy mnie będzie poza moją rodziną – tak na dobre i na złe, na dnie, jak i na szczycie. Ale nadal wierzę (co czasem może być moją naiwnością), że na świecie są jeszcze dobrzy ludzie i spotkam ich jeszcze na mojej drodze.

Marzy mi się kurs florystyczny, bo zaraz po blogowaniu i fotografii mam ogromny pociąg do kwiatów i wszystkiego co z nimi związane. Chciałabym je bliżej poznać i się ich profesjonalnie nauczyć. Chciałabym potrafić tworzyć piękne wiązanki i projektować ogród pełen roślinności. Moje drobne marzenie na starsze lata to przytulna kwiaciarnia, ale nigdy wcześniej z nikim o tym nawet nie rozmawiałam – póki co mam to gdzieś w głowie i w tym wyznaniu na blogu.

Mogłabym jeść tylko sushi, w którym zakochałam się od pierwszego spróbowania! Nie ma tygodnia abym nie zjadła chociaż odrobiny. Dla mnie inne jedzenie mogłoby nie istnieć!

Jestem typem domatora i dość ciężko jest mnie wyciągnąć gdzieś z domu – chyba, że jest to jakiś wyjazd! Ale nic nie poradzę, że w nim czuję się najlepiej. Wiecie – wygodne ubrania, szczęśliwe dzieci i totalny luz. Teraz, gdy jest świadomość, że w przyszłym roku dorobimy się domu z ogrodem, to jestem jeszcze bardziej podekscytowana! Zapraszanie wszystkich do siebie, weekendowe nasiadówki z winem i muzyką, dzieci bawiące się na ogrodzie… to są klimaty, które kocham. Lubię gdy dom tętni życiem i to jeszcze w pięknych wnętrzach. ♡

Marzę o napisaniu i wydaniu książki, ale nie takiej jak Wam się wydaje – nie byłaby to żadna powieść, biografia czy to o czym bloguję. Mam w głowie pewien pomysł, z którym chciałabym wpłynąć na inne kobiety i matki, właśnie poprzez wydanie moich myśli i motywacji w formie papierowej z przepięknymi zdjęciami i grafikami. Ale póki co są to gdzieś głęboko w sercu zakopane marzenia, rozmowy z pewnymi osobami i plany. Wiem, że to jeszcze nie ten czas, bo wydanie książki to nie jest chwila, ale wiem, że to wszystko kiedyś nadejdzie. Wiecie, że żyję aby spełniać marzenia.

Życzę wszystkim jak najlepiej i bardzo cieszy mnie sukces innych ludzi. Motywuje mnie cudze szczęście i rozsyłanie pozytywnej energii. Kiedyś potrafiłam być wredna gdy ktoś nadepnął mi na odcisk, ale dzieci mnie w tej kwestii zmieniły. Teraz jestem zdania, że słanie pomocy, motywacji i po prostu szczerego uśmiechu jest najsilniejszą i najlepszą rzeczą, jaką możemy zrobić dla innych. Wierzę, że dobro wraca i wiem, że życie jest za krótkie na jakąkolwiek zawiść. Zdystansowałam się do wielu spraw i nawet jeśli coś mi w kimś nie pasuje to to przemilczam lub staram się zamienić na pozytywne rzeczy.

Mam słabą pamięć do imion i twarzy. To chyba jedna z moich największych wad. Ważne imiona zawsze gdzieś muszę zapisać zanim się ich nauczę, a aby kogoś dobrze zapamiętać używam skojarzeń – np w jakiej okoliczności kogoś spotkałam/poznałam. Często bywa też tak, że ktoś zaczepi mnie na ulicy czy powie „cześć”, a ja muszę chwilę się zastanowić lub wprost zapytać skąd się znamy, bo po prostu nie pamiętam. Niektórzy już śmieją się z tego i znają mnie od tej strony, ale cóż… taka jestem. Sąsiedzi stale mówią mi „dzień dobry”, a ja mam wrażenie jakbym ich znała, ale nie wiem dokładnie skąd. :)

You Might Also Like

9 komentarzy

  • Reply
    Agnieszka
    Sie 26, 2017 at 23:42

    Świetny tekst :) uwielbiam Disco Polo i też jestem zdania „że niby nikt nie lubi a bawi się przy tym niesamowicie” ;) typ domatora to ja ale uwielbiam wyjazdy (nawet do sklepu) 😂 Pamięć mam dobrą ale słabą- zapamiętuję twarze al imion nie pamiętam. Najczęściej spotykam kogoś to się mnie pyta skąd się znamy jak mówię mu cześć 😂 zosia-samosia i maniaczka DIY :) lubię scrapbooking i odnawianie starych rzeczy (nawet ubrania lubię przerabiać) ;) Florytyka- moja mama robiła kurs kiedy na gminie taki oferowali. Mówi że warto 😊 co do książki- ja pisywałam wiersze i bajki dla dzieci. Ale znana nie jestem albo za słabe były i nie chcieli wydać 😂 Mam nadzieję że mojej siostrze się uda (chodzi do gimnazjum ostatni rok) bo świetne opowieści pisze. A co do ludzi- życie weryfikuje kto jest przyjacielem a kto nie… aa i chciałam kiedyś założyć blog ale stwierdziłam że konkurencja za duża 😂

  • Reply
    Anonim
    Sie 27, 2017 at 08:38

    Hej,
    Nie lubię wrzucania wszystkich do jednego worka. Chodzi mi o to disco polo. Znam teksty i jest mi z tym głupio, bo serio nie znoszę tej muzyki, ale jeśli od lat, tam gdzie spędzam wakacje, w każdy weekend jest impreza na której puszczają przede wszystkim disco polo, to wbrew swojej woli teksty wchodzą do głowy, a domek mamy dość blisko tego baru. Nic na to nie poradzę. Niestety nie jest łatwo unikac tej muzyki, bo cała masa ludzi ją lubi. Nawet w mojej miejscowości niektórzy puszczają to na całe osiedle. Nie rozumiem tego, bo ja szanuję gusta innych i nie włączam swojej ulubionej muzyki na cały regulator. Z drugiej strony nie oceniam jednej muzyki jako gorszą, a drugiej lepszą. Wsz

  • Reply
    Anonim
    Sie 27, 2017 at 08:43

    Kurka, trafiłam przypadkiem w publikację komentarza, a nie dokończyłam myśli.
    Nie oceniam jednego rodzaju muzyki jaki gorszego, a innego jako lepszego. Każdy rodzaj stworzony został dla określonego typu ludzi, więc jeśli nie jest się fanem np. Rapu to łatwiej jest go uniknąć, bo nie słucha go tak ogromna ilość ludzi, jak disco polo.
    Pozdrawiam.

  • Reply
    Davina
    Sie 27, 2017 at 14:21

    Też uwielbiam Zenka! Ogólnie jestem zdania, że disco polo jest świetne, ale powinniśmy wprowadzić szerszą klasyfikację, bo uważanie za disco polo, i jakąkolwiek muzykę, twory, w których więcej jest ocenzurowanych słów, niż tych pozostałych, a muzyka przypomina brzmieniem piłę mechaniczną, to nieporozumienie.

  • Reply
    Marta
    Sie 27, 2017 at 23:18

    A ja nie tupałam nóżką do Jesteś szalona :D Z biegiem czasu coraz mniej lubię disco polo, obecnie tylko Masters ale też nie do codziennego słuchania. Zakochuję się w polskim rapie (ale pomału) i kocham Eda Sheerana ♥ Sushimaniaczką też jestem i niestety z samotnością również mam problem, ale tak to już jest ;) Życie.

  • Reply
    PatrisyaStyle
    Sie 28, 2017 at 09:12

    Kurcze, zupełnie tak jakbym czytała o sobie… jestem domatorem, ale na każdy wyjazd „lecę” pierwsza, jestem totalnie samowystarczalna mimo, że też mam wparcie partnera, to wiem, że sama zrobię najlepiej a z imionami też mam to samo, co do książki – też coś kiedyś pisałam w gimnazjum ale nic z tego nie wyszło, itd… :) i już nie mogę się doczekać ślubu, który mam za rok, by tak jak Ty cieszyć się gromadką dzieci, bo to też takie moje spełnienie się jak w Twoim przypadku, bo w życiu brakuje mi jeszcze tylko przysłowiowego prawdziwego domu, którego ani ja ani mój partner nie mieliśmy. Pozdrowienia !:)

  • Reply
    Angelika
    Sie 28, 2017 at 20:26

    Uwielbiam uwielbiam ❤️

  • Reply
    matkapolka89
    Sie 29, 2017 at 12:18

    Bardzo często czuje się samotna, niby bloguję, niby testuję, wszystko jest wspaniałą przygodą i mam kontakt z ludźmi, ale ogólnie czuje się samotna. Również jestem typem Zosi, lubię zrobić wszystko sama. Bo widzisz fajnie jest przeczytać taki post o Tobie, pomimo tego o czym piszesz, co pokazujesz i wszystko jest wspaniałe i wyjątkowe, to fajnie poczytać konkretnie jak piszesz o sobie. Dla czytających Ciebie osób, które doceniają i korzystają z Twojej sfery to bardzo ważne.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie :)

  • Reply
    Aleks
    Wrz 5, 2017 at 17:52

    ah no to teraz już wiem dlaczego taki logotyp! Aparat+ kwiat = Angelika! :D Wszystko ma sens i pasuj idealnie. Buziaki! :)

  • Zostaw komentarz