Instagram

Parenting

1 + dzieci – o tym modelu rodziny nie mówi się zbyt często

Wrz 10, 2018

Wiecie co… po poprzednim wpisie, w którym pytałam Was, jakim modelem rodziny jesteście, pewne wiadomości dały mi dużo do myślenia. Nawet nie wiecie, ile moich czytelniczek jest modelem 1+1, 1+2, 1+3, a nawet więcej. Ciągle wspomina się o szczęśliwych i pełnych rodzinach, w których jest mama i tata, a co z tymi gdzie jest tylko mama? Albo tylko tata? Takie przecież również istnieją i jest ich nawet więcej niż niektórym się wydaje. Dla mnie temat nie jest obcy, bo sama z takiej rodziny się wywodzę, dlatego tak bardzo pewne historie tkwią w mojej głowie.

Życie znam doskonale i wiem, że nie zawsze jest tak, jakbyśmy tego chcieli. Są różne sytuacje i różne przypadki. Czasem rodzice się po prostu rozchodzą, bo jeszcze większą krzywdę by wyrządzili dziecku, gdyby byli razem tylko ze względu na nie. Czasem dzieją się tragiczne wypadki, a w jeszcze innym przypadku, jeden z rodziców w magiczny sposób wymiksowuje się, bo odpowiedzialność go przerasta. Czy to powód do wstydu? Tylko w ostatnim przypadku – i to dla osoby, która uciekła i zrezygnowała. Chyba nigdy nie zrozumiem mentalności ludzi, którzy świadomie wyrzekają się własnego dziecka. Mimo wszystko nie należy zapominać o rodzinach, w których jest tylko jeden z rodziców.

Przez bloga poznałam masę osób i poznałam jeszcze więcej ich historii. Dzięki nim doceniam swoje życie i jeszcze bardziej staram się zrozumieć rzeczy, które dzieją się dookoła mnie. Ostatnio miałam rozmowę z jedną dziewczyną, mamą bliźniąt, która mówiła mi, jak bardzo by chciała założyć bloga kulinarnego z przepisami dla najmłodszych, ale tak bardzo się boi zaryzykować, bo co będzie, gdy wszyscy dowiedzą się, że jest samotną matką. Zdziwiłam się, ale też starałam się ją w jakikolwiek sposób zrozumieć – nie oceniać. Dalej opowiedziała mi, że ojciec odszedł do innej gdy ich dzieci miały 3 lata. Z nową partnerką założył nową rodzinę, a o starej od tak zapomniał. Płaci tylko alimenty i myśli, że na tym jego rola w wychowywaniu się kończy. Historia nieciekawa, ale ja dostrzegłam w niej same plusy. Dziewczyna, która wychowuje samotnie te bliźniaki, nie dość, że jest piękna to ogromnie zaradna, bo prowadzi własną firmę, sama ogarnia dzieci i stara się zapewnić im wszystko, co mogłaby zapewnić rodzina. Później starałam się wytłumaczyć jej, że przecież ma pełną rodzinę. Niepełna byłaby tylko wtedy, gdyby jej dzieciom czy jej samej czegoś brakło, a to, że straciła faceta, który okazał się frajerem wyszło tylko na jej plus. Co jak co, ale nie chciałabym aby moje dzieci uczyły się życia od takiego „tatusia”, który w tak łatwy sposób zaprzepaścił wszystko co miał najcenniejsze. I wyobraźcie sobie, że to dzieje się nie tylko w przypadku mężczyzn, ale kobiety również tak postępują – rzucają wszystko i odchodzą. Dla mnie niepojęte.

Wiecie co mi dała ta rozmowa? Zdałam sobie sprawę, że samotnie wychowujące matki czy ojcowie, NIE POWINNI SIĘ NICZEGO WSTYDZIĆ! Oni wcale nie odstają od reszty, nie są trędowaci, czy gorsi. Co lepsze, oni zasługują na szczególny szacunek i uznanie, bo wychowywać dziecko w pojedynkę to dopiero jest wyczyn. Takich ludzi dookoła nas jest mnóstwo i moim zdaniem powinniśmy szczególnie mieć ich na uwadze. Bo nigdy nie przewidzimy co przyniesie nam życie – sama też to biorę pod uwagę.

Więc jak? Jakim jesteście modelem rodziny? 1+1, 1+2, 1+3, czy nawet więcej? A może chcielibyście podzielić się swoją historią? Możecie to zrobić pod swoim adresem lub zupełnie anonimowo. O życiu trzeba rozmawiać. :)

  • Reply
    KASIA
    Wrz 10, 2018 at 22:22

    Super tekst i.piękne ciało moja droga :)

  • Reply
    Agnieszka
    Wrz 10, 2018 at 22:37

    1+3 😊 syn 4lata i bliźniaczki 3 lata❤️

  • Reply
    Miśka
    Wrz 10, 2018 at 23:18

    1+1 ja i córeczka 4 msc ❤ (Jej Tatuś się przerazil, że córka urodziła się w 30 tyg. ciąży i może być niepełnosprawna.) Iga pokazała jaka jest dzielna i silna! Jest okazem zdrowia i szczęściem Mamusi 😍 z drugimi dziadkami mamy super kontakt, a Tata … układa życie z drugą :)

    • Zatrzymując czas
      Reply
      Zatrzymując czas
      Wrz 11, 2018 at 20:02

      Taki tatuś to nie tatuś! Tylko największy tchórz tak postępuję…

    • Reply
      Pati
      Wrz 13, 2018 at 21:53

      Podziwiam :-) Szczęścia i zdrowia dla Was ;-)

  • Reply
    Angelika
    Wrz 11, 2018 at 00:22

    1+2 (6miesieczna Amelka, i 2,5 letnia Zosia) tata okazał się damskim bokserem, który jak się okazało nigdy dziewczynek nie chciał, gdy urodziła się ta młodsza zmył się , i tez układa sobie życie z inna kobieta, mając w dupie swoje dzieci..

  • Reply
    Oliwia
    Wrz 11, 2018 at 07:18

    Pięknie napisane❤️ Sama jestem modelem rodziny 2+1, ojciec moich dziewczyn wyrzekł si praw do nich…Staram się zastąpić im ojca i zapewnić im wszystko❤️ Buziaki😘

    • Zatrzymując czas
      Reply
      Zatrzymując czas
      Wrz 11, 2018 at 20:03

      Najważniejsze, że się starasz i zapewniasz córeczkom wszystko co najbardziej wartościowe, czyli miłość i wartości rodzinne. 💕 Cała reszta już się nie liczy.

  • Reply
    Kaja
    Wrz 11, 2018 at 08:59

    1+1 ! Sama bylam wychowywana przez Mamcie i teraz to ja SAMODZIELNIE wychowuje 3 letniego synka! Samotna nie jestem – raczej smodzielna :) I powiem Wam szczerze, ze jestem bardzo szczesliwa i spelniona! :) Nie ma co sie ogladac na kogos, kto nie zasluguje nawet na jedna sekunde naszego czasu :) lepiej poswiecic go naszym malym pociechom :)

  • Reply
    Justyna
    Wrz 11, 2018 at 09:14

    U mnie 1+1 :) Synek ma 3,5 miesiąca, a tatuś się wymigał w 14 tygodniu ciąży. Alimenty płaci, a synka widział na oczy 2 razy :) Ale nie ma co żałować tak jest nam lepiej niż z nieodpowiedzialnym pajacem. :)

  • Reply
    Olga
    Wrz 11, 2018 at 11:16

    Ja powiem moze zbyt ostro ale mam takie zdanie. Widze dookola ze masa kobiet robi sobie dzieci z poprostu byle kim. Laski ledwo pojda na dwie randki a juz bawia sie w rodzine. Facet od początku daje ciala ale pewnie jak sie urodzi dziecko to sie zmieni… Kiedys wychodzilam od koleżanki i mowie do mojej córki by zakladala kurtkę, bo jedziemy do domku, do tatusia. U znajomej byla tez inna kumpela z synkiem i ten maluch zaczął prosić mame ze tez chce jechac do tatusia… Brzdac nie wiedzial ze tatus napierdzielal mame nawet gdy ta nosila go na rekach…

    • Zatrzymując czas
      Reply
      Zatrzymując czas
      Wrz 11, 2018 at 20:05

      Ale popieram Twoją opinię. Niestety wiele dziewczyn zbyt szybko przywiązuję się do mężczyzn – często byle jakich. Na siłę szukają potencjalnego chłopaka, czy osobnika do stworzenia rodzinny – bez rozmowy czego oczekuje druga strona. Są też skrajne przypadki patologi, gdzie kobieta co weekend jest z innym, a później jest płacz, że ciąża…. :(

  • Reply
    Olga
    Wrz 11, 2018 at 11:17

    Oczywiście taty nie ma w domu od kiedy chlopczyk mial 4 miesiące…

  • Reply
    anna
    Wrz 12, 2018 at 07:04

    niestety życia różnie nam się układa, znam kilka samotnych mam, ale są szczęśliwe i świetnie sobie radzą :)

  • Reply
    Kasia
    Wrz 12, 2018 at 07:28

    Ja dzień po pogrzebie mojego chłopaka który dokonał samobójstwa dowiedziałam się, że jestem z nim w ciąży. Po urodzeniu dopiero zobaczyłam co znaczy prawdziwa miłość. Stałam sie jeszcze silniejsza. Dzisiaj po 2 latach od urodzenia córki jestem w szczęśliwym związku i planujemy ślub. Bywały chwilę trudne pomoc tylko od rodziców bo tamci dziadkowie tylko dużo obiecywali.. Ale jak na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć jestem szczęśliwa :) mam wspaniałą córkę i cudownego narzeczonego.

    • Reply
      Pati
      Wrz 13, 2018 at 21:55

      Po burzy zawsze jest słońce …;-)

  • Reply
    kornelia
    Wrz 12, 2018 at 10:59

    tak trzymaj

  • Reply
    Angelika
    Wrz 13, 2018 at 11:50

    Życie niestety piszę różne scenariusze… moje dziewczynki są wychowywane przez dwoje rodziców. Sama nie mialam tyle szczęścia bo moja mama zgineła w wypadku i wychowywał mnie tata… i dał radę. Zawsze będę go za to doceniać.

  • Reply
    Marta
    Wrz 14, 2018 at 08:16

    Oby tak dalej :)

  • Reply
    Eli
    Wrz 14, 2018 at 08:56

    Jestem samotnie wycjowującą mamą i jestem z tego dumna! Tatuś stwierdził, ze mnie nie kocha gdy byłam w 6 miesiacu ciazy. Zajmuje się synem ma z nim dobry kontakt i jestem mu za to wdzieczna. Bo nie chce by dzircko było karane za błędy rodziców. Synek ma 2latka. Jest wspanialym dzieckiem. Staram sie go dobrze wychować na wrażliwego i wartościowego człowieka. Dzięki niemu dąże do celow – zaczełam szkołę cukierniczą i zapewnie mu dobre i godne życie. Sama zadecydowałam ze moje życie nie jest samotne a wolne !

  • Reply
    Kejti
    Wrz 18, 2018 at 19:49

    Ja wychowuję swoją córkę sama i sama podjęłam taka decyzję ponieważ nie chciałam niszczyć życia jej i swojego przez ojca który naużywał alkoholu i nadużywał przemocy. Samej jest niestety bardzo ciężko ale lepiej na pewno tak niż marnować życie z takim człowiekiem. Pozdrawiam ;)

Leave a Reply

Instagram